Przegląd kulturalny - wrzesień.

Heeeej :)
Wszystko co dobre szybko się kończy.. Nawet się nie obejrzałam nim skończył się wrzesień, a wraz z nim minęły też moje wakacje. Ale żeby jeszcze nieco umilić ten czas przychodzę do Was z kolejnym przeglądem kulturalnym! :) W końcu jesienią zazwyczaj chętniej sięga się po jakąś książkę, czy dobry film.. Jeśli jesteście ciekawe co tym razem udało mi się obejrzeć i przeczytać to zapraszam do dalszego czytania :)

Muzyka
The Chainsmokers - Closer

James Arthur - Say You Won't Let Go

Liber & Mateusz Grędziński - Czarne chmury 


Filmy

http://www.filmweb.pl/film/Nie+jeste%C5%9B+sob%C4%85-2014-483509
Nie jesteś sobą
Młoda dziewczyna zostaje opiekunką śmiertelnie chorej kobiety.
Coś podobnego do 'Nietykalnych', ale nie do końca.. Jednak jeśli jesteście fanami filmów tego typu, które zmuszają do 'zatrzymania się' i takiej trochę rozkminy to na pewno Wam się on podoba! :) Mi bardzo przypadł do gustu, do tego byłam pod ogromnym wrażeniem roli głównej bohaterki. Jeden z lepszych filmów jakie widziałam - polecam! :)

http://www.filmweb.pl/film/The+Choice-2016-725346
The Choice
Travis i Gabby, dwoje sąsiadów z małego nadmorskiego miasteczka w Karolinie Północnej staje się kimś więcej niż tylko przyjaciółmi.
Ta propozycja to nic innego jak kolejna ekranizacja powieści Sparksa pt. 'Wybór'.. Książkę czytałam ponad rok temu i wywarła na mnie najmniejsze wrażenie ze wszystkich przeczytanych utworów tego pisarza. Z filmem było podobnie - jest to po prostu taka przyjemna propozycja na leniwy wieczór :) Mimo, że oceniłam ją najsłabiej ze wszystkich ekranizacji książkowych to podobała mi się. Jeśli lubicie książki i ekranizacje Sparksa lub wgl taki gatunek to Wam też film przypadnie do gustu. Jest wart obejrzenia :)

 Połączenie
Operatorka linii alarmowej odbiera telefon od dziewczyny uwięzionej w bagażniku porywacza.
Pewnie sporo z Was widziało tą propozycję, bo jest dość popularna.. Ja zwlekałam trochę z jej obejrzeniem nie wiem w sumie dlaczego :D Thriller bardzo mi się podobał, od samego początku wciąga widza - już dawno nie widziałam czegoś co tak utrzymywało moją uwagę od samego początku do końca.. Do tego oglądając go nie wiemy jeszcze jakie będzie dokładnie zakończenie. Jest też nieco mroczny, wart obejrzenia zdecydowanie! :)

http://www.filmweb.pl/film/Planeta+Singli-2016-751987

Planeta singli
Romantyczna Ania bierze udział w reality show ukazującym prawdziwą twarz facetów flirtujących w sieci i wyśmiewającym naiwność kobiet szukających tam ideału.
Byłam bardzo ciekawa tej pozycji zwłaszcza, że zbierała niemal same pozytywne opinie w sieci. Po jej obejrzeniu.. całkowicie się z nimi zgadzam! :) Jest to idealna propozycja na piątkowy wieczór, która wbrew pozorom nie porusza do końca tylko błahej tematyki.. Do tego film jest wykonany na wysokim poziomie - świetne zdjęcia i główne role też bardzo dobrze zagrane. Polecam Wam, nie tylko wielbicielom takiego gatunku, bo z tego co czytałam w opiniach innych podobał się też i tym, którzy na co dzień nie oglądają takich filmów! :)

http://www.filmweb.pl/film/Romans+na+dwie+noce-2014-669160
 Romans na dwie noce
Po przypadkowo spędzonej nocy dwoje nieznajomych zostaje uwięzionych w mieszkaniu na Brooklynie przez szalejącą śnieżyce.
Ot zwykła komedia romantyczna, nie wymagająca większej uwagi.. Dla wielbicieli takich gatunków - dość przyjemnie się ją ogląda, więc można zobaczyć.. Ale jakoś specjalnie nie polecam :)

Książki
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/298876/promyczek

 Promyczek
Książka o której słyszał chyba każdy.. :D Ostatnio była bardzo popularna, co skusiło i mnie do sięgnięcia po nią. Mi także się podobała, jednak nie wywołała takiego efektu 'wow'. Po tak wielu pozytywnych opiniach liczyłam jednak na coś na prawdę dobrego, a tu sam początek trochę mnie nudził. Mało się w nim działo, ale za to końcówka ją uratowała - jakieś 100 ostatnich stron przeczytałam z zapartym tchem :) Podsumowując miło ją wspominam i jest warta polecenia, chociaż czytałam lepsze książki w podobnej tematyce (np. 'Gwiazd naszych wina' <3). Mimo to sięgnę za jakiś czas zapewne po drugą część Promyczka :)

http://www.filmweb.pl/film/Planeta+Singli-2016-751987
 Układ
Przyjemna propozycja, aczkolwiek nie jest to nic szczególnego z jakimś ważnym przekazem. Owszem porusza też kilka problemów, ale jakoś nie przekonała mnie, a momentami wręcz już mi się nudziła. Jakoś szczególnie więc jej nie polecam i nie wiem czy sama sięgnę po kolejne części.. Ale jeśli szukacie jakiejś lekkiej lektury to można przeczytać z braku laku ;)

http://lubimyczytac.pl/ksiazka/269547/nie-mow-nikomu
 Nie mów nikomu
Po tą pozycje sięgnęłam ze względu na wiele pozytywnych opinii na temat  książek tego autora.. Rzeczywiście trzyma w napięciu i trudno domyśleć się zakończenia, ze względu na wiele zwrotów akcji.. Jednak strasznie denerwowało mnie to, że jeden rozdział był opowiedziany z kilku perspektyw i szybko właśnie zmieniało się chociażby miejsce akcji.. Dlatego ciężko jakoś mi się ją czytało, trudno było połapać się kto jest kim - chyba pozostanę przy filmowych thrillerach :D Ale wielbicielom tego gatunku pewnie by się spodobała :)

To tyle jeśli chodzi o wrześniowe propozycje.. Ogólnie miesiąc ten obfitował raczej w te udane i warte polecenia - mam nadzieje, że znalazłyście coś dla siebie ;)

Znacie coś? - Podzielacie moją opinię?
Coś Was zainteresowało? 


Ps. Dostałam niedawno nowy rozkład zajęć na studia i.. jestem średnio zadowolona :D Ale mam nadzieje, że w miarę regularnie uda mi się publikować nowe wpisy. Kilka mam jeszcze zaplanowanych, więc może nie będzie źle.. :)
Czytaj dalej

Nowości w mojej kosmetyczce - sierpień, wrzesień.

Heeej :)
W ostatni tydzień września przychodzę do Was z zakupowym podsumowaniem ostatnich dwóch miesięcy. Co prawda jest tego na prawdę malutko - niemal same niezbędniki. W moim studenckim mieście byłam tylko bodajże raz w tym czasie, więc nic mnie nie kusiło. Ale odbiję sobie w październiku, bo prawie wszystko się już mi kończy! :D
Zastanawiałam się, czy jest w ogóle sens publikować wpis z tak małą ilością zakupów.. Ale żeby nie 'zaburzać rytmu' tej serii i nie czekać kolejne dwa miesiące na publikacje oto i jest :D Nie przedłużając zapraszam na króciutki przegląd :)
Zakupy sierpnia to same podstawowe kosmetyki - płyn micelarny i maska kupiona z myślą o wyjeździe.. Szampony to zakup mamy, ale i ja ich używam :)
Pod koniec sierpnia skończył mi się peeling, więc skorzystałam z promocji i kupiłam nowość od Evree (o której swoją drogą już pisałam). U jednej z Was wypatrzyłam ten szary lakier GR - spodobał mi się na tyle, że i ja musiałam go mieć :D Do tego do koszyka wpadła maseczka z Ziaji, czyli też nowość jaką chciałam wypróbować. Na tym kończą się zakupy sierpniowe - niewiele, prawda? :)
Początkiem września wypatrzyłam w biedronce skarpetki złuszczające - uznałam, że jesień będzie idealna na kolejny taki 'zabieg', więc wylądowały w koszyku. Do tego zmywacz do paznokci, bo akurat wcześniejszy się skończył. Wysuszacz insta-dri to mój ulubieniec, tym razem dorwałam go na allegro w całkiem dobrej cenie - 9 zł z groszami (bez przesyłki) :)
Kilkanaście dni temu w Rossmannie była promocja na kremy 1+1, więc korzystając z wyjazdu mamy poprosiłam o kupno kremu z Eveline. Zieloną wersję bardzo polubiłam, więc liczę, że i ta się sprawdzi.. W aptece kupiłam kolejną tubkę Benzacne - ideał w jakichś kryzysowych sytuacjach :) Do tego w małym sklepie kosmetycznym wypatrzyłam lakier miyo w kolorze baby blue - brakowało mi takiego odcienia w mojej kolekcji. Zresztą czym byłby nowy miesiąc bez kupna nowego lakieru!? :D

Tyle.. Znacie coś? Coś Was zaciekawiło? :)
Czytaj dalej

Sobotnie SPA, czyli moja wieczorna pielęgnacja (cz.1).


Witam Was wieczorową porą z nową serią, która w sumie chodziła mi po głowie już rok temu, ale dopiero teraz zdecydowałam się ją rozpocząć. Jak widzicie po tytule wpis będzie takim małym przeglądem kosmetyków pielęgnacyjnych, których używam kiedy urządzam sobie małe spa w domowym zaciszu. Myślę, że każda z nas sobie takie wieczory 'pełnej pielęgnacji' od czasu do czasu robi :D U mnie najczęściej są to soboty - stąd tytuł i myślę, że przyszłe wpisy (jeśli spodoba Wam się ta seria) też postaram się publikować w ten dzień :)
Dodatkowo seria ta niekiedy będzie idealną okazją do napisania kilku słów o danym kosmetyku kiedy z różnych przyczyn nie napiszę o nim recenzji. Niekiedy będzie zapowiedzią lub przypomnieniem..
To jak jesteście zainteresowane taką serią? - koniecznie napiszcie co myślicie o moim pomyśle. Sama zostawiam Was z tym wpisem, a lecę oglądać the voice'a, w końcu to też należy do sobotniego relaksu! :D
Sobotnią pielęgnację zaczynam zazwyczaj od olejowania. Na minimum godzinę przed prysznicem nakładam na długości włosów olej. Przez ostatnie tygodnie w tym celu służył mi olejek z Wellness & beauty. Skład ma bardzo przyjemny jak widzicie wyżej z kilkoma rodzajami olejów i całkiem fajnie też się sprawdzał.. Jednak na moich włosach dużo lepiej sprawdza się Alterra i do niej wrócę za jakiś czas.
W tym samym czasie co olej na skalp nakładam wcierkę. Teraz już w sumie kończę wode brzozową.. Co prawda nie miała ona większego wpływu na zmniejszenie ilości wypadających włosów, ale spowodowała wysyp nowych 'baby hair' :) Zresztą więcej o niej pisałam tutaj, więc odsyłam Was do tego wpisu.

Pod prysznicem zużywam kolejną wersje żelu pod prysznic Balea. Ten zapach akurat nie do końca mnie przekonuje, ale jest całkiem przyjemny. Kolejna niezbędna rzecz pod prysznicem to peeling do ciała - tym razem jest to produkt marki Evree. Pisałam o nim całkiem niedawno, więc jeśli jesteście go ciekawe to tutaj znajduje się recenzja. Po prysznicu obowiązkowo balsam, tym razem jest to Balea o identycznym zapachu co wcześniej wspomniany żel. Nie nawilża jakoś mocno i zapach też tutaj mi odrobinę przeszkadza, bo jest dość intensywny, ale zużyć - zużyje :D
Do mycia włosów używam już kolejnej butelki szamponu z Barwy z którego jestem bardzo zadowolona. Dokładnie oczyszcza włosy i ich nie obciąża :) Maska Kallos to kolejny ulubieniec o którym napiszę na dniach. Ładnie dociąża włosy i następnego dnia znacznie lepiej się prezentują, do tego cudnie pachnie! <3 Odżywki bez spłukiwania nie należą do produktów, które lubię jakoś szczególnie. Ta z Barwy jedynie ułatwiała rozczesywanie, nic szczególnego nie zauważyłam poza tym. Ze względu na alkohol w składzie nie stosuje jej zbyt często..
Nad produktami do pielęgnacji nie będę się rozwodzić, bo od tego jest osobna seria (niedługo swoją drogą zaktualizuję jesienną pielęgnacje mojej cery). Ograniczę się do dwóch produktów.. Peeling Nacomi stosuję w sumie od ponad tygodnia jakoś i póki co mam mieszane uczucia, więc więcej napiszę za jakiś czas :) Maseczka Banii Agafii to mój ulubieniec - świetnie oczyszcza, tonizuje i wycisza cerę. Więcej o niej pisałam już kilka miesięcy temu tutaj.

Znacie któryś z produktów, których aktualnie używam? Jak to u Was wygląda?
Dajcie też koniecznie znać co myślicie o takiej serii i czy jesteście chętne na kolejną część za jakiś czas :)
Czytaj dalej

Bielenda algi morskie, mleczny olejek do ciała regenerujący - kolejny ulubieniec tej firmy? :)


Witam Was w pierwszy dzień kalendarzowej jesieni :) Z przykrością muszę przyznać, że i w powietrzu już ją czuć.. Mam jednak nadzieje, że słońce i cieplejsze dni jeszcze do nas wrócą i będziemy mogli cieszyć się ciepłą, złotą jesienią - może wtedy przekonam się do tej pory roku :D

Tymczasem przychodzę do Was z kolejną recenzją produktu od Bielendy, a konkretniej napiszę o mlecznym olejku do ciała. Swoją drogą pierwszy raz spotkałam się z taką nazwą :D Jesteście ciekawe jak się sprawdził i czy okazał się kolejnym hitem od tej marki? W takim razie zapraszam do dalszego czytania :)
Widzicie z tyłu mistrza drugiego planu? :D
Nasz produkt znajduje się w plastikowym opakowaniu z pompką, muszę przyznać, że ostatnio bardzo polubiłam takie rozwiązania :) Bez problemu możemy dzięki niej dozować potrzebną nam ilość produktu. Jest to też na pewno bardziej higieniczne opakowanie niż zakręcany słoiczek.
 Sama pompka się nie zacina i nie sprawia większych problemów. Chociaż wiadomo, że pod koniec opakowania trochę już denerwuje, bo nie nabiera tak dobrze produktu :D Pojemność 200 ml sprawia, ze bez problemu możemy zużyć produkt do końca, nie męcząc się z nim..
Często właśnie miałam problem z większymi opakowaniami ze względu na zapach, który szybko mi się nudził. Tutaj jest on przyjemny i  nienachalny, po posmarowaniu się nim czuć go jeszcze przez kilka godzin :) Co prawda liczyłam na nieco bardziej charakterystyczny morski zapach, jak np. w morskich żelach bebeauty.. Ale mimo to przypadł mi do gustu, bo czuć odrobinę te nuty. Całość nazwałabym delikatną i elegancką za razem.
Jeśli chodzi o konsystencję to właśnie takie wymieszanie olejku z balsamem. Całość jest dość rzadka, bez problemu się rozsmarowuje go po ciele. Przy jego używaniu czuć taką oleistą odrobinę konsystencję.. O ile samych olejków do ciała nie lubię za bardzo stosować, to tutaj mi ona nie przeszkadza, bo szybko znika :)
Wchłania się także dość szybko, bo kilku minutach nie ma po nim śladu. Nie zostawia też na ciele lepiącej warstewki, której tak nie lubię (dlatego też nie lubię olejków do ciała). Jeśli chodzi o nawilżenie to też jestem tutaj zadowolona, bo czuć je jeszcze kolejnego dnia rano. Wieczorem wiadomo, że balsamowanie trzeba powtórzyć - tak dobrze to nie ma :D Na koniec zostawiłam wydajność - wiadomo, że zależy ona od 'częstotliwości używania', mi balsam starczył na coś koło miesiąca.
Produkt znajdziecie w Rossmannie i innych drogeriach, nie ma problemu raczej z dostępnością. Jego cena regularna to ok. 18 zł.

Znacie go? Jakich mazideł aktualnie używacie, coś polecacie? - Chętnie poznam Wasze typy, bo muszę przyznać, że ostatnio przekonałam się coraz bardziej do regularnego balsamowania :D
Czytaj dalej

Peeling do ciała Evree - nowość dla leniuchów!?

Heeej :)
Evree to marka o której było stosunkowo głośno w blogosferze przez ostatnie miesiące.. Sama swoją przygodę z nią rozpoczęłam od olejku do ciała. Ale z czasem nabrałam ochotę na niemal wszystkie jej produkty dzięki pozytywnym opiniom w internecie :D
Nie tak dawno temu w mojej kosmetyczce pojawił się tonik różany i całkowita nowość firmy - peeling do ciała. Dzisiaj chciałam właśnie Wam napisać o tym drugim produkcie :) Do wyboru mamy dwie wersje Super Slim i moją - Multioils Bomb. Jeśli jesteście ciekawe jak produkt sprawdził się u mnie to zapraszam Was do dalszego czytania! :)
Peeling kupujemy w zakręcanym plastikowym opakowaniu o pojemności 350 ml. Sam wygląd jest estetyczny - charakterystyczny dla marki. Etykietki nie odklejają się pod wpływem wody, nic się z nimi nie dzieje. Na plus także sreberko znajdujące się pod wieczkiem - mamy pewność, że nikt przed nami nie otwierał produktu :)
Zapach jest dość charakterystyczny dla olejków - z jednej strony słodki, a z drugiej odrobinę elegancki. Obawiałam się go kupując peeling i słusznie, bo nie do końca przypał mi do gustu.. Wolę jednak owocowe, bardziej orzeźwiające i przede wszystkim charakterystyczne zapachy.
Zaraz po otwarciu dostrzegamy sporą ilość drobinek cukru i soli. Konsystencja jest oleista i dla mnie odrobinę zbyt rzadka, bo nie raz zdarzyło mi się, że produkt wylądował w wannie. Peeling zaliczyłabym do średnich zdzieraków. Drobinki są dość mocne, ale mam wrażenie, że dość szybko się rozpuszczają w kontakcie z wodą..
Mimo to dobrze radzą sobie one z usuwaniem martwego naskórka. Skóra po użyciu naszego zdzieraka jest wyraźnie gładsza, a do tego zostawia on po sobie warstewkę.. Nie jest to jednak tłusty film, którego tak nie lubię, a który jest zasługą parafiny. Zresztą jej nawet w naszym produkcie nie znajdziemy! Mamy za to mnóstwo olejków w składzie i ta lekko tłustawa warstwa to właśnie ich zasługa :) Dzięki niej mamy uczycie nawilżenia i możemy darować sobie stosowanie balsamu w tym dniu. Dla mnie to zaleta i taka wygoda, gdy nie mam czasu na stosowanie balsamu po kąpieli, albo po prostu mi się nie chce tego robić :D
Skład jak widzicie jest bogaty w oleje :) Dodam, że produkt mnie nie podrażnił, mimo zawartości soli. Jego cena regularna to 20 zł, ale w promocji można go kupić za 15 zł i za tyle właśnie go kupiłam.
Za cenę regularną ponownie go nie kupiłabym, bo nie zachwycił mnie na tyle.. Nie wiem w sumie czy do niego wrócę ze względu na zapach. Jednak jest on dla mnie jedną z ważniejszych kwestii w takich produktach 'pod prysznic'. Ale pewnie spora część z Was, która lubi takie słodkie-olejkowe wonie będzie z niego zadowolona, bo nie jest to zły produkt.. :)
Znacie tą markę? Co od nich polecacie? A może miałyście już ten peeling?

Miłego weekendu! :)
Czytaj dalej

Oprócz błękitnego nieba... - czyli o ulubionym lakierze Rimmel w towarzystwie brokatowej mgiełki My Secret.

Heeeej :)
Dawno nie pokazywałam tutaj żadnego lakieru, a przecież często zmieniam kolory na paznokciach.. :)
Jakiś czas temu doszłam do wniosku, że przy okazji lakierowych postów skupię się bardziej na zdjęciach niż opisywaniu. Ograniczę się w treści do minimum, a zawierać będę tylko te najpotrzebniejsze informacje. Stwierdziłam, że już hybrydy są na tyle popularne, że zwykłe lakiery dla wielu osób nie są tak 'atrakcyjne' jak kiedyś.. Ale nie dla mnie! :D Mam nadzieję, że znajdzie się i tutaj garstka osób, które tak jak ja są wierne tradycyjnym lakierom nadal.. :)


Dzisiaj mam Wam do pokazania:
♥ lakier Rimmel z serii Rita Ora - 860 Bestival Blue
♥ top coat My Secret, Nail Art - 272 Silver Sparks

 Lakier od Rimmel'a należy do moich ulubieńców, aż dziw, że pokazuje go dopiero teraz :D Ma jeden z najpiękniejszych odcieni błękitu jak dla mnie ♥ Świetnie kryje (już przy 1 warstwie całkiem nieźle), ma mega wygodny pędzelek - szeroki i zaokrąglony, czyli taki jaki lubię najbardziej! Właśnie m.in. za te pędzelki tak bardzo lubię lakiery tej firmy :)  Do tego dość fajnie się trzyma na paznokciach. 
Top coat My Secret to połączenie: srebrnej, drobno zmielonej brokatowej mgiełki z odrobinę większymi niebieskimi drobinkami i już znacznie większymi srebrnymi. Mówiąc szczerze bez tych ostatnich top prezentował by się jeszcze lepiej, ale i tak pozytywnie mnie zaskoczył i zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia. Bo na zdjęciach widzicie jego premierę na moich paznokciach, ale na pewno będę częściej go nosić :)

Na paznokciach prezentują się tak:

Jak Wam się podoba takie połączenie?
Jakie kolory lakierów Rimmel polecacie? - mam ochotę na kolejne, bo bardzo się z nimi polubiłam :)
Czytaj dalej

Przegląd kulturalny - sierpień.

Heeeej :)
W to sobotnie popołudnie zapraszam Was jak co miesiąc na przegląd kulturalny :) Tym razem nieco później niż zazwyczaj, ale jak to mówią lepiej późno niż wcale!
Jest tego sporo, ale to już chyba ostatni taki miesiąc bogaty w wiele propozycji. Dlatego bez zbędnego przedłużania zapraszam Was na dzisiejszy przegląd, a sama wracam do dalszych sobotnich obowiązków :)

Muzyka
X Ambassadors - Unsteady
W sierpniu nadal zasłuchiwałam się w soundtracku z filmu 'zanim się pojawiłeś'.. :)

Birdy&Rhodes - Let it all go
W sierpniu ogólnie zasłuchiwałam się w twórczości Birdy, ale ten przypadkowo odkryty utwór najbardziej wpadł mi w ucho.

Antek Smykiewicz - Jak sen
Antka kojarzę jeszcze z 1 edycji the voice-a.. Jak dla mnie póki co to jego najlepsza piosnka - przyjemna taka :)

Lukas Graham - Mama said
Niesamowicie pozytywna piosenka, która od razu wpada w ucho i poprawia humor :)

Film
http://www.filmweb.pl/film/Uwik%C5%82anie-2011-583560
Uwikłanie 
Po trapi grupowej prowadzonej metodą Hellingera, jedna z jej uczestniczek znajduje martwego Henryka Telaka, który był tematem poprzednich zajęć. Na miejscu zbrodni zjawia się komisarz Smolar i prokurator Szacka. Okazuje się, że oboje mają wspólną przeszłość.
Kilka miesięcy temu w przeglądzie polecałam Wam film 'Ziarno prawdy', 'Uwikłanie' to jego wcześniejsza, pierwsza część. Nie łączy się ona w sumie jakoś szczególnie z 2, więc nie przeszkadzało mi to w odbiorze filmu. Podobnie jak 'Ziarno..' tak i ta propozycja należy do jednego z lepszych polskich kryminałów. Trzyma widza w niepewności, zaskakuje i do tego ma bardzo dobrą obsadę. Co prawda fabuła jest trochę skomplikowana i na końcu pozostawia lekki niedosyt, ale warto zobaczyć zdecydowanie! Od siebie polecam :)

http://www.filmweb.pl/film/Odmieniec-2012-632814
 Odmieniec
Wyobcowany nastolatek próbuję sobie poradzić z utratą ukochanego brata..
Film o radzeniu sobie ze śmiercią bliskich, wykluczeniu ze społeczeństwa i nie tylko. Dotyka kilku problemów - zamysł na film był dość fajny i ciekawy, ale wykonanie trochę mnie przynajmniej rozczarowało. Momentami film się dłużył już, bo akcja działa się jakoś wolno. Nie był w 100 % taki przekonywujący.. Ale końcówka go uratowała, fajnie tak podsumowała całość i wyjaśniła angielski tytuł. Nie był całkiem zły, więc jak najbardziej można zobaczyć, ale do dobrego filmu czegoś zabrakło.

http://www.filmweb.pl/film/7+rzeczy%2C+kt%C3%B3rych+nie+wiecie+o+facetach-2016-749910
 7 rzeczy, których nie wiecie o facetach
Siedem różnych historii, które się wzajemnie przeplatają. Siedem spojrzeń na mężczyzn, ich relacje i związki.
Był to jeden z filmów polskich na które czekałam. Chociaż nie był zły to jednak rozczarował mnie odrobinę. Z jednej strony początek kiepski i kilka momentów mnie denerwowało (np. wtrącenia 'bajkowych' marzeń serialowego Jarosława i przede wszystkim rola Zbigniewa Zamachowskiego -  strasznie irytująca rola i wątek, bez niego byłoby zdecydowanie lepiej jak dla mnie :D Miał bawić zapewne, ale dla mnie to były takie 'ciepłe kluchy'). Z drugiej zakończenie mi się spodobało, aż wywołało taki uśmiech - wiecie na pewno o co chodzi.. :) Ostatecznie nie jest to zły film, bo kilka wątków mi się spodobało (np. u Domagały, Zakościelnego, czy Głowackiego). Jak dla mnie to taki słodko-gorzki film, ale na pewno nie komedia. Można obejrzeć, ale jeśli nie lubicie filmów polskich, to na pewno ten film nie sprawi, że zmienicie zdanie.. Sama nie żałuje, że obejrzałam, chociaż trudno go ocenić jednoznacznie.

http://www.filmweb.pl/film/Zbrukana-2014-715302
 Zbrukana
Młodziutka cheerleaderka zostaje zgwałcona przez członków szkolnej grupy futbolowej. Dziewczyna chce, aby jej oprawcy stanęli przed sądem.
Nieznany raczej film, który nie miał nawet premiery w Polsce.. Nazywanie go kryminałem jak na filmwebie raczej śmieszy, ale jako dramat daje rade. Oglądając go stwierdziłam, że jednak filmów w podobnej tematyce nie ma aż tak wiele. Całkiem ciekawy, chociaż główna bohaterka trochę irytowała - można obejrzeć :)

http://www.filmweb.pl/film/Loft-2014-618960
Loft
Pięciu przyjaciół w tajemnicy wynajmuje mieszkanie, które służy im do spotkań z kochankami. Kiedy znajdują ciało martwej kobiety zaczynają wzajemnie podejrzewać się o morderstwo.
Gra aktorska dobra, film trzyma w napięciu, że do samego końca nie wiemy kto zabił, a jednak czegoś mi zabrakło. Nie do końca mi się podobał, chyba tematyka nie do końca moja. Ale wiem, że sporo osób go poleca, więc możliwe, że akurat Wam się spodoba ;)

http://www.filmweb.pl/film/Projektantka-2015-702785
 Projektantka
Wytworna kobieta wraca do rodzinnego miasteczka w Australii z planem zemsty na ludziach, którzy ją skrzywdzili..
Tutaj mamy nietypowy dramat o niesamowitym klimacie z nutą groteski.. Co prawda mi osobiście nie wszystkie groteskowe sceny przypadły do gustu, ale jest na prawdę w pewien sposób niepowtarzalny! Należy do filmów, które na dłużej zostają w naszej pamięci. Mamy całkiem ciekawą fabułę, która buduje fajny klimat, a do tego świetnie dobrana główna obsada. Warto zobaczyć, chociaż nie należy do najkrótszych :) Cieszę się, że go poznałam dzięki Wam, bo w sumie sama chyba bym go nie obejrzała.. :)

http://www.filmweb.pl/film/Czas+na+mi%C5%82o%C5%9B%C4%87-2013-644432
 Czas na miłość
Kończąc 21 lat Tim Lake odkrywa, że może podróżować w czasie. Postanawia więc uczynić świat lepszym znajdując sobie dziewczynę.
Film do którego miałam w sumie dwa podejścia.. Jest to takie połączenie komedii romantycznej i science-fiction. Mi osobiście średnio przypadło do gustu. Przez te elementy Sci-Fi trochę gorzej mi się go oglądało miałam wrażenie. Nie jest zły, taka przyjemna i nie wymagająca zbyt dużej uwagi propozycja :) Chociaż mi się dłużyła.. Wiele osób jednak uważa ten film za kultowy wręcz i oceny na filmwebie mówią same za siebie, więc pewnie części z Was się spodoba :)

http://www.filmweb.pl/film/Nowszy+model-2009-480806
 Nowszy model
Sandy przyłapuje męża na zdradzie i rozwodzi się. Po przeprowadzce zatrudnia jako nianię do swoich dzieci dużo młodszego od siebie mężczyznę.
Taki typowy przyjemny, niewymagający film.. Do obejrzenia raz - nic nie wnosi, nie jest jakiś ambitny, ale z braku laku można obejrzeć ;)

Książka
Zanim się pojawiłeś
Na pewno pamiętacie, jak miesiąc temu w przeglądzie pojawił się film o tym tytule.. Tym razem dopiero po seansie sięgnęłam po książkę i.. nadal jestem zachwycona tą historią :) Z jednej strony jest to romansidło, ale nie takie typowe. Wątek miłości jest na prawdę taki powiedziałabym 'subtelny', nie nachalny jak w tego typu książkach. Oprócz niego występuje wiele innych wątków i kontekstów. Książka świetnie napisana, szybko się wręcz ją pochłania i potrafi wzruszyć. Po jej przeczytaniu upewniłam się, że aktorzy zostali idealnie dobrani do ekranizacji!
Co do porównania 'książka vs film' to na prawdę tych różnic aż tak wiele nie ma.. Kilka faktów pominięto faktycznie - jak motyw labiryntu, czy postać siostry Willa. Ale wiadomo, że idealnego odwzorowania książki w filmie nie będzie nigdy.. Dlatego polecam Wam przeczytanie książki, u mnie trafia ona na listę ulubionych! :)

http://lubimyczytac.pl/ksiazka/301478/kiedy-odszedles
 Kiedy odszedłeś
Po przeczytaniu pierwszej części i obejrzeniu bardzo udanej ekranizacji nie mogłam nie sięgnąć po kolejną część opisującą dalsze losy Louisy :) Muszę jednak przyznać, że ta część jest gorsza od poprzedniej.. Przede wszystkim brakuje humoru i takiej beztroski, która przewijała się przez 'Zanim się pojawiłeś'. No i główna bohaterka nie jest już dawną Lou, którą tak polubiłam.. Momentami miałam wrażenie, że praktycznie czytam losy całkiem innej bohaterki. Jednak czytało ją się bardzo przyjemnie i szybko, autorka wprowadziła też nowe postacie z ich historiami. Muszę przyznać, że jeden z wątków mnie nawet zaskoczył :) Nie jest to wcale zła książka, bo podobała mi się, chociaż z drugiej strony liczyłam na coś lepszego. Warto ją przeczytać, ale zdecydowanie po pierwszej części.

http://lubimyczytac.pl/ksiazka/213788/na-zakrecie
 Na zakręcie
Kolejna propozycja Sparksa, którą przeczytałam :) Jak zwykle opowiada o losach ludzi, którzy się spotykają w pewnym czasie i oboje mają za sobą jakąś 'trudną przeszłość'. Jednak nie jest to takie typowe romansidło, ale jest też wątek śledztwa i to na nim w sumie skupia się cała historia. Mi bardzo przypadła ta książka do gustu :) Niby wszystkie powieści Sparksa są pisane trochę 'na jedno kopyto' i wiele je łączy, ale ta pozytywnie mnie zaskoczyła i wydała się nieco inna niż te, które czytałam wcześniej... Mimo, że zakończenia się domyśliłam, to byłam ciekawa czy mam racje i czytało mi się ją bardzo szybko. Tą pozycję także Wam polecam - u mnie jako kolejna trafia na listę ulubionych! :) 

To już wszystko. 
Dajcie koniecznie znać, czy znacie którąś z propozycji i czy zgadzacie się z moim zdaniem na jej temat :)
Chętnie dowiem się też co ostatnio obejrzałyście, albo przeczytałyście wartego polecenia - kto wie może za miesiąc zobaczycie swoją propozycję w moim zestawieniu :D
Czytaj dalej

Etykiety

4 pory roku AA Alterra alverde anatomicals avon Balea Balmi balsam do ciała balsam do ust Barwa bebeauty bell Bielenda Biolove catrice celia ciało denko dm efektima elfa-pharm eos essence Eveline Evree Farmona film Flormar Garnier gliss kur Golden Rose Green Pharmacy Himalaya hity roku Isana Joanna Kallos kobo kolastyna kolorówka kosmetyczne premiery kosmetyczni ulubieńcy krem bb krem cc krem do rąk krem do twarzy krem pod oczy książki kulturalne podsumowanie roku L'biotica lakier do paznokci lemax lifestyle Lirene liście manuka lovely makijaż Marion mariza maseczka do twarzy maska/odżywka do włosów masło do ciała Maxfactor Maybelline mini recenzje miss sporty miyo mus do ciała muzyka my secret mydło do ciała i włosów Nacomi naklejki wodne naturalnie Neutrogena niekosmetyczni ulubieńcy nivea nowości oceania odżywka do paznokci olejek do twarzy Organic shop Organique organizacja Palmolive paznokcie peeling peeling do rąk peeling do skóry głowy peeling do twarzy perfecta pianka do twarzy pianka pod prysznic pielęgnacja pielęgnacja twarzy planet spa płyn micelarny podkład podróże pomadka promocja na kolorówkę w Rossmannie prywatnie Przegląd kulturalny puder Rimmel Rival de Loop rosyjskie kosmetyki bani agafii Sally Hansen serial serum skarpetki złuszczające soraya Stara Mydlarnia Sylveco szampon tag tanie kosmetyki Tatry tołpa tonik treaclemoon Tutti Frutti twarz Ulubione blogi usta Vipera wcierka wibo wieczorna pielęgnacja wishlista włosy wygląd bloga wyjazdowa kosmetyczka wzorki na paznokciach Yves Rocher zagraniczne kosmetyki ziaja żel do brwi żel pod prysznic
me & my passions © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka