Zdecydowałam, że i w tym roku nie może zabraknąć na blogu serii z kosmetycznymi ulubieńcami. Będzie się ona pojawiać w cyklach...
Heeej :)
Nad postem tego typu myślałam już od dawna, a że ostatnio stał się to 'temat na czasie' to i ja się zmobilizowałam i przychodzę do Was z prośbą :)
A dokładniej chciałabym Was prosić o wypełnienie ankiety, która pomoże mi w poznaniu Waszej opinii i sprawieniu by to miejsce byłe miłe i odpowiednie, dla Was i dla mnie :) Ankieta...
Heeej! :)
Ostatnie denko jakie pojawiło się na blogu, było z grudnia i stycznia, od tego czasu uzbierało się sporo zużyć. Dodatkowo przyszła wiosna - doskonały czas na przedświąteczne wiosenne porządki i opróżnienie szuflad z zalegających tam zużytych opakowań :D
Dlatego tez dziś denko - dość spore bo z lutego, marca i kwietnia...
Heeej :)
Pod wpisem z kosmetycznymi ulubieńcami zimowymi pytałam Was czy nie chciałybyście zobaczyć niekosmetycznych ulubieńców - część była na tak, dlatego dziś Wam właśnie ich przedstawie :)
Lojalnie ostrzegam - będzie długo :D
Na początek - muzyka, coby umilić dalsze czytanie wpisu :)
Choć sam film nie dla mnie, to piosenka spodobała...
Etykiety:
Subskrybuj:
Posty (Atom)