Zdecydowałam, że i w tym roku nie może zabraknąć na blogu serii z kosmetycznymi ulubieńcami. Będzie się ona pojawiać w cyklach...
29.11.18
Nowości w mojej kosmetyczce - październik, listopad (2018). Czy udało mi się przeżyć te miesiące za 50 zł?
Tym razem wpis zacznę od małego ogłoszenia.. W ciągu najbliższych 2/3 miesięcy może być mnie tu nieco mniej.. Są sprawy ważne i ważniejsze, dlatego postanowiłam zmniejszyć ilość publikowanych postów w tygodniu z dwóch na jeden.
Tyle słowem wstępu, a dzisiaj zapraszam Was na wpis z nowościami kosmetycznymi. Jako, że listopad dobiega końca pora...
Muszę przyznać, że nie testowałam zbyt wielu produktów Sylveco, czy jej siostrzanych marek. A dzisiaj będzie właśnie mowa o produktach siostrzanej marki - Vianek. Wcześniej miałam od nich jedynie krem do rąk, który zresztą niezbyt się u mnie sprawdził.. Tym razem mam jednak do przedstawienia kosmetyki do pielęgnacji twarzy - maseczkę i tonik. Jak...
Etykiety:
Jeśli chodzi o markę Garnier to jakoś nigdy nie było nam specjalnie po drodze.. Owszem miałam sławny różowy płyn micelarny i w sumie na nim skończyła się moja przygoda z tą marką. Jednak gdy na rynku pojawiła się nowa seria masek do włosów - Hair Food wiedziałam, że w końcu któraś z wersji będzie moja. W ten sposób na wakacjach do moich zbiorów...
Etykiety:
Czas na aktualizację kolejnej z serii prowadzonych na moim blogu. Tym razem podzielę się z Wami moją aktualną pielęgnacją twarzy. Muszę przyznać, że w ostatnich tygodniach moja cera była mocno kapryśna i ciężko było mi ją okiełznać. Na szczęście w ostatnich dniach sporo się poprawiło, więc mam nadzieję, że zostanie tak na dłużej. Chociaż już teraz...
Etykiety:
Na dzisiaj wyjątkowo zaplanowałam recenzję kosmetyku do makijażu. O podkładzie 'mineralnym' od Ingrid było swego czasu bardzo głośno na blogach czy youtube. Wiele osób pokazywało go w ulubieńcach, że i ja po pewnym czasie zdecydowałam się na jego kupno. Jak się sprawdził u mnie i jak go oceniam? - O tym przekonacie się czytając wpis :)
Podkład...
Jak mogliście zauważyć w ostatnim czasie na blogu wzięłam się za nadrabianie zaległości w prowadzonych przeze mnie seriach. Jedne serie publikowałam całkiem regularnie, a z innymi szło mi nieco gorzej. Wpisy z serii sobotnie spa, czyli moja wieczorna pielęgnacja mogę zaliczyć niestety do tej drugiej grupy. Ostatni post pojawił się bowiem (o zgrozo!!)...
Etykiety:
Subskrybuj:
Posty (Atom)