Zdecydowałam, że i w tym roku nie może zabraknąć na blogu serii z kosmetycznymi ulubieńcami. Będzie się ona pojawiać w cyklach...
Heeeej :)
Wszystko co dobre szybko się kończy.. Nawet się nie obejrzałam nim skończył się wrzesień, a wraz z nim minęły też moje wakacje. Ale żeby jeszcze nieco umilić ten czas przychodzę do Was z kolejnym przeglądem kulturalnym! :) W końcu jesienią zazwyczaj chętniej sięga się po jakąś książkę, czy dobry film.. Jeśli jesteście ciekawe co tym razem...
Heeej :)
W ostatni tydzień września przychodzę do Was z zakupowym podsumowaniem ostatnich dwóch miesięcy. Co prawda jest tego na prawdę malutko - niemal same niezbędniki. W moim studenckim mieście byłam tylko bodajże raz w tym czasie, więc nic mnie nie kusiło. Ale odbiję sobie w październiku, bo prawie wszystko się już mi kończy! :D
Zastanawiałam...
Witam Was wieczorową porą z nową serią, która w sumie chodziła mi po głowie już rok temu, ale dopiero teraz zdecydowałam się ją rozpocząć. Jak widzicie po tytule wpis będzie takim małym przeglądem kosmetyków pielęgnacyjnych, których używam kiedy urządzam sobie małe spa w domowym zaciszu. Myślę, że każda z nas sobie takie wieczory 'pełnej pielęgnacji'...
Etykiety:
22.9.16
Bielenda algi morskie, mleczny olejek do ciała regenerujący - kolejny ulubieniec tej firmy? :)
Witam Was w pierwszy dzień kalendarzowej jesieni :) Z przykrością muszę przyznać, że i w powietrzu już ją czuć.. Mam jednak nadzieje, że słońce i cieplejsze dni jeszcze do nas wrócą i będziemy mogli cieszyć się ciepłą, złotą jesienią - może wtedy przekonam się do tej pory roku :D
Tymczasem przychodzę do Was z kolejną recenzją produktu od Bielendy,...
Etykiety:
Heeej :)
Evree to marka o której było stosunkowo głośno w blogosferze przez ostatnie miesiące.. Sama swoją przygodę z nią rozpoczęłam od olejku do ciała. Ale z czasem nabrałam ochotę na niemal wszystkie jej produkty dzięki pozytywnym opiniom w internecie :D
Nie tak dawno temu w mojej kosmetyczce pojawił się tonik różany i całkowita nowość firmy...
Etykiety:
13.9.16
Oprócz błękitnego nieba... - czyli o ulubionym lakierze Rimmel w towarzystwie brokatowej mgiełki My Secret.
Heeeej :)
Dawno nie pokazywałam tutaj żadnego lakieru, a przecież często zmieniam kolory na paznokciach.. :)
Jakiś czas temu doszłam do wniosku, że przy okazji lakierowych postów skupię się bardziej na zdjęciach niż opisywaniu. Ograniczę się w treści do minimum, a zawierać będę tylko te najpotrzebniejsze informacje. Stwierdziłam, że już hybrydy...
Heeeej :)
W to sobotnie popołudnie zapraszam Was jak co miesiąc na przegląd kulturalny :) Tym razem nieco później niż zazwyczaj, ale jak to mówią lepiej późno niż wcale!
Jest tego sporo, ale to już chyba ostatni taki miesiąc bogaty w wiele propozycji. Dlatego bez zbędnego przedłużania zapraszam Was na dzisiejszy przegląd, a sama wracam do dalszych...
Subskrybuj:
Posty (Atom)