Obserwatorzy

 W pierwszym poście w 2026 wracam jeszcze na moment do minionego roku by podsumować zużycia listopada i grudnia. W tym roku na pewno nie zabraknie na moim blogu tej serii - uwielbiam ją! :D Pisać, czytać czy wracać do niej, by sprawdzić jak sprawdziły się dane produkty lub też podliczyć ile kosmetyków zużyłam w danym roku! To dopiero przede mną. Takie podsumowanie pojawi się jeszcze w tym miesiącu, ale póki co zapraszam na denko ostatnich 2 miesięcy 2025 roku :)

Tak prezentuje się cała gromadka. Standardowo mam tu zarówno produkty, które mi się sprawdziły, jak i te mniej udane :)

PIELĘGNACJA CIAŁA

✔ ŻEL POD PRYSZNIC BALEA - SUMMER PARADISE

Letnia edycja limitowana, jeszcze z 2024 r. Jak każdy żel Balea świetnie mi się sprawdził. Miał ciekawy kwiatowo - kokosowy zapach.

✔ ŻEL POD PRYSZNIC VIANEK ESSENCE - EMBER

Nowa seria Vianka z minionego roku. Nieco nietypowa dla tej marki, bo zapachy są perfumowane i dość intensywne. Ten konkretny był idealny na zimę - otulający, kremowy, kokosowy. Mimo naturalnego składu bardzo dobrze się pienił. 

~ ANTYPERSPIRANT DOVE - CALMING BLOSSOM

Bardzo lubię antyperspiranty Dove, ale przyznam trochę mnie zmęczyły i mi się znudziły. Muszę zrobić sobie od nich przerwę, bo zużycie kolejnego egzemplarza przyniosło małą ulgę. 

~ WODA TOALETOWA ADIDAS - PURE LIGHTNESS

Jestem bardzo wybredna w kwestii zapachów, ale te z adidasa wyjątkowo mi pasują. To moja kolejna buteleczka tej niebieskiej wersji. Jest idealnie świeża i lekka, jedyny minus i to dość znaczący to trwałość. Zapachy tej marki bardzo szybko wietrzeją, dlatego nie wiem czy do niego wrócę.

✘ REGENERUJĄCY BALSAM ODŻYWCZY DO CIAŁA EVELINE BEAUTY & GLOW

Balsamy Eveline dobrze się u mnie sprawdzają, ten jeśli chodzi o działanie też był bardzo fajny. Nawilżał w wystarczającym stopniu (choć nie był specjalnie odżywczy), szybko się wchłaniał i wygodnie aplikował. Jednak zapach mnie rozczarował. Liczyłam na arbuza, a był słodki i w sumie taki nijaki, ciężko mi określić czym pachniał. 

✘ SERUM DO RĄK FORGET ME NOT - WALK ON THE BEACH

Przyjemne, lekkie serum o ciekawym - morskim, nieco męskim zapachu. Szybko się wchłaniało, ale jest to raczej produkt na ciepłe miesiące. Na zimę nie był dla mnie wystarczający. Częściowo zużyłam go do ciała, bo już mi się dłużył (opakowanie jest dla mnie za duże) i na teraz potrzebowałam czegoś odżywczego. 

✘ KARMELIZOWANY PEELING CUKROWY ZIAJA - MARSHMALLOW

Zapach to zdecydowanie jego największy atut! Pachniał obłędnie, faktycznie jak truskawkowe pianki marshmallow - słodko i jednocześnie niesztucznie. Był konkretnym zdzierakiem, jak lubię, ale jednocześnie był zdecydowanie zbyt tłusty. Parafinowa warstwa jaką pozostawiał na skórze zdecydowanie mi przeszkadzała. Mam wrażenie, że obciążała skórę i pogarszała jej stan - z tego względu do niego nie wrócę.


 PIELĘGNACJA WŁOSÓW

✘ SZAMPON POKRZYWOWY HERBARIA BANFII

Był przyjemny, ale nie zrobił na mnie większego wrażenia. Oczyszczał włosy przyzwoicie, ale.. nie tak konkretnie jak inne pokrzywowe szampony. Porównując go do podobnych produktów ma zdecydowanie zbyt wysoką cenę.

~ SZAMPON CHELATUJĄCY TOŁPA HAIR ROUTINE 

Na pewno nie nazwałabym go głęboko oczyszczającym. Dla mnie to szampon o średniej mocy, idealny do codziennego stosowania. Fajny, ale inne szampony tej marki sprawdziły mi się lepiej np. oczyszczający enzymatyczny czy głęboko oczyszczający przeciw przetłuszczaniu.


Moje kolejne opakowanie. Gdy nie mam pomysłu co kupić lub jako jedyny jest na promocji to chętnie do niego wracam :) Dobrze oczyszcza skórę głowy, łatwo się zmywa i przyjemnie pachnie.

✔ EMOLIENTOWY OLEJ DO WŁOSÓW SO! FLOW

Ulubieniec z 2024 i 2025 roku - był bardzo wydajny :D To chyba najlepszy olej do włosów jaki miałam! Nie pamiętam, żeby kiedykolwiek przeciążył moje cienkie włosy. Łatwo się zmywał i sprawiał, że włosy były nawilżone, błyszczące i zdyscyplinowane. W skrócie - zapewniał good hair day ♥ Do tego miał bardzo ładny zapach mango.

~ MASKA DO WŁOSÓW GARNIER PINEAPPLE HAIR FOOD

Jak to z maskami z tej serii u mnie bywa zdarzało jej się obciążać moje cienkie pasma przy zbyt dużej ilości lub zbyt częstym stosowaniu. Ale gdy uważałam z ilością była na prawdę fajna - nawilżała włosy, dodawała im blasku i ułatwiała rozczesywanie. Miała przyjemny zapach słodkiego ananasa.

PIELĘGNACJA TWARZY 

~ PŁYN MICELARNY Z KWASEM SALICYLOWYM VIANEK 

Ciekawy płyn micelarny, inny od wszystkich dostępnych na rynku. Szybko i skutecznie usuwał makijaż, choć miał jeden znaczący minus - zdarzało mu się podrażniać oczy przy zbyt dużej ilości płynu na płatku. Wtedy też lekko się pienił, ale to akurat nie jest dużym minusem. Gdyby nie podrażnianie oczu to chętnie bym do niego wróciła, a tak to.. nie jestem przekonana.

✔ PIANKA DO TWARZY Z NIACYNAMIDEM VIANEK HERO

Tutaj produkt bez wad, który pojawił się nawet w kwartalnych ulubieńcach. Nie przepadam za piankami do twarzy, bo zazwyczaj są wodniste i słabo oczyszczają, ale ta była idealna! Konsystencja była puchata i idealnie zbita do samego końca opakowania. Pozwalała na dokładne oczyszczenie buzi, nawet w wieczornej pielęgnacji - hit!

✔ PEELING - PASTA - MASKA 3 W 1 EVELINE PERFECT SKIN ACNE

Moje kolejne opakowanie. Jeden z najlepszych, mechanicznych peelingów do twarzy - porządnie złuszcza i ma oczyszczającą formułę z węglem i glinką. Szkoda, że powoli go wycofują ze sprzedaży, bo to jeden z moich ulubieńców.

✔ SERUM PRZECIW PRZEBARWIENIOM GARNIER VITAMIN C+

Co prawda stara wersja tego serum sprawdzała mi się o niebo lepiej, ale i ta daje zauważalne efekty. Przy dłuższym używaniu widać, że niedoskonałości pojawia się mniej, a buzia jest gładka i promienna.

✔ SERUM REVITALIFT LASER TRI-PEPTIDES L'OREAL

Bardzo dobre serum, którego używałam z przyjemnością rano i wieczorem. Skóra faktycznie wydawała się gładsza i bardziej napięta. Bezpośrednio po użyciu czuć było ukojenie i nawilżenie.

~ ROZJAŚNIAJĄCY KREM NAWADNIAJĄCY UZDROVISCO 

Przyjemny, ale i dość lekki krem do twarzy. Bardziej właśnie nawadniający niż nawilżający. Lepiej sprawdzał mi się ciepłą jesienią. Zimą, przy bardziej wymagających warunkach wydawał się nieco za lekki. 

✘ OCZYSZCZAJĄCA MASKA DO TWARZY EENY MEENY

To dosłownie najrzadsza maska jaką miałam :D Formuła odebrała mi całą przyjemność stosowania. Nie dość, że trzeba było uważać przy nakładaniu to jeszcze działanie oczyszczające było dla mnie zbyt słabe.

✘ SERUM ROLL-ON POD OCZY EFEKTIMA - NAWILŻENIE + CIENIE

Może to dziwne, ale nie jestem fanką takich aplikatorów. Dużo bardziej wolę zwykłe kremy pod oczy. Serum jak na taki roll-on wypadło zaskakująco dobrze. Lekko nawilżało skórę, ale bez rewelacji.

~ PŁATKI POD OCZY ROSSMANN

Jak na takie płatki dodawane do zakupów wypadły na prawdę dobrze. 

~ ZABIEG BABY FACE I NOCNY ZABIEG ODMŁADZAJĄCY UZDROVISCO 

Ciekawe maseczki - zabiegi składające się z esencji i maski. Baby Face była dość zwyczajna - przyjemna, ale bez szału. Za to odmładzająca była rewelacyjna! Treściwa i odżywcza, stosowana na noc zamiast kremu sprawiała, że buzia była zregenerowana i porządnie nawilżona ♥  Dodatkowo była bardzo wydajna, wystarczyła mi na jakiś tydzień :D

~ MASECZKI - AMPUŁKI EVELINE - COLLAGEN I VITAMIN C

Maseczki z tej serii jak dla mnie są bardzo podobne do siebie - kremowe, nawilżające. Ta z witaminą C najbardziej się wyróżnia, według mnie jest najlepsza w tej serii.

✔ NORMALIZUJĄCA MASKA GŁĘBOKO OCZYSZCZAJĄCA TOŁPA

Genialna! Porządnie oczyszcza buzię, dając efekt skrzypiącej z czystości skóry - dokładnie tak jak lubię ♥

~ MASKA CERAMIDOWA ISANA

Przyjemna maseczka, jak na Isanę wręcz bardzo dobra. Ma lekką formułę, ale dobrze koi i nawilża buzię. 

MAKIJAŻ

✔ ŻEL DO BRWI BROW & GO! EVELINE

Nie wiem, które to już moje opakowanie, ale na pewno powyżej 10 :D Umożliwia szybki i naturalny makijaż brwi. Kolejny egzemplarz już czeka w zapasach. 

✔ TUSZ DO RZĘS ENDLESS VOLUME MASCARA NAM

Świetnie się u mnie sprawdził, na tyle, że wylądował w ulubieńcach III kwartału 2025. Miał silikonową szczoteczkę wygiętą w łuk - bardzo dobrze rozdzielała i wydłużała rzęsy. Dawał dokładnie taki efekt jak lubię. Ciekawostką było zamykanie tuszu 'na klik'.

✔ PODKŁAD BLUR IT OUT RIMMEL

Bardzo chętnie po niego sięgałam i z przyjemnością bym do niego wróciła. Był lekki, niewyczuwalny na buzi, dawał satynowe wykończenie i bardzo naturalny efekt. Krycie mogłoby być ciut mocniejsze, ale i tak mi odpowiadało.

✔ PUDER SYPKI Z WITAMINĄ C STARS FROM THE STARS X WEDEL

Moje 2 opakowanie i na pewno nie ostatnie. Obłędnie pachnie cytrynowym ptasim mleczkiem i bardzo ładnie, naturalnie wygląda na buzi. Daje satynowe wykończenie, które nie wygląda sucho, dobrze utrwala makijaż.

✔ KWADRATOWE DUŻE PŁATKI BEBEAUTY

Ulubione, nie kupuję innych.
 

 Łącznie zużyłam 25 produktów pełnowymiarowych + 7 saszetek. Powiedziałabym, że to raczej standardowy wynik :) Oby utrzymać podobną tendencję w 2026!

Znacie coś z mojego denka? Jak u Was się sprawdziły te produkty?

Brak komentarzy:

Dziękuję za każdy komentarz - sprawia mi on sporo radości! :)
Na wszystkie pytania zamieszczone w komentarzach pod danym postem odpowiadam bezpośrednio pod nimi w komentarzu.

Zapraszam również do pozostania ze mną na dłużej. Będzie mi bardzo miło ♥

Większa część zdjęć zamieszczonych na blogu jest mojego autorstwa (jeśli nie - wyraźnie jest to zaznaczone). Ich kopiowanie jest zabronione! Nie kradnij, jeśli chcesz je gdzieś udostępnić najpierw zapytaj!