Przegląd kulturalny - styczeń.

Cześć :)
W ostatnie dni stycznia przychodzę do Was z przeglądem kulturalnym :) Tym razem mam dla Was dość sporo filmów, bo jeszcze w święta obejrzałam ich kilkanaście. Może coś akurat Was zainteresuje i obejrzycie którąś z moich propozycji.
Nie przedłużając już - zaczynamy.. :)

Muzyka 

Tabb & Sound'n'Grace - Someone
Na początek piosenka, która wpadła mi w ucho jeszcze w kinie podczas oglądania Listów do M.

Szymon Chodyniecki - Drogowskaz
Dość nowa piosenka Szymona - jakoś w połowie stycznia miała premierę. Podobnie jak jego 'Sam na sam' bardzo mi się spodobała! :) Słucham jej praktycznie codziennie :D

Shawn Mendes - Stitches
Z zagranicznych kawałków najbardziej wpadł mi w ucho właśnie ten utwór...

X Ambassadors - Renegades
... i ten :D

Filmy
Tym razem będzie sporo thrillerów, czy filmów kryminalnych, bo i kilka z tych filmów oglądałam z bratem pod koniec grudnia/na początku stycznia. Ale znajdzie się też coś dla wielbicieli lżejszego gatunku.. :)

http://www.filmweb.pl/film/Fotograf-2014-666870

Fotograf
Baaardzo dobry film kryminalny, co więcej polskiej produkcji. Raczej nie oglądam takich filmów, ale tutaj skusiłam się na obejrzenie go z bratem. Co więcej polubiłam się z tym rodzajem i na pewno będę oglądać ich więcej.. :D Jest trochę zagmatwany, więc trzeba go oglądać z uwagą, żeby móc na bieżąco rozwiązywać zagadkę razem z bohaterami. Trzyma widza cały czas w napięciu i ciekawi do samego końca. Nie chcę zbyt wiele zdradzać, ale bardzo polecam go Wam zobaczyć. Oby więcej taki polskich produkcji!

http://www.filmweb.pl/film/Snajper-2014-656040
Snajper
Długo zabierałam się za ten film, mimo poleceń wielu osób - nie wiem czemu. Mimo, że chwilami trochę nudził, bo akcja za długo się dla mnie ciągła, to oceniam go jako bardzo dobry dramat wojenny. Jeśli jeszcze nie widziałyście to też zachęcam do obejrzenia :)

http://www.filmweb.pl/film/Listy+do+M.+2-2015-736267
Listy do M
Tutaj na pozór lżejsza produkcja. Na pozór, bo nie do końca jest to typowa lekka, świąteczna komedia. Są wątki, które 'zatrzymują' widza i nakłaniają do refleksji. Były momenty, gdzie można było się wzruszyć właśnie, ale były i takie gdzie śmiałam się z całą salą w kinie :) W 2 części pojawiły się także nowe wątki. Co jeszcze spodobało mi się to ścieżka dźwiękowa filmu - nadająca fajny klimat :) Ostatecznie ta część spodobała mi się bardziej od 1.. Cieszę się, że zdecydowałam się go obejrzeć jeszcze w kinie. Chyba zostanie moim ulubionym filmem świątecznym, chociaż jak wcześniej wspomniałam typowo świąteczny nie jest.. Obejrzyjcie koniecznie jak nie w kinie (bo raczej już go nie grają) to w domu - sama też na pewno to zrobię :)

http://www.filmweb.pl/film/Jeziorak-2014-716313
Jeziorak
Kolejny polski dramat kryminalny.. Mniej zagmatwany niż 'fotograf' i trochę gorszy. Tutaj przeszkadzało mi trochę, rozgraniczenie na dwa wątki. Niby były to powiązane ze sobą tajemnice, ale każda z nich była rozwiązywana osobno. Mimo wszystko jest to ciekawy kryminał wart obejrzenia :)

http://www.filmweb.pl/film/Oczy+Julii-2010-547450
Oczy Julii
Tutaj już thriller hiszpański. Chyba najmniej udana pozycja z tego zestawienia. Niby zły nie był, bo dość ciekawy, ale widziałam lepsze filmy z tego gatunku. Można obejrzeć jak dla mnie.. Ale wiem też że kilku osobom się bardziej podobał tej film, więc możliwe, że i Wam się spodoba :)

http://www.filmweb.pl/film/Ziarno+prawdy-2015-705248
Ziarno prawdy
Jedna z nowszych pozycji sprzed roku i kolejny (ostatni już w tym zestawieniu :D) kryminał, podchodzący trochę pod thriller. Baaardzo dobry polski film! Z dobrym klimatem, który buduje m.in muzyka. Do tego dobra obsada i zdjęcia. Końcówka filmu i rozwiązanie zagadki raczej nie do odgadnięcia :D Pozycja na światowym poziomie jak dla mnie, zdecydowanie warto zobaczyć! :)

http://www.filmweb.pl/film/Zabi%C5%82em+moj%C4%85+matk%C4%99-2009-512873
Zabiłem moją matkę
Po roku przerwy znowu skusiłam się na film Dolana. Na pewno jego filmy są dość specyficzne, przez co też nie spodobają się wszystkim jak podejrzewam. Nie są to lekkie i łatwe w odbiorze pozycje. O ile mama spodobała mi się na tyle by znaleść się w moich filmowych hitach ubiegłego roku z tym już nie do końca tak było..

http://www.filmweb.pl/film/%C5%BBy%C4%87+nie+umiera%C4%87-2015-730099
Żyć nie umierać
Film, który chciałam obejrzeć jak tylko pojawił się w kinach w końcu po pojawieniu się w internecie mi się udało. Kolejny bardzo udany polski film z doskonałą rolą kota :) Wart obejrzenia.

http://www.filmweb.pl/film/Oszukane-2013-682088
Oszukane
Na koniec już lżejsza pozycja, nie jest to może tak dobry polski film, jak te przedstawione wyżej, ale i tak był całkiem niezły. Można obejrzeć w sumie, bo dość szybko mi się go oglądało :)

http://www.filmweb.pl/film/W+nowym+zwierciadle%3A+Wakacje-2015-563822
W nowym zwierciadle: Wakacje
Film, który sporo osób polecało jako dobrą komedie - niestety nieco się zawiodłam.. Owszem było kilka momentów w których się śmiałam, ale więcej było takich żenujących, momentami obrzydzający widza fragmentów. Jak dla mnie jest to humor podobny do tego w filmie 'Sąsiedzi'. Części osób film może się spodobać, a części jak mi nie do końca - od siebie go raczej nie polecam.

Książki
 W tej kategorii, nie poszło mi już tak dobrze, bo przeczytałam tylko jedną książkę..
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/191386/collide
Collide - Gail McHugh
Pierwsze co przeraziło mnie w tej pozycji to ilość stron - 500. Niestety moje obawy były uzasadnione, bo pod koniec już historia zaczęła mi się dłużyć.. Nie była zła, bo nie nudziła mnie jakoś strasznie i nie czytałam jej jakoś 'na siłę', ale akcję książki można by zamknąć już 400 stronach, albo i 300 :D Mimo wszystko jestem ciekawa jak skończy się ta historia i pewnie sięgnę po 2 tom, ale to za jakiś czas :) Taki średniak po prostu jak dla mnie - ani zły, ani nie jakiś wybitny.

Podsumowując w tym miesiącu udało mi się obejrzeć sporo filmów w większości godnych polecenia. Sporą część z nich stanowiły polskie produkcje :) Książek przeczytałam niewiele, ale mam nadzieję, że w przyszłym miesiącach będzie ich więcej. Niedawno dołączyłam też do dość fajnej akcji (jeśli już o książkach mowa..) 12 książek w 12 miesięcy. Jeśli tylko macie ochotę dołączyć to szczegóły znajdziecie w poście autorki (podlinkowanym wyżej) :)

Znacie coś z moich propozycji? Do czegoś Was zachęciłam? 
Co ciekawego sami oglądaliście/czytaliście ostatnio?

Czytaj dalej

5 kosmetyków do 10 zł, które warto wypróbować - kolorówka (cz.3)

Hej! :)

Na dzisiaj przygotowałam kolejny wpis z serii tanich kosmetyków do 10 zł, które warto wypróbować. Tym razem jak zapowiadałam wcześniej postanowiłam zrobić zestawienie z samymi kosmetykami do makijażu. W sumie zdjęcia do tego wpisu robiłam jeszcze w lecie, więc czas najwyższy je wykorzystać. Zwłaszcza, że mam już pomysły na kolejne wpisy z tej serii.. :)
Ceny produktów mogą przekraczać nieco 10 zł w kilku przypadkach tym razem, ale nadal są to tanie i przede wszystkim dobre produkty. Z resztą, zawsze można je zakupić na promocji.. :)
Cała dzisiejsza gromadka prezentuje się tak:

I po kolei..
Podkład rozświetlająco-korygujący bell (ok.13 zł)
Jeden z lepszych podkładów jakie miałam. Ładnie rozświetla cerę, ale też twarz nie błyszczy nam się po jego zastosowaniu. Krycie określiłabym jako średnie, więc dla części osób może nie być wystarczające. Mi ono jak najbardziej odpowiada. Kolor może nie zadowoli dziewczyn o bardzo bladym odcieniu cery, ale mi jak najbardziej odpowiadał w okresie letnio-jesiennym. Co prawda podkład wymaga przypudrowania, ale dla mnie to nie problem, bo i tak zawsze to robię :)
 Żel do brwi - wibo (ok. 10 zł)
Pokazywałam go już w którychś ulubieńcach :) Dobry produkt do podkreślenia brwi, którego efekt można stopniować. Przy tym wygląda bardzo naturalnie, na co szczególnie sama zwracam uwagę. Można go stosować zarówno solo, jak i z innymi produktami tj. cienie do brwi :)
Tusz do rzęs growing lashes - wibo (ok. 10 zł)
Wiele osób w sumie już polecało tą maskarę - u mnie także się sprawdziła :) Ma fajną silikonową szczoteczkę, która świetnie rozdziela, pogrubia i wydłuża rzęsy. Minusem może być to, że lubi szybciej zasychać niż inne tusze.. Ale za taką cenę można kupić wtedy nawet i kolejne opakowanie :D
Korektor Eveline kryjąco-rozświetlający (ok. 13,50 zł)
Dobry i lekki korektor pod oczy, dość fajnie rozświetlający także. Do maskowania niedoskonałości raczej się nie nadaje, bo za słabo kryje, ale pod oczy jest idealny. Do tego ma wygodną aplikację. Ja mam akurat ciemniejszą wersję, która nawet była przyzwoita w lecie, ale warto kupować tą najjaśniejszą :)
Pomadka do ust essence (ok. 10 zł)
Długo szukałam pomadki, która by pasowała do mojego typu urody i fajnie się prezentowała na ustach. Produkty z essence okazały się strzałem w 10! :) Dość dobrze kryją, mają fajną kremową konsystencję i równomiernie schodzą z ust. Może nie są jakieś super trwałe, ale wytrzymują kilka dobrych godzin. Sama posiadam dwa kolory - 07 natural beauty, czyli taki brudny róż i 13 love me. Oba kolory bardzo mi się podobają i mam ochotę na kolejne, szczególnie jakieś nude. Do tego firma często wypuszcza ciekawe limitowne kolory tych pomadek :) 

Znacie któryś z tych produktów? :) Jakie kosmetyki do makijażu (i nie tylko) same umieściłybyście w tym zestawieniu? Chętnie poznam Wasze typy :)

Czytaj dalej

Mini recenzje cz.1 - Pielęgnacja twarzy, Kolastyna | Ziaja | Eveline.

Heeeej! :)
Nie wiem, czy zauważyłyście, ale już od jakiegoś czasu nie piszę dla Was tak często recenzji, jak kiedyś.. Powód tego jest prosty - przez małą ilość czasu wolnego, mając do wyboru np. post z denkiem, czy recenzję, wybieram to pierwsze, które wydaje mi się ciekawsze.. Dlatego od nowego roku postanowiłam wprowadzić nową serię na bloga - mini recenzje. Zawierać będzie ona właśnie moją opinię o kilku produktach o których chcę Wam aktualnie napisać :) Myślę, że będzie to dość fajne rozwiązanie, bo dzięki temu będę mogła napisać do Was o większej ilości produktów. Co myślicie? koniecznie dajcie mi znać :)
Dziś wybrałam dla Was trzy produkty do twarzy. Nie wiem, czy zawsze, będę dobierać produkty 'kategoriami', ale dzisiaj akurat tak się udało :) Dodatkowo wybrałam dla Was trzy różne marki - Kolastynę, Ziaję i Eveline.
W sumie produkty, jakie mam do pokazania to takie minimum pielęgnacyjne jak dla mnie w kwestii codziennej pielęgnacji twarzy. Czy wszystko się sprawdziło? Zapraszam dalej :)

Bogaty krem nawilżający na dzień/noc - Kolastyna
Pierwsza kwestia jaka podoba mi się w tym produkcie to opakowanie. Mała, poręczna tubka jak dla mnie jest idealna, jeśli chodzi o kremy do twarzy. Dużo przyjemniej używa mi wtedy produktu, niż kiedy jest on zamknięty w słoiczku :) Zapach według producenta to olejek arganowy. Jak wiecie nie przepadam za takimi słodkimi woniami w kosmetykach, aczkolwiek tutaj nie jest on aż tak nachalny. Nawet mi się podoba :) Konsystencja nie jest lekka, powiedziałabym, że należy do tych treściwszych - na szczęście nie zostawia tłustego filmu. Jeśli chodzi o działanie - tutaj zaczynają się schody.. Na pewno nie jest to BOGATY krem nawilżający, bo nawilża on trochę słabo. Nie jest, źle ale nie sprostał wymaganiom mojej cery. Na szczęście nie wyrządził mi krzywdy. Może dla mniej wymagających będzie idealny, mi nie do końca przypasował, chociaż zapowiadało się ciekawie :) Cena kremu nie przekracza 10 zł, na promocji można kupić ją nawet za ok. 7 zł.

Woda oliwkowa z witaminą C - Ziaja
Woda znajduje się w plastikowym opakowaniu. Dodatkowo aplikację umożliwia atomizer, który rozpyla nam wodę w postaci mgiełki. Zapach jest dość charakterystyczny i powiedziałabym, że dość intensywny - mi osobiście nawet się podoba :) Produkt jest idealny zarówno po demakijażu - jako tonik, jak i po wykonaniu makijażu - wtedy dobrze go 'scala'. Toniki w takiej formie lubię szczególnie latem - do odświeżenia, czy ochłodzenia. Fajnie koi wtedy cerę, ale sprawdza się także i w zimie, np. po ćwiczeniach jak wskazuje producent :) Dodatkowo jest bardzo wydajna, więc myślę, że starczy mi nawet do lata :D Jestem z niej bardzo zadowolona, zwłaszcza, że kosztuje niewiele - dorwiemy ją już za ok. 8 zł.

Płyn micelarny - Eveline
Opakowanie płynu podobne jak w tego typu produktach. Otwór dozujący produkt nie jest za duży - nie wylewa się zbyt wiele produktu :) Zapach raczej nie jest wyczuwalny, nie wyróżnia się niczym - jest po prostu bezzapachowy. Jak wiecie od kosmetyków do demakijażu nie oczekuję zbyt wiele - mają po prostu dobrze zmywać i przy tym nie podrażniać oczu. Ten sprawdza się doskonale w swojej roli :) Nie wiem jak jest z wodoodpornymi kosmetykami, bo nie używam takich, ale zarówno tusz, cienie, jak i podkład zmywa bez zarzutów. Jestem z niego zadowolona, chociaż na pewno nie będzie tak wydajny jak micel z Garniera np, w końcu to tylko bodajże 150 ml, nie 500.. Ale z drugiej strony to dobrze - fajnie wypróbować coś nowego :) 


Znacie te produkty? :)
Co myślicie o takiej serii i formie recenzji? - Koniecznie dajcie znać. Oczywiście zwykłe recenzje z jednym produktem też będą się pojawiać w miarę wolnego czasu, ale taka forma byłaby chyba ciekawsza dla Was, a dla mnie wygodniejsza :)

Dzisiaj już się z Wami żegnam i 'widzimy' się chyba dopiero po mojej sesji, przy okazji kulturalnego podsumowania :)
Udanego weekendu i do napisania!
Czytaj dalej

Wspomnienie lata na paznokciach, czyli Golden Rose matte 23.

Cześć! :)
Lato co prawda już dawno za nami, ale dzisiaj chciałam Wam jeszcze pokazać typowo wakacyjny i letni jak dla mnie neon od Golden Rose. Dawno nie dodawałam wpisów z lakierami, więc czas to nadrobić zwłaszcza, że mam ich jeszcze trochę do pokazania :)
Wiele z Was było ciekawe jak ten lakier wygląda na paznokciach, więc dzisiaj będziecie miały okazję zobaczyć go w pełnej krasie :) 
Buteleczka jest charakterystyczna i matowa, jak wszystkie lakiery z tej serii. Jego pojemność to 11,5 ml. Sam pędzelek jest dość długi i wąski. Sama wolę te szersze, ale na szczęście maluje się nim wygodnie :)
 Konsystencja lakieru też jest idealna - nie za gęsta, ani nie za rzadka. Dzięki czemu lakier nie zalewa nam skórek.
Kolor jaki posiadam to taki typowy zielony żarówkowy neon - trudny zresztą do uchwycenia na zdjęciach.. Producent oznaczył go numerem 23. Jak dostałam go rok temu nie był on jeszcze dostępny w Polsce. Teraz z tego co wiem można go już znaleść na stoiskach GR.
Wydaje się, że wysycha on dość szybko, ale mimo czekania minimum 30 min na lakierze odbiła mi się pościel (malowałam paznokcie jak zawsze wieczorem - brawo ja! :D). Samo krycie lakieru jest kiepskie, bo konieczne jest wcześniejsze nałożenie białego lakieru bazowego. U mnie jest to 2 warstwy bieli, a na to dopiero 2 warstwy naszej neonowej zieleni. Jeśli chcielibyśmy nakładać sam lakier to potrzebne byłyby pewnie z 4 warstwy..
Trwałość jak przystało na matowe lakiery też jest bez szału, bo po kilku dniach mat się nam ściera.. Po 2 czy 3 dobach też zaczęły pojawiać się mi delikatne odpryski.
Na paznokciach prezentuje się tak:

Jest on nieco kłopotliwy, ale efekt na paznokciach mi się bardzo podoba! :) O ile wcześniej nie byłam ogólnie przekonana do neonów to teraz zaczynam je lubić na paznokciach.
Powyżej skład dla zainteresowanych :)

Co Wy o nim myślicie? Jesteście zwolenniczkami neonów na paznokciach (i nie tylko) czy raczej wolicie pastele? :)
Czytaj dalej

Podsumowanie zeszłorocznej wish listy i nowy plan zakupów na 2016 rok.

Heej! :)
Nie wiem czy pamiętacie moją listę chciejstw, którą zamieściłam rok temu.. Najwyższy czas ją dzisiaj podsumować! :) Jeśli jesteście ciekawe jak mi poszło i co udało się kupić - zapraszam dalej :)
Na początek ubrania i dodatki, czyli 'kategoria' gdzie udało mi się chyba najwięcej rzeczy kupić :) Jeśli chodzi o pierwsze produkty to kupiłam nawet kilka sweterków i koszul. Co prawda nie dorwałam tej czerwonej kraty, która tak mi się podobała, ale coś podobnego :) Listonoszkę też kupiłam, podobnie jak zegarek. Rok temu pisałam, że nad szczotką tt jeszcze się zastanawiam - ostatecznie ją kupiłam, bo dorwałam w dość fajnej cenie. Póki co jestem zadowolona :) Z kupna lusterka zrezygnowałam..
 Z produktów do makijażu kupiłam tylko kilka produktów - żel do brwi z wibo, pomadkę z essence - identyczną, jak chciałam :) Szukałam też dobrego podkładu i chyba znalazłam. Nie jest to stay matte, ale też produkt z Rimmela, który widziałyście w hitach 2015 roku :) Korektor catrice dostałam od Korneli na urodziny (:*). Pędzle przechodzą do zrealizowania na ten rok :)
Większość rzeczy z powyższej listy, która najbardziej kusiła nie została zrealizowana :D Za to wypróbowywałam kilka rosyjskich kosmetyków do włosów i maseczek do twarzy. Kupiłam też sobie top coat, co prawda nie słabodostępny NYC, ale też przyzwoity z wibo. Również na urodziny od Rudej dostałam żel do usuwania skórek SH i żel Balea z zimowej edycji :) Z kolei odżywkę Balea sprezentowała mi Ewa :)

Ogólnie uważam, że poszło mi całkiem nieźle :) Większość, rzeczy znalazła się w moim posiadaniu, dlatego i w tym roku postanowiła zrobić sobie podobną listę. Tym razem ograniczyłam się tylko do kosmetyków, nie ma ani dodatków, ani ciuchów..
Podobnie jak w minionym roku Balea kusi żelami ze swojej zimowej limitki. Chciałabym wszystkie, ale najbardziej chyba te z powyższej grafiki :) O rosyjskim miodowym mydle i toniku z evree przeczytałam sporo dobrego na Waszych blogach, że chciałabym wypróbować je i ja. Z evree kuszą mnie też inne kosmetyki do twarzy - krem, serum, peeling.. To samo tyczy się kosmetyków sylveco, ale szczególnie te trzy produkty od nich chciałabym wypróbować :)
Z zeszłorocznej listy znalazł się balsam eos, pędzle, płytka B. loves plates i lakiery CA. Większość z nich mi się marzy od dawna. Oprócz tego dołożyłam sławny wysuszacz Insta-dri, pomadkę GR i puder do brwi też z Golden rose. Co do tego ostatniego macie jakieś doświadczenie z tymi pudrami, jakie macie kolory? Jest ich tyle, że sama nie wiem na który się zdecydować :D

Mam nadzieję, że i w tym roku pójdzie mi tak jak w minionym, albo nawet i lepiej :) Oprócz tego oczywiście będę starała się wykreślać rzeczy z zakładki 'wish list' --> klik.

Kusi Was coś z mojej listy? Może coś znacie? :) 
Jak poszło Wam spełnianie Waszych planów zakupowych w minionym roku, jeśli takie miałyście? :)


Czytaj dalej

Denko - październik, listopad, grudzień (16).

Heeej! :)
Jeszcze końcówką grudnia, korzystając ze świątecznych porządków postanowiłam zrobić zdjęcia moim zużyciom i tym samym móc opróżnić denkowe pudełko :) Jeśli jesteście ciekawe co zużyłam w ciągu ostatnich miesięcy ubiegłego roku - zapraszam Was na denko. 
Tymczasem ja wracam do nauki - czeka mnie dość ciężki tydzień. Trzymajcie za mnie kciuki w piątek :D

Cała gromadka prezentowała się właśnie tak jak na powyższym zdjęciu, a teraz już po kolei..

Maska Kallos Cherry
Lubię ogólnie te maski za duże pojemności, niską cenę i dość dobre działanie. Ta też była nie zła, ale nie przebiła mojej ulubionej bananowej :) Nie wiem, czy powrócę do tego konkretnego rodzaju, ale na pewno wypróbuję kolejne maski tej firmy.

Odżywka do włosów z olejkiem Arganowym - Balea (recenzja)
Dość fajna odżywka - ułatwiająca przede wszystkim rozczesywanie włosów. Brakowało mi jednak u niej dociążenia włosów, dlatego nie wiem czy spotkamy się ponownie, biorąc pod uwagę także jej dostępność..

Szampon do włosów Babydream
Znany wszystkim chyba delikatny szampon. Na początku byłam nim zachwycona, ale później zauważyłam, że nie miał dobrego działania na mój skalp. Nie do końca się polubiłyśmy, teraz mam wersję ułatwiającą rozczesywanie - do tej raczej już nie wrócę.

Żele Palmolive
Oba dobrze sprawdzały się w swojej roli, ale to 'so vibrant' mnie zauroczył. Miał cudowny, nie spotkany wcześniej przeze mnie zapach!  Trudny do opisania, więc polecam Wam samemu powąchać jak będziecie miały okazję. Natomiast 'feel good' był dość przeciętny jak dla mnie w kwestii zapachu. Do tego pierwszego więc chętnie wrócę jak wykończę zapasy, a do drugiego nie koniecznie :)

Arbuzowy żel Balea
Ulubieniec! ♥ Bardzo lubię arbuzowe wonie, więc i ten zapach mi się spodobał. Typowo letni, wakacyjny - dobrze, że mam jeszcze jedno opakowanie w zapasach :)



Peeling Organique (recenzja)
Miał ciekawy zapach i dość dobre działanie - cieszę się, że mogłam go wypróbować, bo sama raczej nie kupiłabym go :)

Krem do twarzy Tołpa
Bardzo się polubiłyśmy, szczególnie podczas końcówki lata :) Dobrze matowił cerę i miałam wrażenie, że pojawiało się mniej niespodzianek na mojej twarzy podczas stosowania go. Z chęcią wróciłabym do niego w lecie, ale nie wiem czy jest jeszcze dostępny..

Krem do twarzy Kolastyna
Na pewno miał świetne opakowanie, ale w kwestii działania byłam nieco zawiedziona.. Liczyłam na lepsze nawilżenie, a nie do końca poradził sobie on z tą kwestią.


Płyn micelarny Garnier (recenzja)
Sprawdził się w swojej roli, bo dobrze zmywał makijaż. Ale nie wyróżnił się też jakość szczególnie na tle innych płynów.. Więc nie do końca popieram zachwyty nad nim, nie widzę też większej różnicy między nim, a np. micelkiem z biedronki :) Nie wiem czy kupię ponownie.

Pianka do mycia twarzy Lirene (recenzja)
Lubię kosmetyki w takiej formie, więc i ta pianka się u mnie sprawdziła :) Jednak jak dla mnie zdaje ona egzamin tylko w porannej pielęgnacji. Nie mogłabym jej używać wieczorem, bo wtedy potrzebuję dobrego oczyszczenia ;)

Pasta liście manuka Ziaja (recenzja)
Mój hit! :) Pojawia się w każdym denku praktycznie, więc nawet ten fakt mówi samo za siebie :)

Płatki carea
Stali bywalcy - lubię :)


Fluid bell
Fajny rozświetlający podkład w niskiej cenie :) Z krycia tez byłam bardzo zadowolona, a odcień był idealny w lecie. Polubiłyśmy się, na pewno wrócę do niego :)

Balsam do ust Balmi (recenzja)
Dosyć fajnie nawilżający balsam w ciekawym opakowaniu. Byłam z niego w sumie zadowolona, chociaż pewnie są lepsze pomadki i balsamy do ust :D


Dezodorant Rexona
Lubię ich dezodoranty, chociaż w tej wersji nie podobał mi się do końca zapach.. Dlatego inne warianty na pewno wypróbuję, ale do tego zapachu raczej nie wrócę.

Dezodorat Fa
Tutaj z kolei zapach bardzo mi się spodobał, działanie też miał całkiem niezłe.

Woda toaletowa Avon - pur blanca
Polubiłam ten delikatny, kwiatowy zapach, na tyle by sięgnąć po inne wersje z tej serii za jakiś czas :)

 Podsumowując.. 6 produktów spodobało mi się na tyle, aby kupić je w przyszłości. Do 9 może wrócę (mam lepsze zamienniki/są słabo dostępne - ale były całkiem niezłe). Tylko z 3 byłam niezadowolona - całkiem niezły wynik jak dla mnie :)

Znacie coś z przedstawionych przeze mnie produktów? Jak sprawdziły się u Was?

Ps. Wybaczcie słabszą jakość zdjęć - mój aparat zbuntował się przez tą pogodę. Nie miałam jak ich poprawić, bo od razu wyrzuciłam opakowania :)


Czytaj dalej

Najlepsi z najlepszych.. - czyli kulturalne podsumowanie ubiegłego roku.

Heej! :)
Na dzisiaj przygotowałam wpis z kulturalnym podsumowaniem minionego roku. Część z Was w poprzednim poście z kosmetycznymi hitami 2015 roku wyraziła chęć zobaczenia go, więc zdecydowałam się go napisać. Dodatkowo nie widziałam jeszcze na innych blogach takiej formy podsumowania, a w sumie szkoda.. Jak wiecie bardzo lubię posty z takimi zestawieniami :)

Na początek trochę liczb, w ubiegłym roku obejrzałam ok. 71 filmów (nie licząc tych oglądanych po raz kolejny..) i przeczytałam tylko 17 książek.

Nie będę pisać już mojej opinii o każdym filmie z osobna, bo robiłam to już w każdym z przeglądów w danym miesiącu. Podlinkuję, więc tylko tytuły do danego wpisu. Zamiast tego dopiszę opisy z filmwebu.
Na koniec dodam, że każda pozycja została przeze mnie oceniona na 8-10 gwiazdek na filmwebie, czy lubimy czytać.
Nie przedłużając zaczynam, bo pewnie i tak wpis będzie dosyć długi.. :)

Filmy


 Bajkowa opowieść o spotkaniu dwóch, spragnionych miłości osób - kobiety i dziecka..
Nauczyciel historii Kacper dowiaduje się, że traci wzrok. By zachować pracę i doprowadzić swoją klasę do matury, postanawia ukryć problemy przed otoczeniem.
Losy dwóch par, które dzielą lata doświadczeń. Ich historie zbiegają się w nieoczekiwanym momencie.
Pomimo przeciwności losu bokser stara się powrócić na szczyt i odzyskać dobre imię.
 Mama
Owdowiała kobieta wychowująca samotnie agresywnego syna dostrzega promyk nadziei, kiedy w jej życiu pojawia się tajemnicza sąsiadka.
♥ Fotograf 
Historia nieuchwytnego moskiewskiego mordercy, który na miejscu zbrodni pozostawia kartoniki z numerami.
Młody chłopak i jego dwóch przyjaciół wyrusza w podróż, aby znaleźć zaginioną dziewczynę z sąsiedztwa.
Listy do M 2
Po 4 latach Ci sami bohaterowie borykają się z kolejnymi problemami..

 Książki
Utrata 
Zakochać się
Przypadki Callie i Kaydena / Ocalenie Callie i Kaydena (1 i 2 część)

Muzyka
.. czyli piosenki jednych z moich ulubionych wykonawców, czy po prostu utwory, które szczególnie wpadły mi w ucho/przywołują jakieś wspomnienia :)

Lemon - Fantasmagoria ♥

Dawid Podsiadło - Powiedz mi, że nie chcesz

Years&Years - Shine

John Newman - Love me again

Walk the moon - Shut up and dance with me

Hozier - take me to church 

Buka & Rahim ft. Natalia Nykiel - Obiecuje Ci 

Przechodząc już do obiecanego małego dodatku prywaty..
Najważniejszym i najmilej wspominanym wydarzeniem 'kulturalnym' w minionym roku był dla mnie zdecydowanie koncert zespołu Lemon. Te z Was, które są ze mną dłużej wiedzą, że bardzo lubię chłopaków. Będąc więc na ich koncercie udało mi się spełnić jedno z moich małych marzeń :) Był to mój pierwszy koncert Lemona, ale na pewno nie ostatni! :)
Ubiegły rok był też dla mnie rokiem zmian. Zdałam w nim maturę i rozpoczęłam nowy rozdział w życiu jakim są studia. Było trochę nerwów (związanych bardziej właśnie z rozpoczynaniem studiów, niż samą maturą..), ale ostatecznie cieszę się, że jestem w tym miejscu gdzie jestem.. :) Z kierunku jaki wybrałam póki co także jestem bardzo zadowolona, a to chyba najważniejsze na początek. Nic złego też się nie zdarzyło, bo nie przypominam sobie wydarzenia, które bym jakoś źle wspominała. To był dobry rok... :)

A jak Wam minęły miesiące 2015 roku? 
Znacie coś z przedstawionych przeze mnie propozycji? Do czegoś Was zachęciłam?
Jakie filmy/książki/piosenki były Waszymi ulubionymi w minionym roku? - Koniecznie podzielcie się swoimi typami :)
Czytaj dalej

HITY 2015 - czyli moje kosmetyczne odkrycia ubiegłego roku...

Heeeej! :)
Pomyślałam, że dobrym pomysłem na pierwszy post w nowym roku będą moje kosmetyczne hity 2015 roku :) Sama bardzo lubię takie posty, bo dzięki nim mogę poznać nowe - sprawdzone kosmetyki. Dzisiaj przedstawię więc Wam 10 moich hitów kosmetycznych, które odkryłam w minionym roku :)

1. Olejek pod prysznic Isana, gruszka i melon
Ogólnie lubię żele tej firmy za ładne zapachy i niską cenę. Ale ta wersja zdecydowanie została moją ulubioną. Zapach jest obłędny, do tego nie wysusza on jak inne żele pod prysznic.. Będę do niego wracać! :)
2. Szampon do włosów Barwa, skrzyp polny
Szampon, który pomógł mi (i chyba nie tylko mi..) z wypadaniem włosów. Do tego dobrze oczyszcza --> przekonałam się, że moje włosy chyba jednak dużo bardziej wolą takie szampony od delikatnych :) Dlatego będę go kupować jeszcze przez jakiś czas, a zużyłam już chyba z 4/5 butelek.
3. Odżywka do paznokci Golden Rose, black diamond
Długo szukałam idealnej odżywki do paznokci po tym jakie szkody wyrządziła mi ta od eveline.. Do czasu, aż kupiłam tą - zdecydowanie jest to jeden z największych hitów ubiegłego roku! Dzięki niej praktycznie całkowicie pozbyłam się rozdwajania. Do tego nie zawiera formaldehydu - bardzo ją polecam jeśli jeszcze nie miałyście! :)
4. Kuracja z olejkiem arganowym Marion
Ideał do zabezpieczania końcówek! Fajnie nabłyszcza i chroni włosy, nie przeciążając przy tym ich.
5 Maska do włosów bananowa
Ulubiona maska z wszystkich przetestowanych do tej pory Kallosów i nie tylko. Dobrze dociąża włosy, ułatwia rozczesywanie i nawilża je. Do tego ma bardzo przyjemny zapach :)
6. Tusz do rzęs Wibo, growing lashes
Zna go chyba każdy :D Dobrze wydłuża rzęsy, nie sklejając ich przy tym przede wszystkim. Daje fajny dzienny efekt - jestem z niego zadowolona. Obok żółtego tuszu lovely - ulubieniec! :)
7. Podkład lasting finish Rimmel
Niedawno odkryty - podkład idealny! :) Chyba do tej pory nie miałam nic lepszego. Kolor idealny do mojej cery (przynajmniej teraz - zimą), dobre krycie i matowe wykończenie. Bardzo się polubiłyśmy, nie pożegnamy się szybko :)
8. Pasta liście manuka - Ziaja 
Nie pamiętam już ile opakowań jej zużyłam :D Peeling idealny, dobrze oczyszczający cerę. Pisałam o nim m.in tutaj.
9. Maseczka oczyszczająca Bania Agafii
Mój maseczkowy ideał! :) Świetnie oczyszcza, matowi i 'wycisza' cerę. Pomogła mi nawet w 'kryzysowych sytuacjach' o których możecie przeczytać tutaj.
10. Serum Bielendy
Tutaj dopiero się poznajemy, ale pozwoliłam sobie już umieścić go w tym zestawieniu :) Pomimo, że używam go dopiero od paru tygodni, już zauważyłam różnicę w stanie mojej cery. Bardzo ją polepszył - rozjaśnił blizny przede wszystkim i cała twarz wygląda dużo lepiej. Postaram się napisać coś więcej o nim jeszcze jak go trochę poużywam :)

To wszystko - mam nadzieję, że spodobało się Wam takie zestawienie :)
Znacie coś z moich hitów? Co u Was sprawdziło się szczególnie w ubiegłym roku? - Koniecznie podzielcie się swoimi typami w komentarzach :) 

Ps. Byłybyście zainteresowane kulturalnym podsumowaniem 2015 z małym dodatkiem prywaty? :) Zrobiłabym m.in zestawienie najlepiej ocenionych przeze mnie filmów i napisałabym może też coś od siebie, co ciekawego wydarzyło się u mnie w miesiącach ostatniego roku. Dajcie znać co myślicie koniecznie :)
Czytaj dalej

Etykiety

4 pory roku AA Alterra alverde anatomicals avon Balea Balmi balsam do ciała balsam do ust Barwa bebeauty bell Bielenda Biolove catrice celia ciało denko dm efektima elfa-pharm eos essence Eveline Evree Farmona film Flormar Garnier gliss kur Golden Rose Green Pharmacy Himalaya hity roku Isana Joanna Kallos kobo kolastyna kolorówka kosmetyczne premiery kosmetyczni ulubieńcy krem bb krem cc krem do rąk krem do twarzy krem pod oczy książki kulturalne podsumowanie roku L'biotica lakier do paznokci lemax lifestyle Lirene liście manuka lovely makijaż Marion mariza maseczka do twarzy maska/odżywka do włosów masło do ciała Maxfactor Maybelline mini recenzje miss sporty miyo mus do ciała muzyka my secret mydło do ciała i włosów Nacomi naklejki wodne naturalnie Neutrogena niekosmetyczni ulubieńcy nivea nowości oceania odżywka do paznokci olejek do twarzy Organic shop Organique organizacja Palmolive paznokcie peeling peeling do rąk peeling do skóry głowy peeling do twarzy perfecta pianka do twarzy pianka pod prysznic pielęgnacja pielęgnacja twarzy planet spa płyn micelarny podkład podróże pomadka promocja na kolorówkę w Rossmannie prywatnie Przegląd kulturalny puder Rimmel Rival de Loop rosyjskie kosmetyki bani agafii Sally Hansen serial serum skarpetki złuszczające soraya Stara Mydlarnia Sylveco szampon tag tanie kosmetyki Tatry tołpa tonik treaclemoon Tutti Frutti twarz Ulubione blogi usta Vipera wcierka wibo wieczorna pielęgnacja wishlista włosy wygląd bloga wyjazdowa kosmetyczka wzorki na paznokciach Yves Rocher zagraniczne kosmetyki ziaja żel do brwi żel pod prysznic
me & my passions © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka