To już 2 lata! :)

Hej!

Tak, to właśnie dzisiaj mija drugi rok, odkąd jestem z Wami i prowadzę dla Was to miejsce! :) Dwa lata temu napisałam dla Was pierwszy wpis - moich początkowych postów nie wspominam zbyt dobrze (polowy i tak już nie ma, bo usunęłam :D). Bywało różnie, bo od początku bloga zmieniła się całkowicie tematyka - od roku już jest typowo kosmetyczna, od niedawna mam także nowy aparat, już od 3 czy 4 postów wstecz możecie zobaczyć nową jakość zdjęć - ale to jeszcze i tak moje początki z nowym sprzętem także będzie jeszcze lepiej mam nadzieję i dzięki czemu wpisy też powinny na tym zyskać.  Zdaje sobie sprawę, że i moja systematyczność zostawia wiele do życzenia.. Ale niestety nie obiecuję, że będzie lepsza, bo czeka mnie ważny i ciężki rok, ale będę się starać :) I tym bardziej dziękuje tym z Was, które zaglądają tu regularnie!
Liczb tym razem nie będzie, bo myślę, że nie są aż tak ważne - ważne jest, ze nadal mnie odwiedzacie i mam dla kogo pisać :) Za to Wam dziękuje! 
Mimo wszystko, cieszę się z tego, ze jestem z Wami! :)

Dziękuje też wspaniałym dziewczynom, które aktywnie się udzielają i są ze mną już od jakiegoś czasu! :*
 Na koniec pomyślałam, że część z Was może chciała mi coś powiedzieć, o coś zapytać może, albo ma jakieś uwagi/pomysły co do mojego miejsca w sieci, czy samych postów, może czegoś Wam brakuje? - dlatego też pomyślałam o ankiecie, gdzie będziecie mogły to zrobić :) Miło będzie jeśli się podpiszecie, ale nie jest to obowiązkowe :)


Czekam na Wasze opinie, które będą na pewno dla mnie pomocne :) 
I jeszcze raz dziękuje Wam wszystkim i każdemu z osobna za wszystkie Wasze komentarze, opinie napisane w ciągu tego czasu i wizyty! :)
Czytaj dalej

Wakacyjne nowości w mojej kosmetyczce.

Cześć! :)

Wakacje już prawię za nami (i nie mówię tego z radością.. Kiedy to zlecało!?), więc dziś czas na pokazanie Wam kosmetycznych nowości jakie znalazły się u mnie w lipcu i sierpniu. Wakacje to też czas moich urodzin, więc znalazło się kilka prezentów-niespodzianek od wspaniałych osóbek :* Jest też kilka wygranych z rozdań i moje skromne zakupy. Nie przedłużając zapraszam do czytania, jeśli jesteście ciekawi co nowego zasiedliło moje kosmetyczne zbiory :)

Zacznę od prezentów :D
Pierwszy od kochanej Aswertyny :*
Dzięki niej będę po raz pierwszy mogła wypróbować coś od anatomicals, a dokładnie masło do ciała. Tak samo pierwszy raz będę też miała styczność z lakierem Barry M i produktem osławianej Craft' n' Beauty - Martyna wie, że uwielbiam arbuza! <3 A zimowe i jesienne wieczory umilą mi woski YC w świetnych zapachach :) Do tego były jeszcze próbki i liścik, a całość pięknie zapakowana. Dziękuje za wspaniałą niespodziankę :*

Kolejno - paczka od Ewy :*
A w niej 2 rzeczy z mojej listy chciejstw - peeling i pianka do twarzy alverde, której jestem najbardziej ciekawa :D Fabryczna wie, jak sprawdził się ostatni zmywacz od niej i sprezentowała mi kolejny, jako że nie mam do nich dostępu. W paczce była  także odlewka maski do włosów Kallos i pyszne kisiele <3 Dziękuje! :)

I ostatni prezent, od Paczajki :)
A w nim lakier w czerwonym kolorze, kolczyki, aplikatory do demakijażu smycz i próbki - dziękuje! 

Teraz przejdę do wygranych w rozdaniach
Na pierwszy rzut nagroda od Darii i kosmetyki marizy - 'komplet' mango i liczi, czyli żel pod prysznic, mleczko i peeling do ciała --> czekają na swoją kolej :) Z tej firmy także sól i krem do rąk, który porwała już moja siostra i nie załapał się do zdjęcia. W przesyłce znalazłam też rosyjski krem do twarzy, który bardzo mnie ciekawi, próbkę kremu i peeling z nasion malin - tu też nie mogę doczekać się 1 użycia :D
W paczce od Moniki znalazłam popularne ostatnimi czasy masło do ciała i peeling z Bielendy, który zdążył już mieć u mnie swój debiut i pomadkę do ust mango. Do tego Monia dołożyła mi kilka próbek i rosyjski szampon do włosów jako niespodziankę i nie ukrywam, że to jego jestem najbardziej ciekawa :D
Wygrana od Gaby zawierała i coś z kolorówki i pielęgnacji. Do makijażu znalazłam eyeliner, zieloną kredkę do oczu i pomadkę Oriflame w pięknym opakowaniu (którego akurat nie widać :P) Z pielęgnacji dostałam coś do włosów, czyli kapsułki i do twarzy - krem i serum. Do tego sporo próbek, maseczka i sól do kąpieli :)

Ostatnia wygrana od Subiektywnej, a w niej mnóstwo dobroci, jakie widać na zdjęciu :) Ale nie będzie chyba zaskoczeniem, jeśli napiszę że najwięcej radości chyba przyniosły mi lakiery :D Jednego z nich prezentację będziecie mogli zobaczyć za nie długo :) Odżywka - przyśpieszasz wzrostu paznokci także już doczekał się pierwszych testów. Ciekawi mnie też bardzo krem i pasta z nowej serii ziaji - tak osławianej od niedawna. Cienie paese mają świetną pigmentację! I tak mogłabym wymieniać i wymieniać :D Dziękuje za wspaniałą zawartość!

Na koniec standardowo skromne zakupy, nie miałam ostatnimi miesiącami czasu na większe szaleństwa :P
Lakier, kupiony podczas zakupów z serii 'szukamy bieli idealnej', dezodorant w mini wersji idealnej na wyjazdy, niezbędnik lakieromaniaczki czyli zmywacz i kolejny żel pod prysznic z biedronki o wspaniałym letnim zapachu! :) Dwie ostatnie rzeczy jak widać już w użyciu :D

A jakie nowości znalazły miejsce ostatnimi czasy w Waszej kosmetyczce?
Jesteście czegoś szczególnie ciekawe?

A Wam dziewczyny jeszcze raz dziękuje za wszystkie paczki! :)


Czytaj dalej

Miętowy piegus, czyli o lakierze Flormar black dot 02 słów kilka.

Heej!

O dziwo, lakiery i ich prezentacja na blogu pojawiały się bardzo rzadko, mimo mojego lakieromaniactwa i tego, że już mam ich 'trochę'. Pewnie po części była to wina kiepskiego sprzętu, ale skoro już mam lepszy i razem z nim lepszą jakość zdjęć postaram się, żeby i one się tu pojawiały częściej :)
A dziś przedstawiam Wam miętowego pieguska od Flormara z serii black dot o numerze 02.
 Lakier mieści się w typowej dla tej firmy buteleczce o pojemności 11 ml., czyli dość sporo :)
Kolor to mięta z mnóstwem czarnych piegów - mniejszych okrągłych i większych sześciokątnych. (Jak dla mnie mniejsze wyglądają lepiej niż te sześciokątne dlatego ich na paznokciach jest więcej :P)
Pędzelek jest dość długi i wąski - jak dla mnie ok, nie sprawia większych problemów. Tak jak i konsystencja zresztą, która nie jest ani zbyt rzadka, ani gęsta - lakier nie rozlewa się nam na skórki :)
Nasz lakier kryje po 2 warstwach, po jednej pozostawia prześwity. Wysycha także szybko - gdy pomalowałam jedną warstwę, mogłam zaraz kłaść 2, bo poprzednia wyschła. 
Mimo to nałożyłam top coat, żeby powierzchnia była równiejsza i piegi nie zahaczały mi np. o ubranie :)
Jeśli chodzi o trwałość to u mnie na 2 dzień niestety lakier zaczął odpadać - ale raczej to tylko dlatego, ze paznokcie malowałam na sobotni wieczór dzień wcześniej. A jak można się spodziewać w sobotę czekało mnie jeszcze sprzątanie, więc po prysznicu i kontakcie z wodą lakier się zbuntował i w kilku miejscach zaczął odpryskiwać :( Ale myślę, że gdyby nie to trwałość byłaby lepsza, tak też było gdy lakierem malowałam paznokcie po raz pierwszy - także w tym wypadku trwałością moją się nie sugerujcie :)
Zmywanie jak się można spodziewać nie jest najlepsze - trzeba trochę przy nim się pomęczyć, ale jak dla mnie dla takiego efektu warto czasami się poświęcić:
(z góry przepraszam za skórki :P)
 
 Lakier dostaniecie na wysepkach Flormara, jeśli chodzi o cenę to waha się ona w granicach 10 zł (jeśli się mylę poprawcie mnie, bo swój egzemplarz dostałam od As :*)

Jak Wam się podoba? Skusiłybyście się na niego czy raczej nie? :)
Z tej firmy i serii mam jeszcze niebieski lakier, chcecie i go zobaczyć?

Ps. W rzeczywistości lakier jest bardziej wyrazisty, aparat trochę przekłamał kolor na niektórych zdjęciach, nie wiele ale jednak :)
Tu macie 'swatche' ze strony producenta:



Czytaj dalej

Cudze chwalicie swego nie znacie, czyli polskie filmy warte obejrzenia! :)

Heeej! :)

 Jakiś czas temu ukazał się wpis z nową filmową serią z polskimi produkcjami na które warto zwrócić uwagę - do zobaczenia tutaj :) Po nim w komentarzach część z Was pisała, że pomysł jej się podobał więc pomyślałam, że dalej będę kontynuować tą serię. Część też uważała, że nasze kino nie jest tak dobre jak zagraniczne - sama tak w sumie uważałam i nie zmieniłam chyba zdania. Jednak myślę, że i my mamy filmy, które są zrobione na naprawdę wysokim poziomie i warto je obejrzeć :) I dziś je Wam właśnie przedstawię.

1. Wkręceni
Film z tego roku o którym myślę, że każdy z Was słyszał:
Trzech zwolnionych pracowników fabryki samochodów wyjeżdża do Warszawy. Na miejscu zostają wzięci za kogoś kim nie są  - biznesmenów.
Wiele osób narzeka w wypadku, tej produkcji na obsadę aktorską - a moim zdaniem nie można jej nic zarzucić. Film jest dobrze zagrany, zdecydowanie jest to jedna z najlepszych (a nawet mogę pokusić się o stwierdzenie - najlepsza) komedia, z tych młodszych. Dawno takiej już nie było jeśli chodzi o 'nasze' filmy. Idealna na niedzielny wieczór do poprawy humoru :) Sama się z niej pośmiałam nieźle, momentami sama nie wiedząc z czego się śmieje :D Warto zobaczyć!

Zwiastun dla zainteresowanych :)

2. Big love
 16-nastoletnia Emilia poznaje o 8 lat starszego Maćka, który otwiera przed nią świat namiętności i młodzieńczego buntu.
Nie jest to na pewno komedia romantyczna jak może wskazywać tytuł, a raczej dramat o toksycznej miłości. Nie jest to też jakiś mój ulubiony film. Ba! na początku budził we mnie mieszane uczucia. Jest przepełniony mnóstwem kontrowersji, jednak min. As przekonała mnie o tym, ze warto go tu zamieścić. Mimo tego, że wielu osobom może się nie spodobać (mi nawet nie wszystko w nim się podobało) to jest wykonany na światowym wręcz poziomie! Tu też ukłon w stronę aktorów za świetnie odwaloną robotę i odwagę po części. Po obejrzeniu zdecydowanie zapada w pamięć i wywołuje wiele pytań w nas --> warto obejrzeć :)

Zwiastun do obejrzenia tu (nie chciał się dodać) .

3. Sala samobójców
Mające problemy emocjonalne chłopak, wrażliwy Dominik, nawiązuje w internecie kontakt z tajemniczą dziewczyną, która wprowadza go do 'Sali samobójców'.
Film o którym było baaaardzo głośno swego czasu. Podobnie jak pozycja wyżej nie wszystkim się spodoba, ale zdecydowanie też zapada w pamięć i zmusza do zastanowienia się nad nim.. Ja osobiście oglądałam go 2 razy. Zdobył on mnóstwo nagród - zasłużonych zresztą moim zdaniem, bo jest zrobiony na wysokim poziomie. Do tego świetne animacje i muzyka, która jest świetnie dostosowana do scen. Warto obejrzeć, mimo że film ma zwolenników i przeciwników.


Na dziś to tyle :)
Podsumowując najbardziej polecam Wam 'wkręconych', którzy bardzo mi się podobali - świetna komedia :) Dwa pozostałe filmy, może nie należą do moich ulubionych czy coś, ale są na dobrym poziomie - także warte obejrzenia! :)

Widzieliście może, którąś z moich propozycji?
A jakie są Waszym zdaniem filmy polskiej produkcji, które warto obejrzeć? 
I jakie macie zdanie w ogóle o naszych filmach? - zapraszam do dyskusji :)


Czytaj dalej

Masło do ciała alverde - mandarynka, wanilia.

Heeej! :)

Szał na zagraniczne kosmetyki z DM-u panuje już od jakiegoś czasu. Najbardziej znaną (i  raczej chwaloną w większości także) marką jest zdecydowanie balea. Od niej miałam okazję już wypróbować kilka kosmetyków i nie zawiodłam się w większości, zwłaszcza jeśli chodzi o żele :) 
A jak było z kosmetykami innej mniej znanej marki - alverde? Dziś przeczytacie moją opinię o pierwszym produkcie tej marki jaki miałam okazje wypróbować (dzięki As :*) czyli maśle do ciała - mandarynka (tudzież pomarańcza) i wanilia.
 Samo opakowanie utrzymane jest w kolorystyce charakterystycznej dla marki czyli biel i pomarańcz. Do tego kolorowe elementy na naklejce na wierzchu, która na szczęście się nie zdziera :)
Masło znajduje się w 200 ml słoiczku - czyli pojemność dość standardowa. Zawartość jest zabezpieczona sreberkiem - bardzo na plus! Dzięki czemu mamy pewność, że nikt nie grzebał w naszym kosmetyku swoimi łapskami :D
Jeśli chodzi o zapach to jest on bardzo naturalny, miły dla nosa, nie chemiczny - o jaki trudno w kosmetykach. Na pierwszy plan wysuwa się zdecydowanie mandarynka, ale nie jest to czysty zapach - czuć też delikatną nutę wanilii. Mimo że nie jest bardzo intensywny, po posmarowaniu czujemy go jeszcze chwilę na ciele.
 Konsystencja,  czyli coś co najbardziej mnie zaskoczyło :D Jest ona dosyć zbita i konkretna, nie wiem czemu myślałam że będzie ona lżejsza :P
Jednak nie sprawia nam jakichś większych problemów...
Za to lubi po posmarowaniu zostawić białą warstewkę na ciele, jednak nie jest ona tłusta i nie wchłania się wiekami - wystarczy kilka sekund :)
Przechodząc do setna, czyli nawilżenia jest ono bardzo dobre, na lato jak dla mnie idealne. Nie wiem jak sprawdziłoby się w zimie ale myślę, że dałoby radę :D
Jedynym minusem jak kosmetyki niemieckie przystało jest dostępność - dostaniemy go jedynie w drogeriach internetowych tudzież ewentualnie na stoiskach/sklepach z niemiecką chemią.
Ile dokładnie kosztuje trudno mi powiedzieć, bo jest ono prezentem. Ale w internecie podają ceny w granicy 20 zł. (Czy rzeczywiście tyle kosztują - nie ręczę :D)

Na koniec skład dla zainteresowanych:
(wiem, wiem że krzywo - zdjęcie robione na szybko :P)
Jak na moją skromną wiedzę wydaje mi się, że jest on dobry. Jednak pozostawiam go do oceny mądrzejszym ode mnie w tej dziedzinie :D

A Wy miałyście okazje używać kosmetyki alverde? 
Jak się sprawdziły?

Ps1. wiem, wiem że dawno mnie tu nie było i zbyt się rozleniwiłam :( Wybaczcie, poprawy nie obiecuję bo nie wiem jak będzie z czasem i sprawami prywatnymi, jednak będę się starać :)
Ps2. To już połowa - większa wakacji za mną. Nie wiem kiedy to zleciało... 
Jak Wasze wakacje? Odpoczywaliście gdzieś,  jesteście w trakcie czy przed wyjazdem wakacyjnym?





Czytaj dalej

Etykiety

4 pory roku AA Alterra alverde anatomicals avon Balea Balmi balsam do ciała balsam do ust Barwa bebeauty bell Bielenda Biolove catrice celia ciało denko dm efektima elfa-pharm eos essence Eveline Evree Farmona film Flormar Garnier gliss kur Golden Rose Green Pharmacy Himalaya hity roku Isana Joanna Kallos kobo kolastyna kolorówka kosmetyczni ulubieńcy krem bb krem cc krem do rąk krem do twarzy krem pod oczy książki kulturalne podsumowanie roku L'biotica lakier do paznokci lemax Lirene liście manuka lovely makijaż Marion mariza maseczka do twarzy maska/odżywka do włosów masło do ciała Maxfactor Maybelline mini recenzje miss sporty miyo mus do ciała muzyka my secret mydło do ciała i włosów Nacomi naklejki wodne naturalnie Neutrogena niekosmetyczni ulubieńcy nivea nowości oceania odżywka do paznokci Organic shop Organique Palmolive paznokcie peeling peeling do rąk peeling do twarzy perfecta pianka do twarzy pielęgnacja pielęgnacja twarzy planet spa płyn micelarny podkład podróże pomadka promocja na kolorówkę w Rossmannie prywatnie Przegląd kulturalny puder Rimmel Rival de Loop rosyjskie kosmetyki bani agafii Sally Hansen serial serum skarpetki złuszczające soraya Stara Mydlarnia Sylveco szampon tag tanie kosmetyki Tatry tołpa tonik treaclemoon Tutti Frutti twarz Ulubione blogi usta Vipera wcierka wibo wieczorna pielęgnacja wishlista włosy wygląd bloga wyjazdowa kosmetyczka wzorki na paznokciach Yves Rocher zagraniczne kosmetyki ziaja żel do brwi żel pod prysznic
me & my passions © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka