Maseczka z glinką z tureckiej łaźni termalnej od Avon - czy okazała się tą idealną? (3)

Heeej :)
W tygodniu nic nie pisałam, a spowodowane to było szkołą, mimo tego że to dopiero początek już mi brakuje czasu. Postaram się w weekend pisać trochę więcej wpisów żebym miała w tygodniu co dodawać :)

A dziś kolejna maseczka do akcji Karoliny :) Tym razem przypomnę Wam maseczkę o której Wam już pisałam, bo nie miałam czasu nawet nowej wypróbować. A jest to maseczka z Avon z glinką z tureckiej łaźni termalnej.
Dokładna recenzje znajdziecie - tutaj.

W skrócie: Maseczka jest w wygodnym opakowaniu, łatwo ją z niego wydostać. Ma bardzo fajny zapach - relaksujący orientalny. Z jej zmywaniem raczej większego problemu nie ma - a jeśli nawet by był to peeling dobrze sobie poradzi z tym ;) Co do działania to fajnie napina skórę twarz - bardzo lubię to uczucie ;D skóra po jej użyciu jest gładka i oczyszczona. Dodatkowo maseczka jest bardzo wydajna, moim zdaniem warto ją wypróbować na promocji ( ok. 9, 10 zł) bo bez promocji cena - 20 zł może trochę odstraszać.
W szczegółowej recenzji nazwalam ją zaczarowaną, bo zasychając fajnie zmieniała kolor :D
Zachęcam Was do wypróbowania tej maseczki, jeśli nie macie skóry wrażliwej :)
Moja ocena -5/5

Maseczka bierze udział w akcji 'Szukamy maseczki idealniej'

A Wy miałyście ja? Jak się sprawdziła?

A jutro mam nadzieje że uda mi się napisać wpis z denkiem, także już dziś zapraszam :)



35 komentarzy :

  1. Odpowiedzi
    1. te mialam blotna,ale sie nie sprawdzila
      moje idealna maseczka to z marion z Glinka zielona
      u mnie dzisiaj filmik
      z kolekcja cieni do powiek
      takze zapraszam do siebie
      z kubkiem kawki,herbatki na 18 min ;)
      x x x

      Usuń
  2. nigdy jej nie miałam, ale mnie zaciekawiła :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam, ale strasznie lubię glinkowe :D

    OdpowiedzUsuń
  4. to chyba nie dla mnie, co prawda mam mieszaną cerę ale wrażliwą.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakoś nie kuszą mnie kosmetyki z Avonu ;) no chyba, że perfumy ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam z Avon peel-off i się nie polubiłam z nią :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też lubię napinanie twarzy, czuję że pozbywam się zmarszczek choć na chwilę :D

    OdpowiedzUsuń
  8. ja używam tylko maseczek z miodu, dla mnie jest idealna ♥

    OdpowiedzUsuń
  9. ta masaczka mnie zapchała więc nie wspominam jej zbyt miło, a szkoda, bo na początku również mi się podobała.

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja mam z kolei inną wersję - tajski kwiat lotosu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam jeszcze z tej serii żadnej maseczki, ale pewnie się skuszę!;)

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie gdzieś leży ale ja maksymalnie mam otwarte dwie maseczki bo później mi ciężko je pozużywać :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawie, ciekawie chociaż ja akurat mam skórę dość wrażliwą ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Też mi czasu brakuje, bo próbuję się podlizać. nauczycielom. Ale za to później będę miała z górki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. nie wiedziałam, że mają także taką wersję, wygląda fajnie;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie znam - lubię maseczki, które zmieniają kolor - wtedy naocznie (tak sobie wmawiam :)) widać że działają ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie miałam żadnej maseczki z tej serii, ale myślę, że się na nią skuszę, szczególnie na promocji :)

    OdpowiedzUsuń
  18. a mi żadna maseczka z tej serii nie odpowiadała, a miałam okazję przetestować wszystkie.

    OdpowiedzUsuń
  19. nie miałam tej maseczki ale ma super nazwę haha :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Również ją polubiłam :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Też dostałam zaproszenie do tej akcji, ale niestety czasu zabrakło, a szkoda, bo miałabym motywację żeby zużyć zapasy :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Wszystko co orientalne a najbardziej z okolic Egiptu bądź okolic Turcji kusi mnie niesłychanie, więc bardzo jestem pozytywnie nastawiona do tej maseczki już na wstępie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. avonową pielęgnację omijam szerokim łukiem, zwłaszcza po ostatnich rarytaskach, którymi mnie obdarowano na siłę;) ale kiedys dawno temu stosowałam maseczki z tej serii. ogólnie byłam zadowolona, ale chyba tez i moja cera miała mniejsze potrzeby. tej nie testowałam , ale pamietam ryżową z sake- taką peel off- i była świetna.

    OdpowiedzUsuń
  24. Kupiłam ją z ciekawości, ale jeszcze nie miałam okazji przetestować. Bardzo za to lubię maseczkę oczyszczającą z Avon, z błotkiem z Morza Martwego. Pięknie oczyszcza skórę.

    OdpowiedzUsuń
  25. ja mam z tej serii maseczke do cery mieszanej,kupiłam kilka miesięcy temu i jeszcze jej nie wypróbowałam ...ale widze że są warte użycia :)

    OdpowiedzUsuń
  26. mam i lubię za działanie i zapach, ale za całokształt wolę błotną :)

    OdpowiedzUsuń
  27. to już trzecia pozytywna opinia tej maseczki jaką czytam, muszę ją dorwać :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Być może się na nią skuszę :P

    OdpowiedzUsuń
  29. ja nie lubię jak kosmetyki ściągają mi skórę :)

    http://i-am-journalist.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  30. tej maseczki jeszcze w posiadaniu nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  31. Miałam ją i też lubię to uczucie napięcia i zmianę koloru maseczki :) A zapach przypomina mi kadzidło z kościoła.

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie miałam żadnej maseczki z Avonu ;)
    Ja lubuję się w czystych glinkach :D

    OdpowiedzUsuń
  33. widzę dużo produktów biedronkowych :)
    ja lubie plyn micelarny:)
    zapraszam do mnie i do obserwowania:)
    takingcareofhair.blogspot.com :]

    OdpowiedzUsuń
  34. ja za Avonem nie przepadam, a dobrą maseczkę polecam od Dermedic ;]

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz - sprawia mi on sporo radości! :)
Na wszystkie pytania zamieszczone w komentarzach pod danym postem odpowiadam bezpośrednio pod nimi w komentarzu.

Zapraszam również do pozostania ze mną na dłużej. Będzie mi bardzo miło ♥

Większa część zdjęć zamieszczonych na blogu jest mojego autorstwa (jeśli nie - wyraźnie jest to zaznaczone). Ich kopiowanie jest zabronione! Nie kradnij, jeśli chcesz je gdzieś udostępnić najpierw zapytaj!

Etykiety

4 pory roku AA Alterra alverde anatomicals avon Balea Balmi balsam do ciała balsam do ust Barwa bebeauty bell Bi-es Bielenda Biolove catrice celia ciało cienie do brwi denko dermena dm Dr.Konopka's ecocera efektima elfa-pharm eos essence Eveline Evree Farmona film Flormar Garnier gliss kur Golden Rose Green Pharmacy Himalaya hity roku Holika holika Ingrid Isana Jantar Joanna Kallos kobo kolastyna kolorówka korektor pod oczy kosmetyczne premiery kosmetyczni ulubieńcy krem bb krem cc krem do rąk krem do twarzy krem pod oczy książki kulturalne podsumowanie roku L'biotica La Rive lakier do paznokci lemax lifestyle Lirene liście manuka Loreal lovely Luksja makijaż Marion mariza maseczka do twarzy maseczki w płachcie maska/odżywka do włosów masło do ciała Maxfactor Maybelline mini recenzje miss sporty Miya miyo mus do ciała muzyka my secret mydło do ciała i włosów Nacomi naklejki wodne Natura Estonica naturalnie Neutrogena niekosmetyczni ulubieńcy nivea nowości oceania odżywka do paznokci Oillan olej do włosów olejek do twarzy Organic shop Organique organizacja Originals Palmolive paznokcie peeling peeling do rąk peeling do skóry głowy peeling do twarzy perfecta pianka do twarzy pianka pod prysznic pielęgnacja pielęgnacja twarzy planet spa płyn micelarny podkład podróże pomadka promocja na kolorówkę w Rossmannie promocja na pielęgnacje twarzy w Rossmannie prywatnie Przegląd kulturalny przegląd marki puder Rimmel Rival de Loop rosyjskie kosmetyki bani agafii Sally Hansen Seche Vite selfie project serial serum skarpetki złuszczające soraya Stara Mydlarnia Sylveco szampon tag tanie kosmetyki Tatry tołpa tonik top coat treaclemoon Tutti Frutti twarz Ulubione blogi usta Venus Vianek Vipera wcierka wibo wieczorna pielęgnacja wishlista włosy wygląd bloga wyjazdowa kosmetyczka wzorki na paznokciach Yves Rocher zagraniczne kosmetyki ziaja żel aloesowy żel do brwi żel pod prysznic
me & my passions © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka