Obserwatorzy

Kilka miesięcy temu rynek kosmetyczny podbiły kosmetyki z mikroigłami. W podobnym czasie Eveline wypuściło swoją serię inspirowaną tym 'trendem'. Asortyment linii Super Needles jest na prawdę bogaty, mi w oko od razu wpadł mezo - peeling oczyszczający Rice Powder. Ale nie dlatego, że pochodził z serii z mikroigłami :D Liczyłam na skuteczny peeling mechaniczny, bo taki rodzaj zdzieraków lubię najbardziej, a w drogeriach królują od dłuższego czasu te enzymatyczne. Jak się sprawdził? Zapraszam do czytania.

Opakowanie to plastikowa tubka zamykana na zatrzask o pojemności 75 ml. Srebrny kolor wyróżnia ją na sklepowej półce. 

Zapach jest delikatny i przyjemny. Wydaje mi się, że pachnie białą herbatą, o której mowa na opakowaniu. Woń jest na tyle neutralna, że będzie odpowiadać każdemu.

Konsystencja to coś pomiędzy żelem, a emulsją. Jest gęsta, dobrze się nakłada na buzię, nie spływa. Drobinkami zdzierającymi drobinki ryżowe i pestki kiwi. Większą moc zdzierania mają oczywiście te pierwsze, pestki kiwi ślizgają się po buzi i raczej pełnią rolę dekoracyjną. 

Przyznam, że dopiero podczas edytowania zdjęć zauważyłam, że producent zaleca pozostawić produkt na twarzy na max. 10 min :D Sama stosowałam go na suchą skórę, jako tradycyjny peeling mechaniczny. Gdy macie bardziej wrażliwą czy nawet normalną cerę sprawdzi się stosowany na mokrą skórę. Na mojej mieszanej, lubiącej mocniejsze zdzieranie na sucho sprawdzał się zdecydowanie lepiej - był mocniejszy :) Na minus to, że w kontakcie z wodą podczas spłukiwania nie pienił się - po nazwie 'oczyszczający' liczyłam na to (preferuję takie konsystencje w peelingach). Moc zdzierania była całkiem przyzwoita. Cera była wygładzona, ale jednocześnie zauważyłam, że nie radzi sobie z suchymi skórkami na nosie z którymi borykałam się zimą. Ogólnie był przyjemny, dobrze przygotowywał cerę na przyjęcie kolejnych kroków pielęgnacji, ale jednak czegoś mi w nim zabrakło. Inne peelingi tej marki sprawdziły mi się lepiej. 

Kupicie go w wielu drogeriach stacjonarnych np. Rossmann. W cenie regularnej kosztuje 17 zł, ale często bywa na promocji za nieco ponad 10 zł. Za tą cenę można śmiało wypróbować działanie na własnej skórze.

Znacie ten peeling? Jak sprawdził się u Was?

Brak komentarzy:

Dziękuję za każdy komentarz - sprawia mi on sporo radości! :)
Na wszystkie pytania zamieszczone w komentarzach pod danym postem odpowiadam bezpośrednio pod nimi w komentarzu.

Zapraszam również do pozostania ze mną na dłużej. Będzie mi bardzo miło ♥

Większa część zdjęć zamieszczonych na blogu jest mojego autorstwa (jeśli nie - wyraźnie jest to zaznaczone). Ich kopiowanie jest zabronione! Nie kradnij, jeśli chcesz je gdzieś udostępnić najpierw zapytaj!