Kosmetyczni ulubieńcy - jesień (2016).

Heeej :)
Grudzień w pełni, święta tuż, tuż, a ja nie pisałam jeszcze o jesiennych ulubieńcach kosmetycznych.. Czas nadrobić dzisiaj zaległości , bo za niedługo trzeba będzie pisać o hitach roku :D Jeśli jesteście ciekawe, jakie kosmetyki szczególnie przypadły mi do gustu w ubiegłych miesiącach to zapraszam do dalszego czytania :)
 Tym razem mamy i kolorówkę i pielęgnację :) Zaczniemy jednak od tej pierwszej kategorii...
Nawilżający płyn micelarny - Bielenda
Nie raz już wspominałam Wam, że w ostatnim czasie Bielenda stała się jedną z moich ulubionych marek :) Chyba jeszcze nie trafiłam na jakiegoś szczególnego bubla od nich i z większości produktów jestem bardzo zadowolona. Z tym produktem nie było inaczej.. Płyn dokładnie domywa makijaż, bez jakiegokolwiek wysiłku, nie szczypie w oczy przy zmywaniu i nie przesusza cery. Zapach jest przyjemny i delikatny, a duża pojemność i niska cena dodatkowo zachęcają do zakupu :) Podsumowując - chyba w końcu znalazłam swojego ulubieńca w tej kategorii, który w 100% spełnia moje oczekiwania :D
Żel do twarzy - Neutrogena
Kolejny produkt do pielęgnacji twarzy, który szczególnie przypadł mi do gustu :) Dokładnie oczyszcza twarz i domywa resztki makijażu. Daje uczucie dokładnie oczyszczonej cery - co bardzo lubię, nie ma też mowy o większych przesuszeniach.. Do tego ma przyjemną kremową konsystencję i delikatny świeży zapach grejpfruta, który sprawia że jeszcze chętniej po niego sięgam :) 
 Krem do rąk Evree
Jeśli miałabym wybrać jedną perełkę wśród dzisiejszych kosmetyków, która najbardziej mi się spodobała byłby to właśnie ten krem :) Świetnie nawilża dłonie, ma delikatny zapach i do tego nie pozostawia tłustej warstwy - co dla mnie jest bardzo istotnie w kremach do rąk. Sprawił, że nie mam problemów z regularnym nawilżaniem dłoni, no i lista hitów tej marki się u mnie rozrasta :D
Tusz Maxfactor - 2000 calorie
Wiele z Was pewnie odkryło już dawno fenomen tego tuszu, ale ja dopiero niedawno się o nim przekonałam. Dobrze wydłuża rzęsy, unosi je, a do tego pogrubia, nie sklejając ich :) Ma co prawda tradycyjną szczoteczkę, za którymi raczej nie przepadam, ale dzięki tej maskarze się już powoli do nich przekonuje. Jeśli jeszcze go nie znacie to jest zdecydowanie wart wypróbowania :)
Matowa pomadka do ust Golden Rose - nr 8.
Muszę przyznać, że nie jestem osobą uzależnioną od malowania ust pomadkami.. Zimą czy jesienią najczęściej lądują na nich ochronne pomadki. Jednak jeśli miałabym wybrać produkt kolorowy, który najchętniej stosowałam to byłaby właśnie ta pomadka w kredce. Kolor jest przepiękny --> ciemny róż podchodzący w fiolet - idealny jak dla mnie na zimne miesiące ♥ Dzięki tej pomadce też przekonałam się do mocniejszego podkreślenia ust.. :)
Lakier Miyo i KOBO
Na koniec standardowo lakiery - jesienią najchętniej nosiłam właśnie te dwa odcienie. Oba są dość ciemne - miyo jeszcze nie miał swojej premiery na blogu, ale niedługo może się to zmieni :D KOBO za to mogłyście już zobaczyć na blogu (tutaj) i ogólnie należy do grona moich ulubionych lakierów, który mogłabym nosić non stop :D

Tak prezentują się ulubieńcy jesieni :) Przed końcem roku może uda mi się przygotować jeszcze wpis z podobnym całorocznym zestawieniem. Postaram się odezwać jeszcze przed świętami do Was z jakimś wpisem, a tymczasem czekam na Wasze komentarze :) Znacie coś z dzisiejszego zestawienia? Co szczególnie u Was sprawdziło się w ostatnich miesiącach?

25 komentarzy :

  1. krem z evree oraz pomadke 08 znam bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Aktualnie mam ten krem do rąk i tusz do rzęs a kredkę z GR mam w kolorze 10, lubię ją ale wysusza mi po godzinie usta ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię korzystać z kremów Evree:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lakier z Kobo mam, kredek z GR nie lubie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :o serio? jesteś chyba jedną z niewielu osób :D

      Usuń
  5. Moim absolutnym hitem jest pomadka golden rose o numerze 10. Jest idealna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że sporo osób polubiło tą 10 :D

      Usuń
  6. A u mnie ta mascara zupełnie się nie spisywała, po 2 godzinach miałam ja w połowie obsypaną pod oczami :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To kiepsko :( U mnie wcale się nie osypuje ;)

      Usuń
  7. Za sobą mam niebieski krem Evree, teraz czaje sie na ten czerwony :)))
    Z GR mam odcien 10. bardzo przyjemna formuła pomadki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Krem evree uwielbiam :) u mnie stałym bywalcem pielęgnacji jest teraz olejek z nasion konopi i arganowy krem pod oczy inne produkty często zmieniam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam inny odcień lakieru MIYO, ale nie jestem zadowolona z trwałości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie dobrze się na ogół trzymają, tylko ten błękit, który pokazywałam ostatnio słabiej :)

      Usuń
  10. Miałam ten płyn micelarny z Bielendy :) a niedawno zakupiłam swoją pierwszą pomadke z GR

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo lubię ten krem do rak. Używa go w pracy. Mam jedna pomadkę z kredce z tej serii gr ale nr 12

    OdpowiedzUsuń
  12. Widzę dwóch moich ulubieńców: 2000 calorie i pomadki z GR, tylko w innych odcieniach ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten krem do rąk dawał u mnie radę z przesuszoną skórą ale tak naprawdę pomogło dopiero zmiękczenie wody kranowej filtrem prysznicowym z systemem kdf.

    OdpowiedzUsuń
  14. Żadnego jesiennego ulubieńca nie miałam ;/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz - sprawia mi on sporo radości! :)
Na wszystkie pytania zamieszczone w komentarzach pod danym postem odpowiadam bezpośrednio pod nimi w komentarzu.

Zapraszam również do pozostania ze mną na dłużej. Będzie mi bardzo miło ♥

Większa część zdjęć zamieszczonych na blogu jest mojego autorstwa (jeśli nie - wyraźnie jest to zaznaczone). Ich kopiowanie jest zabronione! Nie kradnij, jeśli chcesz je gdzieś udostępnić najpierw zapytaj!

Etykiety

4 pory roku AA Alterra alverde anatomicals avon Balea Balmi balsam do ciała balsam do ust Barwa bebeauty bell Bielenda Biolove catrice celia ciało cienie do brwi denko dermena dm Dr.Konopka's ecocera efektima elfa-pharm eos essence Eveline Evree Farmona film Flormar Garnier gliss kur Golden Rose Green Pharmacy Himalaya hity roku Holika holika Isana Joanna Kallos kobo kolastyna kolorówka korektor pod oczy kosmetyczne premiery kosmetyczni ulubieńcy krem bb krem cc krem do rąk krem do twarzy krem pod oczy książki kulturalne podsumowanie roku L'biotica lakier do paznokci lemax lifestyle Lirene liście manuka Loreal lovely makijaż Marion mariza maseczka do twarzy maseczki w płachcie maska/odżywka do włosów masło do ciała Maxfactor Maybelline mini recenzje miss sporty Miya miyo mus do ciała muzyka my secret mydło do ciała i włosów Nacomi naklejki wodne Natura Estonica naturalnie Neutrogena niekosmetyczni ulubieńcy nivea nowości oceania odżywka do paznokci olej do włosów olejek do twarzy Organic shop Organique organizacja Originals Palmolive paznokcie peeling peeling do rąk peeling do skóry głowy peeling do twarzy perfecta pianka do twarzy pianka pod prysznic pielęgnacja pielęgnacja twarzy planet spa płyn micelarny podkład podróże pomadka promocja na kolorówkę w Rossmannie promocja na pielęgnacje twarzy w Rossmannie prywatnie Przegląd kulturalny przegląd marki puder Rimmel Rival de Loop rosyjskie kosmetyki bani agafii Sally Hansen Seche Vite selfie project serial serum skarpetki złuszczające soraya Stara Mydlarnia Sylveco szampon tag tanie kosmetyki Tatry tołpa tonik treaclemoon Tutti Frutti twarz Ulubione blogi usta Venus Vianek Vipera wcierka wibo wieczorna pielęgnacja wishlista włosy wygląd bloga wyjazdowa kosmetyczka wzorki na paznokciach Yves Rocher zagraniczne kosmetyki ziaja żel aloesowy żel do brwi żel pod prysznic
me & my passions © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka