Czerwcowe nowości w mojej kosmetyczce.

Heeej! :)
Dzisiejszy post z nowościami czerwca miałam w planach połączyć z lipcowymi (o ile będzie co pokazywać :P), ale pomyślałam, że skoro mam chwilę wolnego czasu, już zrobione zdjęcia i jest tego 'trochę' to pokażę je dzisiaj. 
Wydaje mi się, że większość z Was lubi takie wpisy (jak ja sama zresztą), więc mam nadzieje, że dobrze go przyjmiecie :)


 Na początek paczki z rozdań, tym razem poszczęściło mi się w 2 rozdaniach :)
Pierwsza nagroda od Ani prezentuje się tak:

A niej kilka rosyjskich kosmetyków, czyli serum do włosów (czekające w kolejce na wypróbowanie) i krem do rąk, już w użyciu :) W paczce był też lakier do włosów w wersji mini ---> na pewno się przyda, mleczko pielęgnacyjne, perfum w wersji mini-mini :D i lakier do paznokci ---> szkoda tylko że krycie kiepskie, bo kolor świetny! :)
Ania do paczki dołożyła mi świetną kosmetyczkę (której w sumie nie widać za bardzo na zdjęciu :D), próbki i wspomniane wcześniej mleczko --> miły gest bardzo dziękuje ;)

A tu już paczka od Kasi, która nie dawno przyszła do mnie
A w niej żel pod prysznic, krem do rąk, wysuszacz do lakieru, którego jestem bardzooo ciekawa :D, piękny lakier do paznokci, odlewka maski, maseczka do twarzy, naklejki na paznokcie i sporo próbek.
Mam wrażenie że czegoś zapomniałam na zdjęciu - ale sama nie wiem :D 

Z rozdań czerwcowych to tyle :) Ale nieee jeszcze to nie koniec :D
W maju u Paczajki odbyła się 'majowa zgadywanka' w tym roku udało mi się zgadnąć cztery razy..
...i trafiły do mnie krem pod oczy, maseczka, chusteczka brązująca i polerka ---> z której jestem baaaardzo zadowolona ;) 
Dwie pierwsze kosmetyki zaraz po przyjściu paczki znalazły już nową właścicielkę, także nie zdążyłam zrobić całości zdjęcia.. Dlatego pozwoliłam sobie pożyczyć zdjęcia od Paczajki (mam nadzieje, że się nie gniewasz?)

W minionym miesiącu dotarła do mnie też paczka od Joko, w podziękowaniu za wykonany przeze mnie wygląd na jej bloga :)
Moją pracę możecie zobaczyć tu ---> klik!
A w paczce? same wspaniałości!
Joko trafiła idealnie z zawartością :) I paczka sprawiła mi wiele radości, wiele rzeczy z mojej wish listy --> piasek candy shop 4 - już był na paznokciach jestem nim oczarowana :D, pomadka baby lips - pierwsze testy już były ale jeszcze nie chcę jej oceniać i wosk YC - aż 2 w mojej 'kolekcji' haha :D Także już palony.
Do tego puder catrice, piasek wibo z zimowej edycji, błyszczyk, bransoletka - przepiękna wykonana własnoręcznie i dwa 'maleństwa' - cień i ozdoba do paznokci :)
 Dodatkowo całość była przepięknie zapakowana! Był też liścik - niech jego treść pozostanie naszą tajemnicą :DD

I na sam koniec moje skromne zakupy
Bez szaleństw - jak zwykle :D Same potrzebne na codzień rzeczy - czyli kolejne opakowanie benzacne, fluid Celii ---> czyli wymieniłam stałego ulubieńca na lepszy model :DD, standardowo jak przystało na dezodoranty garnier, żel z biedronki tani a o dosyć ładnym zapachu :) Krem do twarzy na noc z AA, perfum z Adidasa o świetnym zapachu, idealnym na lato i na koniec płatki :)
 W minionym miesiącu skusiłam się także na nowy lakier (bo jak to miesiąc bez kupna lakieru? no way! :D) - holo od Eveline. Nie ma go na zdjęciu, bo się na nie nie załapał :)

I na tym koniec. Trochę tego było :D
Miałyście coś z moich rzeczy?
Coś Was zaciekawiło? o czymś chcecie poczytać? :)

Udanego weekendu! :)

Ps. Jak spędzacie wakacje? Jakieś plany na najbliższe tygodnie czy weekend? :)


Czytaj dalej

Denko 8 - maj i czerwiec.

Hej! :)
Witam Was wakacyjnie, pierwszym wpisem w lipcu :) A skoro i pierwszy post to jak to jest w zwyczaju będzie denko. Zwłaszcza, że ostatnie pojawiło się w kwietniu, przez te 2 miesiące nazbierało się 'trochę' pustych opakowań, więc dziś czas je pokazać! :D
 (Standardowo: polecam, nie wiem czy polecam, nie polecam)

Całość prezentuję się mniej więcej tak:

Na początek kategoria z której zużycia o dziwo poszły mi najlepiej, czyli włosy:
Rosyjski szampon z efektem laminowania - mogliście go zobaczyć w ulubieńcach zimowych tam też pisałam kilka słów o nim :) Podsumowując jego działanie - jeden z najlepszych szamponów jakie miałam, jako jeden z niewielu ujarzmił moje niesforne włosy, dobrze je oczyszczał i mył :)
Jeśli tylko będę miała możliwość kupna go w rozsądnej cenie - skuszę się na pewno :)
Maska z efektem laminowania - z szamponem stanowiła świetny duet ale i bez niego sprawowała się równie dobrze, nie obciążała włosów, po jej użyciu były one miękkie w dotyku, lepiej się rozczesywały :) Pięknie pachniała jak i szampon! Kolejny ulubieniec, podobnie jak w wypadku jej brata kupię jeśli nadarzy się okazja :)
Pisałam o niej w ulubieńcach wiosennych.
Odlewka maski - nie mogę za dużo o niej powiedzieć na podstawie takiej ilości, zapach niezbyt mi się podobał, działanie też szłu nie robiło.
Na pełne opakowanie się nie skuszę.

Szampon care&go - choć nie jest przeznaczony do mojego rodzaju włosów i nie myłam nim ich za często to całkiem dobrze się spisywał u mnie, za taką cenę być może jeszcze się spotkamy (jeśli ktoś z moich domowników go kupi).
Szampon Alterra - kolejny świetny produkt i ulubieniec! Idealny dla moich włosów bardzo się polubiliśmy :) Tu pełna opinia --> klik
Jeśli będzie na promocji - jeszcze się spotkamy :)

 Arbuzowy żel Balea - kolejny wiosenny ulubieniec, o najpiękniejszym zapachu jaki miałam! :D
Żel Isana - na początku nie byłam przekonana do zapachu, po kilku myciach zaczął mi się podobać, ale chyba jednak wolę owocowe zapachy Isany i je na pewno będę kupować :)
Peeling Tutti Frutti - produkt o świetnym działaniu i przepięknym zapachu, najlepszy zdzierak! :) Kilka słów i o nim pojawiło się w ulubieńcach. Z pewnością wypróbuje inne wersje tych peelingów.
 Żel do twarzy noni care - bardzo dobrze oczyszczał i miał przyjemny skład. Lubiłam go - bardzo! :)
Jednak ze względu na dostępność pewnie się nie spotkamy :(
Mleczko ogórkowe ziaja - nie lubiłam go, lubił podrażnić oczy, w zmywaniu makijażu nie był ideałem. Nie kupię - wolę płyny do demakijażu.
Benzacne - ideał w walce z nieprzyjacielami, bardzo wydajny. 
Kolejne opakowanie już zakupione :)
Fluid bebeauty - kolejne już opakowanie, nie raz mogłyście przeczytać o nim, teraz skusiłam się już na coś innego, ale kiedyś pewnie jeszcze nie raz się spotkamy :)
Krem oriflame - mimo, że nie nawilżał jakoś świetnie, to lubiłam go za to, że nie pozostawiał tłustej warstwy i ładnie pachniał do tego :) 
Mogłyście już co nieco przeczytać o nim w zimowych ulubieńcach. Po nim, mam ochotę na wypróbowanie innych kremów tej marki :)
Masło czekoladowe ---> recenzja
Słabe nawilżanie, zapach też nie przypał mi do gustu - nie spotkamy się.
Dezodoranty Garniera x2 - oba dobrze działały, ale serię Protection bardziej wolę. Miałam wrażenie, że mineral jest nieco gorsza, albo po prostu już mi się znudziła :D
Kolejne opakowanie koleżanki fioletowego tym razem różowej już jest u mnie ;)
Perfum Avon - bardzo lubiłam ten zapach - iście letni, czy też wiosenny ewentualnie :D 

To już 2 opakowanie i może nie ostatnie?

Na koniec kilka próbek i maseczek:
Maseczka truskawkowa przypadła mi do gustu, ziaja była dość przeciętna (wolę inne z tej firmy), a z AA nie sprawdziły się za bardzo.
Co do reszty - tylko krem pod oczy wyróżniał się czymś, reszta bez większego szału.

Uff.. dobrnęliśmy do końca :)
Chyba nie poszło mi najgorzej?
Dajcie znać czy miałyście coś z tych rzeczy i czy podzielacie moją opinię :)

Mimo wakacji w najbliższym czasie może być mnie tu mniej - tz. o ile u Was postaram się być na bieżąco,  o tyle nie wiem jak będzie z postami u mnie. Zwłaszcza przez następne tygodnie lipca, które będą dość zabiegane.. 
Ale postaram się jeszcze w tym miesiącu odezwać :)

Na koniec powiedzcie mi czy macie jakieś wakacyjne plany? :) 

Ps. przepraszam, za różne jakości zdjęć - to chyba przez pogodę dzisiejszą i to, że słońce tylko czasami wyjrzało za chmur..

Czytaj dalej

Etykiety

4 pory roku AA Alterra alverde anatomicals avon Balea Balmi balsam do ciała balsam do ust Barwa bebeauty bell Bielenda Biolove catrice celia ciało denko dm efektima elfa-pharm eos essence Eveline Evree Farmona film Flormar Garnier gliss kur Golden Rose Green Pharmacy Himalaya hity roku Isana Joanna Kallos kobo kolastyna kolorówka kosmetyczne premiery kosmetyczni ulubieńcy krem bb krem cc krem do rąk krem do twarzy krem pod oczy książki kulturalne podsumowanie roku L'biotica lakier do paznokci lemax lifestyle Lirene liście manuka lovely makijaż Marion mariza maseczka do twarzy maseczki w płachcie maska/odżywka do włosów masło do ciała Maxfactor Maybelline mini recenzje miss sporty miyo mus do ciała muzyka my secret mydło do ciała i włosów Nacomi naklejki wodne naturalnie Neutrogena niekosmetyczni ulubieńcy nivea nowości oceania odżywka do paznokci olejek do twarzy Organic shop Organique organizacja Palmolive paznokcie peeling peeling do rąk peeling do skóry głowy peeling do twarzy perfecta pianka do twarzy pianka pod prysznic pielęgnacja pielęgnacja twarzy planet spa płyn micelarny podkład podróże pomadka promocja na kolorówkę w Rossmannie prywatnie Przegląd kulturalny puder Rimmel Rival de Loop rosyjskie kosmetyki bani agafii Sally Hansen Seche Vite serial serum skarpetki złuszczające soraya Stara Mydlarnia Sylveco szampon tag tanie kosmetyki Tatry tołpa tonik treaclemoon Tutti Frutti twarz Ulubione blogi usta Vipera wcierka wibo wieczorna pielęgnacja wishlista włosy wygląd bloga wyjazdowa kosmetyczka wzorki na paznokciach Yves Rocher zagraniczne kosmetyki ziaja żel do brwi żel pod prysznic
me & my passions © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka