Rosyjska maseczka do twarzy - mój ideał!?

Hej! :)
Rosyjskie kosmetyki już na dobre zagościły w blogosferze. Ja sama także miałam okazję przetestować kilka z nich. Dzisiaj właśnie mam dla Was recenzję jednego z rosyjskich specyfików - oczyszczającej maseczki do twarzy. Mogłyście zobaczyć ją już w ulubieńcach, ale jeśli chcecie przeczytać o niej coś więcej zapraszam dalej :)

Opakowanie to zakręcana saszetka - co według mnie jest idealnym, a przede wszystkim wygodnym rozwiązaniem. Mamy dzięki temu pewność, że maseczka nie wyschnie nam, jak w wypadku małych typowo drogeryjnych saszetek :) Kolorystyka przyjemna dla oka, w wypadku mojej 'oczyszczającej' maseczki niebieska.
Skład jest typowo naturalny. Konsystencja typowa dla maseczek z glinką - w tym wypadku niebieską. Należy do gęstych, ale wygodnie nakłada się ją na twarz. Nie ma problemów także z jej zmyciem :) Wydajność zależy od tego ile jej nakładamy i jak często. Mi starczyła na około 2 miesiące (podejrzewam, że dziś wyląduję w pudełku denkowym).
Teraz najważniejsze - działanie :) Jak dla mnie jest idealne i ani trochę nie jestem zawiedziona. Pozostawia na twarzy uczucie nawilżenia i zmatowiona. Maseczka też fajnie oczyszcza naszą cerę, a pory rzeczywiście są ściągnięte - nie jest to jakiś super efekt, ale jednak widać delikatną różnicę. Jak już wspominałam doskonale poprawiła stan mojej cery i 'naprawiła' szkody jakie wyrządził mi krem o którym pisałam niedawno - tutaj. Póki co jest dla mnie ideałem wśród maseczek dla mojej cery.
Obietnice producenta spełniła w znacznym stopniu, praktycznie wszystkie :)

Swoją maseczkę kupiłam stacjonarnie za 7,90. Podejrzewam, że w internecie znajdziecie ją jeszcze taniej :)
Jedyny minus to dostępność - w niewielu miejscach się pojawia. Dlatego jestem zadowolona, że sama mogę dostać ją w swoim mieście.. I chyba nie muszę mówić, że mam ochotę na kolejne jej rodzaje!? :D

Znacie te rosyjskie maseczki? :)
Może polecacie jakiś inny ich rodzaj? 

30 komentarzy :

  1. Jeszcze nigdy nie miałam rosyjskiej maseczki chlip :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Tą mam w planach wypróbować :)
    Polecam maseczkę na mleku łosia i dziegciową.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziegciową chce właśnie teraz spróbować, bo najwięcej dobrego chyba o niej słyszałam :)

      Usuń
  3. Właśnie jestem w trakcie testowania maski. Jest obłędna! :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dużo bardziej lubiłam się z wersją dziegciową :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam tę maseczkę, ale jeszcze jej nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. przy każdych zakupach zastanawiam się nad nią, ale póki co, z rosyjskich kosmetyków testuję tylko różności do włosów :) niebawem przyjdzie czas na twarz, więc i na tę maseczkę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też te saszetkowe? :)
      Ja też miałam kilka włosowych rosyjskich specyfików :)

      Usuń
  7. Jeszcze nigdy nie używałam rosyjskich kosmetyków, ale są na mojej wishliście. Z pewnością dorzucę ją do koszyka!

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam, ale wydaje się bardzo ciekawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Byłam ostatnio w drogerii i nie widziałam jej :( była ostatnia dziegciowa jakaś :D
    Fajnie że się spisała, ja będe na nią polowac :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a to dziegciowa podobno bardzo fajna :) Teraz na nią poluję ;) I właśnie muszę też pójść po nową, bo miała być dostawa ostatnio :D

      Usuń
    2. Właśnie poczytałam opinię i rzeczywiście jest fajna :)

      Usuń
  10. Mam ją w swoich zapasach, trzeba w końcu ją "uruchomić" :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mam tonizującą, ale na razie jeszcze jej nie używałam :) Jak się sprawdzi to pewnie sięgnę bo inne saszetkowce :)

    OdpowiedzUsuń
  12. DO tej pory kupowałam tylko saszetki do włosów, czas to zmienić :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam tonującą i nic specjalnego
    Tej nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  14. Zaciekawiłaś mnie tą maseczką bardzo, zwłaszcza że u mnie te z glinką są bardzo mile widziane, właściwie kiedy decyduję się na nową maseczkę to właśnie czegoś w tym stylu zwykle poszukuję, czyli działającego na pory, oczyszczającego itp. Najs :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie znam, ale jak będę miała okazję-wypróbuję z chęcią :)

    OdpowiedzUsuń
  16. nie miałam jeszcze ani jednego rosyjskiego kosmetyku ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. o rosyjskich produktach mało co słyszałam :)

    http://kataszyyna.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawa jestem tej maseczki , produkty do włosów jakoś średnio się u mnie sprawdzają z tych rosyjskich.

    OdpowiedzUsuń
  19. Miałam i byłam z niej zadowolona :) Kupiłam kilka produktów z tej serii ale nie polubiłam na tyle by kupić je ponownie .

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam rosyjską maseczkę z glinką niebieską, ale innej firmy. Bardzo mi odpowiadała. W ogóle lubię glinki.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz - sprawia mi on sporo radości! :)
Na wszystkie pytania zamieszczone w komentarzach pod danym postem odpowiadam bezpośrednio pod nimi w komentarzu.

Zapraszam również do pozostania ze mną na dłużej. Będzie mi bardzo miło ♥

Większa część zdjęć zamieszczonych na blogu jest mojego autorstwa (jeśli nie - wyraźnie jest to zaznaczone). Ich kopiowanie jest zabronione! Nie kradnij, jeśli chcesz je gdzieś udostępnić najpierw zapytaj!

Etykiety

#Blogerkipolecaja 4 pory roku AA Alterra alverde anatomicals avon Balea Balmi balsam do ciała balsam do ust Barwa bebeauty bell Bi-es Bielenda Biolove Biotaniqe buna catrice celia ciało cienie do brwi delia denko Dermedic dermena dm Dr.Konopka's ecocera efektima elfa-pharm eos esencja essence Eveline Evree Fa Farmona film Flormar Garnier gliss kur Golden Rose Green Pharmacy hean Himalaya hity roku Holika holika Ingrid Isana Jantar Joanna Kallos kobo kolastyna kolorówka korektor pod oczy kosmetyczne premiery kosmetyczni ulubieńcy krem bb krem cc krem do rąk krem do twarzy krem pod oczy książki kulturalne podsumowanie roku L'biotica La Rive lakier do paznokci lemax lifestyle Lirene liście manuka Loreal lovely Luksja Makeup Revolution makijaż Marion mariza maseczka do twarzy maseczki w płachcie maska/odżywka do włosów masło do ciała Maxfactor Maybelline mini recenzje miss sporty Miya miyo mus do ciała muzyka my secret mydło do ciała i włosów Nacomi naklejki wodne Natura Estonica naturalnie Neutrogena niekosmetyczni ulubieńcy nivea nowości oceania odżywka do paznokci Oillan olej do włosów olejek do twarzy Organic shop Organique organizacja oriflame Originals Palmolive paznokcie peeling peeling do rąk peeling do skóry głowy peeling do twarzy perfecta Petal Fresh pianka do twarzy pianka pod prysznic pielegnacja pielęgnacja pielęgnacja twarzy planet spa płyn micelarny podkład podróże pomadka promocja na kolorówkę w Rossmannie promocja na pielęgnacje twarzy w Rossmannie prywatnie Przegląd kulturalny przegląd marki puder Rimmel Rival de Loop rosyjskie kosmetyki bani agafii Sally Hansen Seche Vite selfie project serial serum skarpetki złuszczające soraya Stara Mydlarnia Sylveco szampon tag tanie kosmetyki Tatry tołpa tonik top coat treaclemoon tusz do rzęs Tutti Frutti twarz Ulubione blogi usta Venus Vianek Vipera wcierka wibo wieczorna pielęgnacja wishlista włosy wygląd bloga wyjazdowa kosmetyczka wzorki na paznokciach Yves Rocher zagraniczne kosmetyki ziaja żel aloesowy żel do brwi żel pod prysznic
me & my passions © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka