Zdecydowałam, że i w tym roku nie może zabraknąć na blogu serii z kosmetycznymi ulubieńcami. Będzie się ona pojawiać w cyklach...
23.11.17
Nawilżający peeling cukrowy Tutti frutti, czyli o jednym z większych kosmetycznych rozczarowań..
Heeeej :)
Nie ma chyba osoby, która nie miałaby sławnych peelingujących maluszków od Farmony, lub chociaż nie słyszała o ich serii Tutti Frutti. Sama byłam swego czasu fanką tych małych zdzieraków, więc gdy rok temu w ofercie marki pojawiły się nowe peelingi w tubce nie mogłam sobie odpuścić zakupu. Rok temu skusiłam się na wersję kokos i ananas...
Etykiety:
Heeeej :)
Jesień już w sumie od dobrych tygodni trwa w najlepsze, więc najwyższy czas na 'krótkie' podsumowanie kosmetyków, które umilają mi tą porę roku. A mają co umilać, bo to u mnie najmniej lubiana pora roku. Mimo wielu prób przekonania się do niej, chyba nie jestem w stanie jej pokochać.. :D
Za to w tym roku nie miałam problemu z wyborem...
Etykiety:
Heeeej :)
Chyba nie ma osoby, która nie słyszałaby o czarnym mydle do ciała i włosów.. Swego czasu było ono bardzo popularnym produktem w blogosferze, że i ja zachęcona opiniami chciałam go wypróbować. 'Chciejstwo' zwiększał jeszcze fakt, że miałam okazje wcześniej wypróbować podobny produkt - mydło miodowe, który się świetnie u mnie sprawdził :)...
Heeej :)
Pierwszy post (klik!) z serii kosmetycznych premier cieszył się całkiem niezłym zainteresowaniem. Czemu w sumie się specjalnie nie dziwie, bo sama lubię czytać o wszelkich nowinkach kosmetycznych :D W ankiecie, którą przeprowadziłam z okazji urodzin bloga ta tematyka wpisów także zyskała sporą ilość głosów. Nawet przy uwagach pisałyście...
Etykiety:
Subskrybuj:
Posty (Atom)