6.4.18
Multifunkcyjny balsam Evree - poziomka. Czy warto zwrócić na niego uwagę podczas promocji w Rossmannie?
Heeej :)
Musicie mi wybaczyć monotematyczność, ale dzisiaj (znowu) chciałam Wam krótko przedstawić kolejny produkt od Evree. Nie jest to w żaden sposób post sponsorowany :D Zbliża się promocja - 55%/-49% w Rossmannie, więc być może zastanawiacie się, czy warto wrzucić do koszyka właśnie ten balsam od Evree. Ewentualnie szukacie czegoś godnego uwagi, dlatego uznałam, że to idealna okazja, by napisać o tym produkcie. Sama kupiłam go właśnie na poprzedniej promocji, więc jestem już w stanie co nieco o nim powiedzieć :)
Zaczynając standardowo od opakowania --> jest to mały kartonik w którym kryje się plastikowy słoiczek z naszym balsamem. Na kartoniku najdziemy wszystkie podstawowe informacje, w tym skład. Całość choć dość minimalistyczna, prezentuje się bardzo ładnie :)
Producent informuje nas, że kosmetyku można używać na 9 'sposobów' - co widzicie na zdjęciu niżej. Sama skupiłam się raczej na podstawowym (1) przeznaczeniu do ust. Trudno mi sobie wyobrazić używanie go np. w roli, żelu do brwi, chociażby ze względu na opakowanie.. :D
Zapach balsamu jest poziomkowy - może nie w 100% naturalny, ale delikatny i raczej miły dla nosa. Nie powinien nikomu przeszkadzać :) Konsystencja jest mega zbita, jak widać na poniższym zdjęciu. Jednak pod wpływem ciepła przy nakładaniu rozpuszcza się jak olejek i pozostawia na ustach przyjemną olejkową warstwę ochronną. Sama produktu używam jednak wyłącznie w domu, wtedy nie ma problemu z higienicznością słoiczka :P
Balsam dzięki olejkowej konsystencji i powłoce 'ochronnej' jaka zostawia na ustach przyjemnie nawilża usta, przynosząc im ukojenie. Nie przynosi on może efektów od pierwszego użycia, ale przy dłuższym użytkowaniu widać wyraźną różnicę w stanie ust. U mnie dał radę nawet zimą, kiedy usta były narażone na działanie mrozu i wiatru.
Warto też moim zdaniem zwrócić uwagę na skład. Producent zapewnia, że produkt zawiera 99% naturalnych składników. Nie jestem pewna czy jest to do końca prawda, ale na pewno znajdziemy w nim sporo fajnych składników --> olejków, masło kakaowe i shea oraz Lanoline. Skład jest zdecydowanie lepszy od balsamów Nivea, które także używałam. Także jeśli wahacie się między tymi 2 firmami, myślę, że to Evree będzie lepszym wyjściem :)
Cena produktu w cenie regularnej to ok. 17 zł, co nie jest jak dla mnie tragedią nawet w cenie regularniej. Zwłaszcza, że 10 ml balsamu jest bardzo wydajne. Na promocji jednak wychodzi o połowę taniej, więc bardzo korzystnie :) W ofercie dostępna jest także wersja pomarańczowa.
Znacie balsamy do ust od Evree? Jak u Was się sprawdziły?
Co planujecie kupić na najbliżej promocji? - Być może mnie czymś zainspirujecie :D