Obserwatorzy

Dzisiejsza recenzja będzie inna od wszystkich, bo przedstawię Wam typ produktu, który używałam po raz pierwszy - maskę koloryzującą - toner Garnier Olia Gloss. Było to moje pierwsze 'farbowanie' włosów, więc sam produkt wzbudził u mnie nie małą ekscytację :D Byłam ciekawa jak wpłynie on na mój naturalny kolor, jak i pojedyncze siwe włosy, które pojawiły się już jakiś czas temu, jednak nie są  na tyle widoczne by sięgać po farbę :) 

Zacznę standardowo od kwestii technicznych - opakowanie to plastikowa tuba zamykana na zatrzask o pojemności 150 ml. W porównaniu do popularnych ostatnio tonerów jest to wydajniejsza opcja. Chociaż sama nie miałam tonerów to słyszałam, że opakowanie wystarcza na max 2 użycia, a maski użyłam już 3 razy i nie jestem nawet w połowie opakowania. 

Maska posiada intensywny kwiatowy, ale i nieco chemiczny zapach. Przy migrenie może być męczący, ale generalnie nie uważam go za minus produktu.

Konsystencja przypomina gęstą maskę w kolorze brązowym. Aplikuje się ją jak standardową maskę tyle, że w rękawiczkach. Nakładanie jest bardzo wygodne, wiadomo trzeba uważać na otoczenie czy twarz, ale według mnie jest dużo wygodniejsza niż płynny toner :) Przy pobrudzeniu np. półki czy twarzy 'farba' łatwo schodzi przy użyciu płynu micelarnego pod warunkiem, że zrobimy to od razu po użyciu maski. To taki patent ode mnie :)

Maskę staram się nakładać bardzo dokładnie, chociaż jej kolor jest na tyle zbliżony do mojego naturalnego odcienia włosów, że nawet w przypadku pominięcia pasm byłoby to niewidoczne. Producent zaleca pozostawienie na włosach produktu przez 10 minut. Sama nakładałam go zarówno na 15 minut, jak i na godzinę i nie widziałam różnicy w efekcie, więc dedykowany czas jest w zupełności wystarczający. 

Po upłynięciu wymaganego czasu zmywałam włosy - przyznam, że dopiero podczas pisania wpisu zauważyłam, że producent zaleca robić to w rękawiczkach :D Trzeba dokładnie, kilkukrotnie wypłukać włosy, aż woda nie będzie 'brudna'. Według mnie do 3-4 dni po aplikacji widać, że maska się wypłukuje podczas mycia włosów

Teraz czas na najważniejsze czyli efekty :) Jak wspominałam odcień jaki posiadam - chłodny brąz jest bardzo bliski mojemu naturalnemu kolorowi włosów. Różnica w kolorze jest subtelna, ale widoczna (na zdjęciach jednak trudna do uchwycenia). Zgadzam się z obietnicą producenta 'Twój kolor tylko lepszy'! Mam wrażenie, że po użyciu pasma mają intensywniejszy odcień, kolor nie jest wyblakły. Jeśli chodzi o pokrycie siwych włosów to maska nie zmienia w pełni ich koloru, o czym uczciwie pisze producent na opakowaniu. Ale według mnie są one mniej widoczne - jakby zmieniały lekko kolor na cieplejszy :)

Gdzieś na Instagramie widziałam rolkę, gdzie maski koloryzujące/tonery wchodziły w skład zestawu na 'odgruzowanie' - poprawienie sobie samopoczucia i w zupełności się z tym zgadzam! Nie dość, że włosy mają lepszy, bardziej wyrazisty kolor to również stają się mega błyszczące, miękkie i lejące niczym tafla. Efekt pielęgnacyjny porównałabym do olejowania :) Zresztą czuć, że formuła jest lekko olejkowa, ale co ważne nie odciąża nawet tak cienkich włosów jak moje. 

Jeśli chodzi o trwałość to producent trochę sobie przeczy pisząc na przodzie opakowania o 72 h blasku, a na tyle o blasku do 6 myć. Ja powiedziałabym, że kolor utrzymuje się do 3-4 myć. Sama używam maski co 2 tygodnie, ale spokojnie aplikację można ponawiać co tydzień. Sama nie robię tego tylko dlatego by zmieścić olejowanie w mojej pielęgnacji :D 

Ogólnie produkt bardzo mnie zaskoczył - kolor jest idealnie dopasowany do moich naturalnych włosów i uwielbiam efekt po jego użyciu! ♥ Na pewno będzie on stałym bywalcem w mojej łazience i Wam też go polecam. Do wyboru są 4 odcienie: miedziany brąz, chłodny blond, chłodny brąz i słoneczny blond. Cena regularna to 35 zł, ale na promocji kupicie go już za ok. 25 zł. Jest łatwo dostępny w większości drogerii np. Hebe

Znacie ten produkt? Jak oceniacie?

Może miałyście podobne produkty innych firm? Jeśli możecie mi polecić coś podobnego to chętnie skorzystam :)

Brak komentarzy:

Dziękuję za każdy komentarz - sprawia mi on sporo radości! :)
Na wszystkie pytania zamieszczone w komentarzach pod danym postem odpowiadam bezpośrednio pod nimi w komentarzu.

Zapraszam również do pozostania ze mną na dłużej. Będzie mi bardzo miło ♥

Większa część zdjęć zamieszczonych na blogu jest mojego autorstwa (jeśli nie - wyraźnie jest to zaznaczone). Ich kopiowanie jest zabronione! Nie kradnij, jeśli chcesz je gdzieś udostępnić najpierw zapytaj!