Obserwatorzy

 Wielokrotnie pisałam, że jestem fanką wszelkiego typu mazideł do ciała. Często to właśnie one jako pierwsze przekuwają moją uwagę w pudełkach Pure Beauty. W czerwcowej edycji 'Rose stories' znalazłam intrygującą pozycję - chłodzący balsam po opalaniu Dermedic Sunbrella. Jest to bodajże mój drugi chłodzący balsam do ciała. Ciekawa działania od razu zaniosłam go do łazienki.

Co prawda lato w lipcu nas nie rozpieszczało, ale liczę, że w sierpniu wykorzystam bardziej potencjał tego produktu. W sumie nie tylko jego, bo w tym roku stałam się posiadaczką kilku kosmetyków o działaniu chłodzącym, o których stopniowo będę chciała napisać na blogu :) Jednak póki co zapraszam na recenzję balsamu po opalaniu!

Opakowanie to wygodna, plastikowa tubka zamykana na zatrzask. Kupujemy ją dodatkowo zapakowaną w kartonik. Szata graficzna jest minimalistyczna, ale miła dla oka. Charakterystyczna dla marki - aktualnie mam otwarte dwa produkty Dermedic, oba w tubkach i łatwo je pomylić :D

Pojemność to standardowe dla balsamów 200 ml. U mnie taka ilość wystarcza na ok. miesiąc codziennego używania. 

Zapach jest delikatny i jak dla mnie kwiatowy. Mam wrażenie, że miałam już kosmetyk o podobnym/tym samym zapachu, ale nie mogę sobie przypomnieć co to było :D

Konsystencja jest leciutka, kremowo - wodna. Z łatwością sunie po skórze, aplikacja jest wygodna i ekspresowa. Balsam nie pozostawia po sobie jakichkolwiek śladów i szybko się wchłania. Pod tym względem jest idealny na lato. 

Producent dedukuje go do stosowania 'po opalaniu', ale ja używam go w roli codziennego balsamu. Uwielbiam go za ekspresową aplikację i momentalne ukojenie skóry. Efekt kojący będzie zbawienny zwłaszcza po całym dniu spędzonym na słońcu. Chociaż sam efekt chłodzący według mnie nie jest intensywny, sama nie odczuwam go jakoś wyjątkowo mocno. Poziom nawilżenia określiłabym jako przyzwoity - na lato jest wystarczający, chociaż u mnie nie radzi sobie w bardziej problematycznych miejscach np. na łydkach. 

Czy go polecam? Na lato - zdecydowanie! Sprawdzi się szczególnie u osób nie przepadających za balsamowaniem, które docenią szybkość i wygodę użycia.

Ceny regularne wahają się od 35 zł do 52 zł zależnie od miejsca zakupu. Stacjonarnie jest dostępny na pewno w aptekach, a oprócz tego w wielu drogeriach internetowych.

Znacie ten produktów? Używacie balsamów chłodzących/po opalaniu?

[Współpraca reklamowa z Pure Beauty.]

Brak komentarzy:

Dziękuję za każdy komentarz - sprawia mi on sporo radości! :)
Na wszystkie pytania zamieszczone w komentarzach pod danym postem odpowiadam bezpośrednio pod nimi w komentarzu.

Zapraszam również do pozostania ze mną na dłużej. Będzie mi bardzo miło ♥

Większa część zdjęć zamieszczonych na blogu jest mojego autorstwa (jeśli nie - wyraźnie jest to zaznaczone). Ich kopiowanie jest zabronione! Nie kradnij, jeśli chcesz je gdzieś udostępnić najpierw zapytaj!