Przegląd kulturalny - październik, listopad i grudzień.

Cześć :)
W tym ostatnim chyba już poście w tym roku przychodzę do Was z przeglądem kulturalnym :) Może akurat coś Wam się spodoba i podczas zbliżającego się wolnego skusicie się na jakiś film dzisiaj przedstawiony, czy książkę. Świąteczne filmy są dobrym rozwiązaniem, ale ileż razy można oglądać to samo.. :D Dodatkowo dawno już nie było tego typu postów, a wiem, że sporo z Was je lubi. Jeśli jesteście ciekawe o dla Was przygotowałam - zapraszam dalej :)

Na początek standardowo muzyka.. :)
Adam Lambert - Another Lonely Night
Po 'ghost town' polubiłam tego wokalistę, więc i ta nowość mi się spodobała :)

Buka & Rahim ft. Natalia Nykiel - Obiecuje Ci
Znowu powróciłam do słuchania tego gatunku muzyki - niesamowicie spodobał mi się ten kawałek!

Dawid Podsiadło - W dobrą stronę
Na początku nie byłam przekonana do tej piosenki. Jednak jak dla mnie jest ona całkowicie inna od reszty utworów Dawida, ale ostatecznie spodobała mi się :)

Lemon - Do świąt
Piosenka wpasowująca się w obecny czas :) Nie wiem czy wiecie, że Igor z chłopakami wydał kolejną zimową tym razem płytę? Bardzo klimatyczną, podobnie jak ta piosenka.. Warto posłuchać :)

Ben Howard - Promise
Kolejny fajny, klimatyczny kawałek, kojarzący mi się z zimą :)

Muzycznie baaardzo różnorodnie tym razem. Filmów obejrzałam mało jak na praktycznie 3 miesiące, a i tak zazwyczaj oglądałam je 'na raty' w czasie dwóch weekendów :D
http://www.filmweb.pl/film/Do+utraty+si%C5%82-2015-609966#
Do utraty sił
Właściwie, to nawet nie miałam oglądać tego filmu.. Skusiły mnie pozytywne opinie i ilość osób, która film chciała zobaczyć. Nie żałuje, że się na niego zdecydowałam, bo niesamowicie mi się spodobał. Opowiada o zmaganiu się ze śmiercią bliskiej osoby, walce o przyszłość i podnoszeniu się z 'upadku'. Obsada aktorska też niezła - zdecydowanie warto obejrzeć, u mnie trafia na listę ulubieńców! :)

http://www.filmweb.pl/film/Earl+i+ja%2C+i+umieraj%C4%85ca+dziewczyna-2015-723832
Earl i ja, i umierająca dziewczyna
Większość z Was pewnie wie, że lubię nieco 'cięższe' filmy na temat białaczki, raka i innych podobnych chorób.. Ta kinowa produkcja dotyka właśnie takiej tematyki, oprócz tego opowiada ona o przyjaźni.. Jedynie co nie podobało mi się w filmie to 'rysowane przerywniki' (oglądając będziecie wiedzieć o co mi chodzi), na szczęście nie jest ich dużo. Nie jest to najlepszy film w tej tematyce jaki widziałam (a widziałam ich już sporo), ale ostatecznie podobał mi się :)

http://www.filmweb.pl/film/Wa%C5%82%C4%99sa.+Cz%C5%82owiek+z+nadziei-2013-608184

Wałęsa. Człowiek z Nadziei
Pozycja, którą zna chyba większość z Was.. Ja obejrzałam go, gdy leciał w telewizji. Trudno mi go ocenić i jednoznacznie powiedzieć, czy podobał mi się film. Nie obejrzałam go do końca, bo zaczął mnie już nużyć, bo jeśli chodzi o filmy historyczne, wolę chyba te wojenne produkcje. Jednak wiele osób go chwali, więc pewnie części z Was spodobałby się on :)

http://www.filmweb.pl/film/We+Are+Your+Friends-2015-723675
We are your friends 
Właściwie nie wiem dlaczego, sięgnęłam po ten film skoro za głównym aktorem specjalnie nie przepadam :D Nie jest to jakaś wybitna pozycja, jakoś szczególnie mnie nie zachwyciła - ot taki zwyczajny film nie wymagający większej uwagi.

Jeśli chodzi o książki, to udało mi się przeczytać aż ( jak na mnie AŻ.. :D) trzy pozycje.
Przypadki Callie i Kaydena (tom 1)
Ocalenie Callie i Kaydena (tom 2)
Po Przypadki Callie i Kayena sięgnęłam całkowicie przypadkowo, nie licząc raczej na nic wielkiego. Bo i dość banalny tytuł nic takiego raczej nie zwiastował.. Obie książki opowiadają o historii dwojga bohaterów 'z demonami przeszłości', którzy zakochują się w sobie. Historia wydawać by się mogło, że jest banalna, jak w wielu innych książkach, a jednak posiada głębsze dno :) Otwarte i zaskakujące zakończenie w pierwszej części sprawiło, że sięgnęłam od razu po drugą część - chcąc poznać dalsze los bohaterów. Teraz na pewno przeczytam też i kolejne części tej serii jak tylko pojawią się w języku polskim :) Wam też polecam, jeśli lubicie takie klimaty - zacznijcie jednak od 1 części i raczej nie polecam czytania 'streszczenia' dwójki, przed przeczytaniem jedynki :)

 Jesienna miłość
Ostatniej w tym zestawieniu pozycji książkowej raczej nie trzeba przedstawiać.. Chyba każdy oglądał już 'szkołę uczuć' przynajmniej raz, albo właśnie czytał książkę :) U mnie jest to kolejna już przeczytana pozycja Sparksa, podobała mi się jak większość jego książek. Dla wielbicielek takiego gatunku, czy książek Nicholasa polecam :)

Na dziś to wszystko :) Już raczej nie napiszę nic dla Was do końca tego roku.. Przez święta chcę trochę odpocząć, ale też i w styczniu mam sporo kolokwiów - końcówka grudnia będzie więc nieco pracowita :) Dlatego już teraz chciałam Wam życzyć spokojnych świąt, spędzonych w gronie najbliższych. Odpoczywajcie! :) Nowy rok niech będzie jeszcze lepszy od tego, który właśnie mija. ZACZAROWANYCH - magicznych świąt! :)

W komentarzach koniecznie napiszcie, czy znacie coś z moich propozycji. Chętnie poznam Wasze oceny :) Jeśli widziałyście coś ciekawego ostatnio, także dajcie znać. 

Do napisania w nowym roku! :)
Czytaj dalej

Nowości w mojej kosmetyczce - wrzesień, październik, listopad.

Heej! :)
Stosunkowo dawno nie dodawałam tutaj wpisu z nowościami kosmetycznymi. Pojawia się on więc dzisiaj i obejmuje trzy ostatnie miesiące :) Będzie trochę zachcianek, trochę typowych niezbędników i dwie wygrane..
Zacznę od ostatnich przesyłek z wygranych rozdań :)
Poszczęściło mi się w rozdaniu u Rudej :* Jak widzicie w paczce same wspaniałości od Balea - żele w tym mój ulubiony arbuzowy. Dodatkowo Kornelia dorzuciła mi balsam i sławne gumki do włosów sprężynki (jedna nie załapała się do zdjęcia).Dziękuję za wspaniałą paczkę kochana! ♥
Miałam też trochę szczęścia w oddawajce u Agaty. Najbardziej ciekawiły mnie kosmetyki YR, ale i z odżywką aussie polubiłam się od pierwszego użycia :) Najpiękniej w całej paczce pachniała oczywiście kula Organique - winogronami. Dziękuję! :)
Teraz już czas na moje zakupy :) Na początek maska z kallosa - kolejna do wypróbowania i skarpetki złuszczające, które od dawna chciałam wypróbować. Niestety te z Mariona nie przyniosły u mnie żadnych efektów.. Na pomadkę z Isany skusiłam się oczywiście przez arbuzowy smak (zapach?) :D
Mgiełki z hebe chwaliła część z Was, więc skusiłam się i ja :) Z kremem było podobnie, też czytałam wiele pozytywnych opinii - niestety nieco się zawiodłam. Pasta Ziaji to już ulubieniec, a maseczkę miałam po raz pierwszy i mogę już powiedzieć, że jest warta uwagi.
Tutaj włosowe uzupełnienie zapasów, czyli ulubiony szampon z Barwy i delikatny z Rossmanna - do wypróbowania. Wodę brzozową chciałam od dawna wypróbować w roli wcierki :)
Arsenał do pielęgnacji twarzy - mydełko z Alterry wzięłam, bo nie było mojego ulubionego z Himalaya. Powróciłam też do taniego i sprawdzonego przede wszystkim kremu do twarzy Rival de Loop. Serum z Bielendy - spełnione chciejstwo, które kusiło dobrymi opiniami. Maseczka rosyjska to kolejna wersja do wypróbowania :)
 Na koniec zakupy z Rossmanna - standardowo jak u wielu z Was :) Sama jakoś szczególnie nie poszalałam. W pierwszym tygodniu kupiłam tylko lakier Rimmel - nieplanowany zakup, ale jestem z niego bardzo zadowolona :) Chciałam kupić piaski wibo, ale już nie było. Podobnie jak z tuszami w drugim tygodniu - kusiły mnie sławne maybelline lash sensational.. Ale, że były ostatki to wzięłam w ciemno inną, też sławną swego czasu maskarę. W ostatnim tygodniu miałam nic nie kupować, ale skusiłam się na podkład Rimmela i puder wibo - dwa kultowe wręcz produkty :)
Odwiedziłam też stoisko GR i skusiłam się na lakier, którego kolor od dawna za mną chodził.

To już wszystko :)
Coś szczególnie Was ciekawi? :) Co ostatnio wpadło do Waszych kosmetyczek?

Czytaj dalej

Peeling do ciała nasturcja i granat - Organique.

Cześć!
Witam Was już w kolejnym miesiącu -grudniu :) Ostatni miesiąc w roku jest zawsze czasem podsumowań i zamykania pewnych rozdziałów.. Ja także postaram się do końca tego roku opublikować dla Was wpisy z denkiem, nowościami i podsumowaniem kulturalnym ostatnich miesięcy :)  Zanim to, mam dla Was recenzję produktu, któremu zdjęcia robiłam jeszcze na wakacjach.. Mowa o peelingu sławnej marki Organique, jeśli jesteście ciekawe mojego zdania o nim - zapraszam do dalszej lektury :)
Peeling znajduje się w plastikowym słoiczku o pojemności 200 ml. Duży plus, za to że naklejki nie odklejają się nam pod wpływem wody, czy wilgoci. Po kilkunastu użyciach produkt nadal wygląda praktycznie jak nowy :) Opakowanie jest zakręcane, a na wieczku znajduje się logo firmy, jak na wszystkich produktach Organique w takich opakowaniach.
 Po odkręceniu mamy też zabezpieczenie w postaci sreberka, dzięki czemu wiemy, że nikt nie używał produktu przed nami. 
 Zapach produktu jest przepiękny! :) Duet granat & nasturcja okazał się strzałem w 10. Jest on trudny do opisania, bo nie dominuje ani owocowa, ani kwiatowa woń.. Trzeba powąchać samemu! Tak czy siak mi bardzo się on spodobał :)
Konsystencja peelingu jest kremowa i zbita, z mnóstwem zatopionych drobinek cukru w środku.
Jeśli miałabym określić działanie w porównaniu do innych peelingów to powiedziałabym, że jest ono jak najbardziej zadowalające :) Porównując do peelingów Tutti frutti mam wrażenie, że to one są mocniejszymi zdzierakami. Swoje robią w wypadku organique drobinki cukru, które się po prostu roztapiają z czasem pod wpływem wody.. Ale działanie jest też na pewno lepsze niż w wypadku zdzieraków Joanny :)
Plus też na pewno za obecność masła shea w składzie i oleju sojowego. Dzięki którym mamy wrażenie nawilżenie skóry. Nie zostawia on też tłustego filmu na skórze, czego bardzo nie lubię w peelingach :)
 Podsumowując dobre działanie peelingu, połączone z pięknym zapachem sprawia, że jestem zadowolona z tego produktu :)
Znacie ten peeling? Polecacie coś od siebie tej firmy? :)

Czytaj dalej

5 kosmetyków do 10 zł, które warto wypróbować (cz.2)

Cześć! :)
Dawno do Was nie pisałam, bo ostatni wpis pojawił się dobry miesiąc temu.. Nowy etap w życiu wiąże się z nowymi obowiązkami, dlatego ostatnio jest mnie mniej. Nie będę obiecywać, że będę pisać częściej, ale będę się starać poprawić :)
W ramach rekompensaty przygotowałam dla Was wpis z dość lubianej przez Was serii :) Jest to kolejna część cyklu 5 kosmetyków do 10 zł, które warto wypróbować. Pierwszy post z polecanymi przeze mnie tanimi kosmetykami mogłyście zobaczyć tutaj. Jeśli ciekawi Was co dzisiaj dla Was przygotowałam zapraszam dalej :)
Czytaj dalej

Przegląd kulturalny - wrzesień.

Heeej :)
Przychodzę do Was dzisiaj ze spóźnionym przeglądem kulturalnym miesiąca września. Początkowo nie miałam go publikować, a połączyć z październikiem, bo jest tego na prawdę niewiele.. Jednak stwierdziłam, że nie wiem czy będę miała czas i w kolejnych miesiącach na oglądanie tylu filmów co kiedyś. 
Jak to mówią lepiej późno niż wcale, więc zapraszam Was na krótką prezentację ostatnio słuchanych przeze mnie piosenek, oglądanych filmów i czytanych książek :)


Muzyka
Sam Smith - Not in that way
Piosenka odkryta u jednej z Was :) Niesamowicie mi się spodobała - prosty tekst, ale ma w sobie coś. Idealne wpisuje się w jesienną aurę jak dla mnie. Zresztą wokalistę także lubię :)

Lemon - Spójrz ♥
Dawno już nie było Lemonów, więc teraz musieli się pojawić :) Klip do tej piosenki w sumie powstał niedawno. Sam utwór znałam wcześniej, bo na koncercie chłopaków mi się niesamowicie spodobał! :)

Video - ktoś nowy
Kolejny polski kawałek, który wpada w ucho :)Do samego zespołu też mam sentyment.

Major Lazer - Powerful (feat. Ellie Goulding)
Na koniec kawałek dodający energii :) Też bardzo spodobał mi się od pierwszego wysłuchania.

Filmy
Bardzo skromna ilość jak na mnie.. Tylko dwie pozycje - pierwsza nowsza, druga starsza i raczej popularna :)

http://www.filmweb.pl/film/W+g%C5%82owie+si%C4%99+nie+mie%C5%9Bci-2015-682170
W głowie się nie mieści
Znana i polecana ostatnimi czasy bajka - skusiłam się i ja, głównie ze względu na wysoką ocenę. Chociaż nie przebiła u mnie 'Krainy lodu' to warto obejrzeć. Bardzo mądra bajka, o tym czy to my mamy kontrole nad emocjami, czy raczej one nad nami :)

http://www.filmweb.pl/Miasto.Aniolow
Miasto aniołów
Film, którego nie trzeba raczej przedstawiać - anioł Seth zakochuje się w lekarce, która straciła pacjenta na stole operacyjnym. Warto obejrzeć, jeśli jakimś sposobem tak jak ja nie widzieliście wcześniej :)

Książki 
Właściwie to książka - niestety nadal tylko jedna.. 

http://lubimyczytac.pl/ksiazka/122410/nigdy-i-na-zawsze
Nigdy i na zawsze
Gdy czytałam opis książki i widziałam sporo pozytywnych opinii na temat książki spodziewałam się czegoś na prawdę dobrego. Niestety rozczarowałam się.. Książkę czytało mi się niesamowicie ciężko, już nawet myślałam że jej nie skończę. Do połowy praktycznie nic się nie działo, a sama akcja toczyła się baaardzo wolno. Wtedy też zdarzyło mi się, że kilka fragmentów ominęłam - przyznaję się :D Na plus, że na końcu akcja przyśpieszyła i sama końcówka już była dosyć ciekawa.
Ogólnie pomysł na książkę był fajny, ale realizacja go już jak dla mnie kiepska. Ale wiele osób ją poleca i książka podoba się im, więc możliwe, że Wam przypadłaby do gustu :)

Znacie, którąś z moich propozycji? Co ciekawego widziałyście ostatnio? :)


Ps. Tak jak pisałam na początku kolejne przeglądy mogą pojawiać się już mniej regularnie niż teraz.. Będę łączyć kilka miesięcy w jednym poście najprawdopodobniej :) Jednak na pewno nie zrezygnuję z tej serii - wiem, że ją lubicie. Moja obecność na blogach także może być ograniczona przez najbliższe tygodnie, nie mówiąc już o nowych wpisach.. Ale postaram się pisać w miarę wolnego czasu :)

Czytaj dalej

Denko - sierpień, wrzesień (15).

Heej! :)
I mamy pierwszy dzień kalendarzowej jesienni.. Na szczęście pogoda jest ładna i nadal jest ciepło. Mam nadzieję, że utrzyma się ona na dłużej :)
Jako, że zbliża się koniec miesiąca przygotowałam dla Was post z denkiem. Raczej nic więcej już nie wykończę, więc postanowiłam wcześniej przedstawić Wam moje zużycia z dwóch miesięcy.
Jak jesteście ciekawe co w ciągu nich używałam - zapraszam dalej :)
Peeling tutti frutti - żurawina & gruszka
Ulubione, regularnie kupowane przeze mnie peelingi. Dobrze zdzierają i pięknie pachną, a ten zapach spodobał mi się szczególnie. Był nawet w letnich ulubieńcach. Chyba stanie się jednym z moich ulubionych wariantów zapachowych :D

Żel pod prysznic Balea
Rzecz z mojej wish listy. Miał ciekawy i oryginalny zapach. Może trochę bardziej na zimę niż na lato pasował, ale i tak mi się podobał. Bardzo chętnie wypróbowałabym inne warianty zapachowe tych żeli :)

Żel pod prysznic Oceania
Dobry i przede wszystkim pięknie pachnący żel za niską cenę :) Lubię jego typowo letni i może nieco męski zapach. Ten morski wariant zapachowy kupuję co roku na wakacje, kiedy pojawia się tylko w sprzedaży. Kupię i za rok! :D

Balsam i żel pod prysznic
Miniaturowy duet z jakiegoś zestawu - bez szału. Zapach był bardzo przeciętny, nie spodobał mi się szczególnie. Właściwości pielęgnacyjne balsamu też znikome.

Szampon do włosów Barwa
Kolejny ulubieniec! :) Porządnie oczyszcza włosy stosowany raz na jakiś czas. Dodatkowo ta wersja skrzypowa przyczynia się u mnie do mniejszego ich wypadania. Kupię na pewno kolejne opakowanie i będę wracać do niego przez dłuższy czas.

Odżywka do włosów Schauma
Chociaż dobrze rozczesywała włosy to była dość przeciętna. Raczej nie wyróżniała się niczym szczególnym w kwestii pielęgnacji. Dlatego raczej nie wrócę do niej.

Szampon do włosów care & go
Już kolejne opakowanie tego szamponu pojawia się w denku. Głównie używa go mój brat, ale i mi zdarza się czasami umyć nim włosy. Raz na jakiś czas stosowany dobrze je oczyszcza. Chociaż wolę wersję z mentolem to i ta była przyzwoita :)

Mydło do twarzy Himalaya
Mój ulubieniec do mycia twarzy! :) Jedną kostkę zużyłam i już druga jest w użyciu. Świetnie oczyszcza twarz, jest mega wydajne i do tego kosztuje grosze! :)

Pasta do twarzy Ziaja
Ulubieniec! Dobry zdzierak, świetnie oczyszczający w niskiej cenie. Czego chcieć więcej!? :D Więcej o nim pisałam tutaj.

Maseczka do twarzy Avon
Kiedyś często używałam maseczek tej firmy.. Zresztą nadal uważam, że działają nieźle. Ta dość dobrze oczyszczała twarz i sprawiała, że wyglądała na wypoczętą. Jednak teraz wolę glinki, czy też maseczki rosyjskie, które dają u mnie lepsze efekty :)

Krem do twarzy Rival de loop
Tutaj zostałam pozytywnie zaskoczona. Nie sądziłam, że krem za tak niewielką kwotę, będzie tak dobry. Dawał dość fajne nawilżenie w okresie letnim, bo dzięki niemu też pozbyłam się suchych skórek praktycznie całkowicie :) Teraz chcę kilka innych kremów do twarzy wypróbować, ale będę do niego wracać za jakiś czas być może.

Benzacne
Mogliście ją zobaczyć w denku u mnie nie raz. Jest niezastąpiona przy walce z niedoskonałościami - kolejne opakowanie jest już u mnie.

Woda różana Filomed
Świetny produkt o wielu zastosowaniach. Dobrze sprawdzał się jako tonik do twarzy, a przede wszystkim latem był niezastąpiony, kiedy chłodził i koił cerę. Często też dodawałam go do glinek. Miło go wspominam :)

Krem do rąk bebeauty
Jeden z niewielu produktów dzisiaj, który się u mnie nie do końca sprawdził. Nie był może bublem, ale nawilżenie jakie dawał było znikome. Mimo regularnego stosowania zdarzało się, ze było ono nie wystarczające dla moich dłoni. Zapach był dość intensywny - na początku bardzo mi się podobał, a potem zaczął mnie męczyć.

Zmywacz do paznokci bebeauty
Kolejne moje opakowanie tego produktu.. Sprawdza się u mnie przy zmywaniu lakierów i nie mam w tej kwestii nic mu do zarzucenia. Ale ostatnio zauważyłam, że lubił wysuszać mi skórę wokół paznokci.. Dlatego próbuję teraz innej jego wersji, potem przerzucę się może na isane, a do niego wrócę po jakimś czasie.

Płatki Carea
Stali bywalcy :)

Puder ryżowy Miyo
Dość fajny w działaniu. Ideałem może nie jest, bo mógłby się dłużej utrzymywać, ale za taką cenę jest to warty wypróbowania produkt :) Sama teraz chcę wypróbować jeszcze inne pudry, więc nie wiem czy wrócę do niego. Może znajdę coś lepszego :) Pełna recenzja tutaj.

Masło do ust nivea
Na poczatku byłam z niego bardzo zadowolona, potem entuzjazm trochę opadł. Koniec końców było przyzwoite, chociaż zapach po kilkunastu użyciach zaczął mnie już męczyć.

Lakier do paznokci Miyo mini drops
Jedna z moich ulubionych firm lakierowych i jeden z moich ulubionych lakierów. Miał przepiękny kolor - mój ulubiony, więc wykończyłam go do ostatniej kropli praktycznie. Być może kupię nawet buteleczkę z tym kolorem jeszcze raz :)

Tusz do rzęs Delia
Wyrzutek. Rzadko malowałam nią rzęsy nawet, bo była brązowa...

To wszystko :) Podsumowując tym razem jest sporo produktów z których byłam zadowolona, bo aż 12. Może to dlatego, że wiele z nich używałam po raz kolejny :D Z kolei średniaków było 5, a nie sprawdziło się tylko 4 kosmetyki.

Znacie któryś z zużytych przeze mnie produktów? Jeśli tak to dajcie znać jak sprawdził się u Was :)

Ps. Szukam dobrej wcierki do włosów wypadających - jeśli znacie jakąś, która dobrze się sprawdziła koniecznie dajcie znać. Inne kosmetyki, które pomogą w zahamowaniu, czy też ograniczeniu wypadania też chętnie poznam :)









Czytaj dalej

Kolejne nowości ostatnich miesięcy w mojej kosmetyczce.

Heeej! :)
Na ten niedzielny wieczór przygotowałam dla Was wpis z nowościami kosmetycznymi, które w ostatnim zasie zasiliły moje zbiory. Ostatni taki post pojawił się półtorej miesiąca temu i od tego czasu znalazło się u mnie kilka nowych produktów. Jak zawsze będzie trochę paczek i trochę moich zakupów. Jeśli jesteście ich ciekawe - zapraszam! :)
Zacznę jak zawsze od przesyłek :)
Jeszcze w sierpniu udało mi się wygrać rozdanie u Eweliny. W nagrodę mogłam wybrać trzy rzeczy z podanej wtedy listy. Zdecydowałam się na perfumy o ciekawym zapachu, pilniczki do paznokci - zawsze się przydadzą i piękne cienie do powiek. Niestety trochę się pokruszył jeden z nich przez drogę, ale w nieznacznym stopniu na szczęście. Kolory bardzo mi odpowiadają :)
 Ten sławny w ostatnim czasie olejek power fruit od evree, będę miała okazję przetestować dzięki zgadywance u Elle. Bardzo ucieszyłam się, że mi się udało, bo chciałam go wypróbować po licznych pozytywnych opiniach :)
Tutaj już wygrana z konkursu organizowanego u Moniki z marką Palmolive, która też swoją drogą niesamowicie mi się spodobała :) Żel so vibrant jest już w użyciu i pachnie niesamowicie! Nie spodziewałam się, że tak ten wariant zapachowy mi się spodoba. Jeden z żeli też już podarowałam siostrze :)
Perfumki z powyższego zdjęcia podarowała mi siostra. Jeden co prawda przygarnęła mama, ale drugi został u mnie :)
Teraz czas na pierwszą część moich zakupów, na początek z biedronki :) Matujący krem tołpa znalazłam w 'ostatnich sztukach' - pierwsze wrażenia pozytywne :) Perfumy z adidasa kusiły mnie już wcześniej, więc przy okazji promocji skusiłam się. Zmywacz bebeauty, czyli coś nowego do wypróbowania. Podkłady z bell wiele osób chwaliło, podobnie jak i róż - więc mam i ja! :)
Druga część zakupów, czyli rossmann, natura i inne mniejsze drogerie :) Rexona - standard, nie trzeba komentować. Odżywkę z Barwy chciałam wypróbować jak tylko zobaczyłam, że się pojawiła na rynku. Szampon się super sprawdza, więc mam nadzieję że i tu będzie podobnie. Na wodę oliwkową z Ziaji też miałam ochotę od jakiegoś czasu. Puder z my secret kupiłam po tym jak skończył mi się miyo, a piasek z lovely udało mi się kupić w cnd :)

To tyle z nowości :) Nie ma tego może bardzo dużo, ale zawsze coś.. :)
Znacie któryś z tych produktów? Coś Was zaciekawiło? :)


Czytaj dalej

Różowy piasek na paznokciach - Golden Rose holiday.

Hej! :)
W ten piękny, słoneczny dzień przychodzę do Was z prezentacją kolejnego lakieru do paznokci. Na dzisiaj wybrałam piasek Golden Rose z serii holiday dostępnej na rynku już od jakiegoś czasu :)
Buteleczka charakterystyczna dla serii holiday jest prostokątna z 'metaliczną' zakrętką. Są na niej też wszystkie podstawowe informacje od producenta. Pojemność to 11,3 ml :)
Tak jak wspominałam jest to piaskowa seria, czy też jak nazywa ją producent dająca 'efekt cukrowej posypki o matowym wykończeniu'. Na plus także jak dla mnie to, że lakier nie zawiera formaldehydu.
Kolor jaki posiadam to typowy róż, który został oznaczony przez producenta numerem 65.
Jeśli chodzi o pędzelek to jest on średnio szeroki, ale wygodny. Dobrze się z nim współpracuje i lakier kryje już po jednej warstwie. Tyle też jest jej na zdjęciach :) Wysycha bardzo szybko - za co lubię szczególnie piaskowe lakiery. 
Trwałość mimo tylko jednej warstwy nie jest taka zła, bo po 2 dniach lakier tylko delikatnie odprysną na jednym z paznokci. Zresztą sami zobaczyć możecie jak się prezentował wtedy na zdjęciach :) Dodam jeszcze, że ze zmywaniem nie było tak źle - dość szybko nawet jak na lakier piaskowy się z tym uwinęłam.

W słońcu prezentuje się tak:

W cieniu:

Co o nim myślicie? Macie swoje lakiery z tej serii? :)
Czytaj dalej

Odżywka do włosów z olejkiem arganowym od Balea.

 Heej! :)
Zrobiłam sobie trochę przerwy od ostatniego wpisu, a wszystko przez jesień, którą już czuć w powietrzu. Postaram się jednak do końca miesiąca opublikować tutaj jeszcze kilka postów :)
 
Dzisiaj przychodzę do Was z moją opinią na temat sławnej już odżywki do włosów Balea oil repair. Jest ona przeznaczona do włosów suchych i zniszczonych i pochodzi z serii professional z olejkiem arganowym.
Pokazując ją w nowościach kilka z Was było jej ciekawych, dlatego zapraszam Was do dalszej lektury, a sama uciekam oglądać the voice of poland :)
Odżywka znajduje się w miękkiej tubie o pojemności 200 ml zamykanej na zatrzask. Nie mamy więc większego problemu z wydobyciem odżywki nawet pod koniec stosowania. Wszystkie napisy są oczywiście w języku niemieckim, jak na kosmetyki z dm-u przystało.
Konsystencja produktu należy do tych rzadszych - powiedziałabym nawet, że mogłaby być bardziej gęsta. Nie raz bowiem zdarzyło mi się, że odżywka 'uciekała' mi z rąk lądując w wannie..

Jej zapach jest typowy jak dla olejku arganowego. Słodki, trochę jakby waniliowy, czy ciasteczkowy :) Zostaje on przez jakiś czas na włosach - nie czuć go może intensywnie, ale da się go wyczuć nawet następnego dnia. Tutaj o dziwo, nawet mi - osobie nie przepadającej za słodkimi zapachami takimi jak olejek arganowy, nie przeszkadza w niej zapach :)
Po jej użyciu włosy na pewno lepiej się rozczesują. Nie mamy problemu z plątaniem się włosów - tutaj odżywka sprawdza się świetnie w tej roli. Są one też miękkie, dość fajnie wygładzone i sypkie. Brakuje mi jednak blasku i takiego dociążenia jaki zyskuję po zastosowaniu masek kallos chociażby. Jednak jak na odżywkę sprawdza się całkiem przyzwoicie (zwłaszcza po wcześniejszym olejowaniu). Mając na uwadze też to, że nie spowodowała obciążenia i przetłuszczania się włosów - jest warta wypróbowania.
Skład jest krótki i też wydaje mi się, że niezły. Jednak pozostawiam go ocenie tym z Was które się bardziej na tym znają :)
Co do jej ceny nie orientuje się dokładnie, bo dostałam ją od Fabrycznej (:*), ale wiele nie kosztuje raczej. Szczególnie w niemieckiej drogerii dm - tam chyba do 10 zł można ją nabyć :) W polsce z dostępnością jest gorzej - znajdziemy ją w sklepach internetowy i na allegro na pewno. Może nawet i w sklepach z chemią niemiecką.

Znacie tą odżywkę? Jak u Was się sprawdziła? :)
Czytaj dalej

Etykiety

4 pory roku AA Alterra alverde anatomicals avon Balea Balmi balsam do ciała balsam do ust Barwa bebeauty bell Bielenda Biolove catrice celia ciało denko dm efektima elfa-pharm eos essence Eveline Evree Farmona film Flormar Garnier gliss kur Golden Rose Green Pharmacy Himalaya hity roku Isana Joanna Kallos kobo kolastyna kolorówka kosmetyczne premiery kosmetyczni ulubieńcy krem bb krem cc krem do rąk krem do twarzy krem pod oczy książki kulturalne podsumowanie roku L'biotica lakier do paznokci lemax lifestyle Lirene liście manuka lovely makijaż Marion mariza maseczka do twarzy maseczki w płachcie maska/odżywka do włosów masło do ciała Maxfactor Maybelline mini recenzje miss sporty miyo mus do ciała muzyka my secret mydło do ciała i włosów Nacomi naklejki wodne naturalnie Neutrogena niekosmetyczni ulubieńcy nivea nowości oceania odżywka do paznokci olejek do twarzy Organic shop Organique organizacja Palmolive paznokcie peeling peeling do rąk peeling do skóry głowy peeling do twarzy perfecta pianka do twarzy pianka pod prysznic pielęgnacja pielęgnacja twarzy planet spa płyn micelarny podkład podróże pomadka promocja na kolorówkę w Rossmannie prywatnie Przegląd kulturalny puder Rimmel Rival de Loop rosyjskie kosmetyki bani agafii Sally Hansen Seche Vite serial serum skarpetki złuszczające soraya Stara Mydlarnia Sylveco szampon tag tanie kosmetyki Tatry tołpa tonik treaclemoon Tutti Frutti twarz Ulubione blogi usta Vipera wcierka wibo wieczorna pielęgnacja wishlista włosy wygląd bloga wyjazdowa kosmetyczka wzorki na paznokciach Yves Rocher zagraniczne kosmetyki ziaja żel do brwi żel pod prysznic
me & my passions © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka