Skarpetki złuszczające L'biotica - jak się sprawdziły i czy zadziałały!?

Hej, hej :)
W komentarzach pod postem z nowościami wiele z Was było ciekawych skarpetek złuszczających, więc dzisiaj postanowiłam napisać o nich kilka słów :) Na samym początku dodam, że było to moje drugie spotkanie z tego typu produktem. Pierwsze skarpetki miałam z firmy Marion i nie sprawdziły się wcale - nie działały, a przeciwnie uczuliły. Kiedy kupiłam więc skarpetki L'biotica nie liczyłam na wiele - czy zaskoczyły mnie pozytywnie swoim działaniem? Dowiecie, się czytając ten wpis :)
Produkt kupujemy w papierowym 'kartoniku'. Znajdują się na nim wszystkie potrzebne nam informacje, jak informacje o działaniu, stosowaniu czy składzie.
 Skarpetki znajdują się dodatkowo w osobnym opakowaniu. Każda z nich jest nasączona płynem, co bardzo mi odpowiada. Takie rozwiązanie jest o wiele lepsze od skarpetek w formie cienkiej folii, do której wlewamy dopiero płyn - jak było w wypadku tych od firmy Marion.
Przechodząc już do najważniejszego czyli działania :) Producent zaleca stosować skarpetki od 60 do 90 minut, ja nałożyłam je o ile dobrze pamiętam nawet na 2 godziny, bo oglądałam film. Chyba jest to najwygodniejsze rozwiązanie, bo nie chodzi się w nich za wygodnie :D
Już po kilku dniach było widać, że coś się dzieje, a po tygodniu skóra złuszczała się już tak porządnie :D Już po całym zabiegu widać wyraźną różnicę, skóra jest miękka i pozbawiona jakichkolwiek zrogowaceń. Nie wystąpiło też żadne uczulenie, jak po tych z Mariona. 
Jak dla mnie takie skarpetki są super rozwiązaniem od czasu do czasu zwłaszcza, że ich koszt jest stosunkowo niski. Sama nabyłam je za ok. 12 zł na promocji. Podobno właśnie te z L'biotica są najtańszymi na rynku - nie ma więc co przepłacać, skoro świetnie działają :)

Miałyście je? Sprawdziły się? 
A może miałyście do czynienia ze skarpetkami innych firm? - Podzielcie się swoją opinią koniecznie :)


34 komentarze :

  1. Miałam innej firmy i narobiły mi stanu zapalnego na stopach...
    Już nigdy więcej ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uuuu to słabo bardzo :( Mi w wypadku Mariona jak wspominałam tylko uczuliły - trzeba jednak przy nich uważać :)

      Usuń
  2. Nie miałam, ale bardzo chcę i myślę że teraz jest najlepszy moment na taki zabieg :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz racje - zapomniałam właśnie dopisać, że najlepiej się jeszcze teraz decydować na taki zabieg, bo w lecie to tak nie zbyt :)

      Usuń
  3. Nie używałam jeszcze takich skarpetek ale na pewno spróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Poluje na takowe od dłuższego czasu jestem ciekawa ich działania.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kupiłam ją i czeka na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam, używałam i powiem szczerze, że je uwielbiam! Świetnie złuszczają naskórek a stopy są super mięciutkie jak już wszystko zejdzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moim biednym stopom przydałyby się takie skarpetki - nie wyglądają za dobrze i przydałaby im się natychmiastowa kuracja. :D Działająca kuracja :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ta jest dobrą kuracją - działającą kuracją :D haha

      Usuń
  8. nigdy nie używałam takiego produktu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Z przyjemnością się na nie skuszę, do tej pory stosowałam skarpetki dwóch różnych marek i byłam bardzo zadowolona z ich działania. Jestem ciekawa czy najtańsza wersja na rynku będzie równie dobra.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam i nie wiem czy kiedykolwiek się skuszę. Kiedyś był na nie bum :D

    OdpowiedzUsuń
  11. ja nie przepadam za takimi produktami, złuszczam naskórek raz i porządnie frezarką

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mam, więc myślę że skarpetki są dobrą alternatywą do tego :)

      Usuń
  12. Łeee, a gdzie zdjęcia? One zawsze mnie najbardziej przekonują :D
    Ja zakup skarpetek planuję już od dawna :D mam upatrzone na allegro ale jakoś się nie mogę zabrać za ich kupno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co nawet ich nie robiłam bo stwierdziłam że są różne poczucia 'estetyki' hahah :D
      a jakie? jaka firma?

      Usuń
  13. Niby tak, ale nie wyobrażam sobie ich recenzji bez zdjęć, jakoś u innych zawsze mnie one przekonują najbardziej :D
    Skinlite :) na allegro za 15.70zł

    OdpowiedzUsuń
  14. Chętnie bym je wypróbowała, szczególnie, że zbliża się wiosna i lato i trzeba będzie pokazać stópki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam z innej firmy, ale zgadzam się, że co jakiś czas dobrze jest ich użyć

    OdpowiedzUsuń
  16. nie używałam jeszcze żadnych tego typu skarpetek ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy nie mialam jeszcze takich skarpetek, ale jestem ciekawa, jakby sie u mnie sprawdzily :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Niebawem zastosuję skarpetki, ale innej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja miałam z purederm. Z tego co pamietam kosztowały podobnie. Zadziałały bardzo dobrze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak kupowałam swoje to właśnie zastanawiałam się nad nimi, ale różnica była między ceną wtedy 10 zł prawie więc wzięłam te tańsze :)

      Usuń
  20. Nie miałam takich, ale dużo o nich dobrego właśnie czytałam :))

    OdpowiedzUsuń
  21. Muszę ją sobie sprawić, wiosna coraz bliżej :)

    PS: Przepiękny nagłówek! *-* Zostanę na dłużej ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. ja nigdy nie używałam ale na pewno musze po jakieś sięgnać :) A powiedz mi gdzie je kupiłaś ? Są w kazdej drogerii ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłam w hebe :) W naturze powinny też być, ale co do Rossmanna nie jestem pewna - kiedyś patrzyłam tam za takimi skarpetkami i nie znalazłam..

      Usuń
  23. Na wiosnę będą idealne, przydałoby się w końcu o to zadbać :)
    Pozdrawiam serdecznie, mój blog/KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  24. haha a ja poszłam do sklepu po skarpetki złuszczające, załadowałam do koszyka w domu zobaczyłam.. skarpetki - maska do stóp, jak ja już coś kupię :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz - sprawia mi on sporo radości! :)
Na wszystkie pytania zamieszczone w komentarzach pod danym postem odpowiadam bezpośrednio pod nimi w komentarzu.

Zapraszam również do pozostania ze mną na dłużej. Będzie mi bardzo miło ♥

Większa część zdjęć zamieszczonych na blogu jest mojego autorstwa (jeśli nie - wyraźnie jest to zaznaczone). Ich kopiowanie jest zabronione! Nie kradnij, jeśli chcesz je gdzieś udostępnić najpierw zapytaj!

Etykiety

#Blogerkipolecaja 4 pory roku AA Alterra alverde anatomicals avon Balea Balmi balsam do ciała balsam do ust Barwa bebeauty bell Bi-es Bielenda Biolove buna catrice celia ciało cienie do brwi delia denko Dermedic dermena dm Dr.Konopka's ecocera efektima elfa-pharm eos essence Eveline Evree Fa Farmona film Flormar Garnier gliss kur Golden Rose Green Pharmacy hean Himalaya hity roku Holika holika Ingrid Isana Jantar Joanna Kallos kobo kolastyna kolorówka korektor pod oczy kosmetyczne premiery kosmetyczni ulubieńcy krem bb krem cc krem do rąk krem do twarzy krem pod oczy książki kulturalne podsumowanie roku L'biotica La Rive lakier do paznokci lemax lifestyle Lirene liście manuka Loreal lovely Luksja Makeup Revolution makijaż Marion mariza maseczka do twarzy maseczki w płachcie maska/odżywka do włosów masło do ciała Maxfactor Maybelline mini recenzje miss sporty Miya miyo mus do ciała muzyka my secret mydło do ciała i włosów Nacomi naklejki wodne Natura Estonica naturalnie Neutrogena niekosmetyczni ulubieńcy nivea nowości oceania odżywka do paznokci Oillan olej do włosów olejek do twarzy Organic shop Organique organizacja oriflame Originals Palmolive paznokcie peeling peeling do rąk peeling do skóry głowy peeling do twarzy perfecta Petal Fresh pianka do twarzy pianka pod prysznic pielegnacja pielęgnacja pielęgnacja twarzy planet spa płyn micelarny podkład podróże pomadka promocja na kolorówkę w Rossmannie promocja na pielęgnacje twarzy w Rossmannie prywatnie Przegląd kulturalny przegląd marki puder Rimmel Rival de Loop rosyjskie kosmetyki bani agafii Sally Hansen Seche Vite selfie project serial serum skarpetki złuszczające soraya Stara Mydlarnia Sylveco szampon tag tanie kosmetyki Tatry tołpa tonik top coat treaclemoon tusz do rzęs Tutti Frutti twarz Ulubione blogi usta Venus Vianek Vipera wcierka wibo wieczorna pielęgnacja wishlista włosy wygląd bloga wyjazdowa kosmetyczka wzorki na paznokciach Yves Rocher zagraniczne kosmetyki ziaja żel aloesowy żel do brwi żel pod prysznic
me & my passions © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka