Peeling arbuzowy od Bielenda - kolejny hit marki?

Heeeej :)
Jak wiecie jestem wielką fanką arbuza w każdej postaci - także w kosmetykach. Markę Bielenda też darzę sporą sympatią, więc jak tylko zobaczyłam ich nowy peeling do ciała wiedziałam, że w końcu będzie mój :D Jeśli jesteście ciekawe czy rzeczywiście okazał się wielkim hitem to zapraszam do czytania :)
Nasz peeling znajduje się w plastikowym opakowaniu o pojemności 200 ml. Opakowanie chociaż kolorowe jest miłe dla oka i charakterystyczne dla tej serii. Całość jest zamykania na klik - co jest bardzo wygodnym rozwiązaniem.
Mimo wygodnego dozownika produkt sprawia nieco problemów przy używaniu. Mam wrażenie, że zawiera w sobie bowiem sporo powietrza przez co trzeba się trochę pomęczyć przy wydobywaniu go z opakowania. Konsystencja jest dość gęsta z widocznymi w niej drobinkami cukru i pestek kokosa - o których wspomina producent. Jest ich całkiem sporo, a cukier nie rozpuszcza się zaraz po kontakcie z wodą.
Przy stosowaniu konsystencja wydaje się nieco tłustawa, jednak kosmetyk nie zostawia po sobie tłustej warstwy, której tak nie lubię. Po jego użyciu skóra jest wygładzona i oczyszczona. Mogę nawet przyznać producentowi rację odnośnie nawilżenia. Może nie jest to super nawilżenie jakie zapewnia balsam czy masło, ale widać delikatną różnicę porównując kąpiel w dniu gdy go używam, a gdy używam jedynie żeli pod prysznic.
Zapach jest rzeczywiście soczysty i czuć wyraźnie arbuza, więc zdecydowanie jest idealny na lato. Chociaż mówiąc szczerze zdążył się on mi nieco znudzić - chyba zbyt dużo arbuzowych kosmetyków używałam ostatnio i już woń arbuza mi się uprzykrzyła :D
 Na plus to, że jest to kosmetyk wegański - ucieszy ten fakt pewnie wiele osób :D Co do dostępności - myślę, że znajdziecie go w większości drogerii np. w hebe. Sama kupiłam go za bodajże 13 zł, ale na promocji bywa często za dyszkę :D

Znacie ten produkt? Jak u Was się sprawdził? A może macie inne kosmetyki z tej serii? - Mnie teraz mocno kusi masło kokosowe :)

37 komentarzy :

  1. Jak tylko wykorzystam swój aktualny peeling od razu kupuję ten!

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny, chcę go ale u mnie nie ma Hebe :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że spokojnie znajdziesz go w innych drogeriach - nawet mniejszych :) Hebe podałam jako przykład.

      Usuń
  3. bardzo lubię peelingi z Bielendy, ale używam tych z serii profesjonalnej no i jestem zakochana, bo własnie zostawiaja tą tłustawą warstwę, a ja jestem leniuch co do balsamowania wiec bardzo lubie to :) maja tez arbuzowy i uwielbiam ten zapach <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem o którym mówisz - też mnie kiedyś kusił :D

      Usuń
  4. Musi pachnieć obłędnie :) Ogólnie bardzo lubię tą firmę a jeszcze bardziej arbuzy :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Odkąd kupiłam masło do ciała z tej serii, mam wielką ochotę na ten peeling. Mój się właśnie skończył i ten na pewno kupię. Nawet ostatnio byłam w Rossmannie, a zapomniałam żeby kupić. A jak ma zapach faktycznie arbuza to coś dla mnie, kocham arbuza. Skład też widzę, że ma super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, skład też jak na kosmetyk drogeryjny niezły :) A jakie masło miałaś? Mnie kusi kokos ♥

      Usuń
  6. Sama do Bielendy mam mieszane uczucia (z niektórymi produktami się nie lubię), ale zapach arbuza to coś, co uwielbiam. Gdybym nie miałam peelingów w zapasach, pewnie bym go kupiła. Tym bardziej, że jestem osobą, która nie lubi mazideł do ciała, a jakieś nawilżenie by się jednak przydało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie większość kosmetyków się sprawdziła, szczególnych bubli nie zanotowałam :D

      Usuń
  7. Jak zużyje obecne produkty (peelingi) a mam ich mnóstwo to kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wolę jednak zwykły żel i mocno zdzierający peeling.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmmm.. ja też zawsze używam żelu + peelingu, a ten z Bielendy w kwestii zdzierania nie jest najgorszy.

      Usuń
  9. Powiem szczerze, że zapach arbuzowy wydaje mi się wręcz idealny na taką pogodę jak teraz, choć w sum ie czasami kosmetyki o takim aromacie potrafią być męczące i mdłe :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi chyba się już nieco znudziły, bo miałam żel pod prysznic i pastę do twarzy oprócz tego peelingu w tym zapachu :) Ale same w sobie są na prawdę super i idealne jak mówisz na upały :)

      Usuń
  10. Z reguły nie dodaję takich komentarzy, ale tutaj muszę to napisać-świetna recenzja, krótka a jednocześnie bardzo treściwa! :) Co do samego produktu to nie widziałam go jeszcze nigdzie, ale brzmi super, też jestem fanką arbuza :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja z reguły nie lubię komentarzy o treści 'świetna recenzja' - ale Twój mnie bardzo ucieszył, bo wiem że jest szczery ;D Nawet pisząc ten wpis chciałam, żeby był jak najkrótszy :) Także dziękuję :*

      Usuń
  11. same zalety, szczególnie zapach :) nie miałam chyba jeszcze żadnego peelingu Bielendy

    OdpowiedzUsuń
  12. O ja, nie wiedziałam, że mają taki fajny produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kuszący, choć jak zawsze w przypadku arbuzowych kosmetyków obawiam się sztucznego zapachu :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten jest całkiem okej jak dla mnie, niezbyt chemiczny :D

      Usuń
  14. Znam go, jak na tą cenę i zapach to naprawdę fajny:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Cena dobra no i zapach arbuza kusi! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Chyba dla samego zapachu bym wypróbowała ♥

    OdpowiedzUsuń
  17. Zapach pewnie boski, ale ja zdecydowanie wolę zwykłe żele i mocno zdzierającą gąbkę Syrenę;))

    OdpowiedzUsuń
  18. ja kocham arbuza i właśnie kończy mi się ukochany żel z Balea, więc może takie peeling sobie sprawię na przedłużenie lata:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Chyba coś dla mnie :) Miałam kiedyś arbuzowy peeling Bielendy w słoiczku i lubiłam, więc możliwe, że ten też przypadłby mi do gustu.
    Na masło kokosowe też mam ochotę :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Muszę się za nim rozejrzeć przy okazji zakupów w drogerii, ciekawa pozycja :) No i ten zapach!

    OdpowiedzUsuń
  21. Kurczę - tak rzuciłam okiem i całkiem niezły skład! :D
    Może kiedyś się skuszę choć nie wiem czy coś pobije moich ulubieńców z Organic Shop ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. U mnie jak peeling to kawowy, a jak arbuz to zimny z lodówki ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Kocham zapach arbuza. Arbuzem pachnie też pianka do twarzy z Undertwenty, polecam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz - sprawia mi on sporo radości! :)
Na wszystkie pytania zamieszczone w komentarzach pod danym postem odpowiadam bezpośrednio pod nimi w komentarzu.

Zapraszam również do pozostania ze mną na dłużej. Będzie mi bardzo miło ♥

Większa część zdjęć zamieszczonych na blogu jest mojego autorstwa (jeśli nie - wyraźnie jest to zaznaczone). Ich kopiowanie jest zabronione! Nie kradnij, jeśli chcesz je gdzieś udostępnić najpierw zapytaj!

Etykiety

4 pory roku AA Alterra alverde anatomicals avon Balea Balmi balsam do ciała balsam do ust Barwa bebeauty bell Bielenda Biolove catrice celia ciało denko dm efektima elfa-pharm eos essence Eveline Evree Farmona film Flormar Garnier gliss kur Golden Rose Green Pharmacy Himalaya hity roku Isana Joanna Kallos kobo kolastyna kolorówka kosmetyczne premiery kosmetyczni ulubieńcy krem bb krem cc krem do rąk krem do twarzy krem pod oczy książki kulturalne podsumowanie roku L'biotica lakier do paznokci lemax lifestyle Lirene liście manuka lovely makijaż Marion mariza maseczka do twarzy maska/odżywka do włosów masło do ciała Maxfactor Maybelline mini recenzje miss sporty miyo mus do ciała muzyka my secret mydło do ciała i włosów Nacomi naklejki wodne naturalnie Neutrogena niekosmetyczni ulubieńcy nivea nowości oceania odżywka do paznokci Organic shop Organique organizacja Palmolive paznokcie peeling peeling do rąk peeling do twarzy perfecta pianka do twarzy pianka pod prysznic pielęgnacja pielęgnacja twarzy planet spa płyn micelarny podkład podróże pomadka promocja na kolorówkę w Rossmannie prywatnie Przegląd kulturalny puder Rimmel Rival de Loop rosyjskie kosmetyki bani agafii Sally Hansen serial serum skarpetki złuszczające soraya Stara Mydlarnia Sylveco szampon tag tanie kosmetyki Tatry tołpa tonik treaclemoon Tutti Frutti twarz Ulubione blogi usta Vipera wcierka wibo wieczorna pielęgnacja wishlista włosy wygląd bloga wyjazdowa kosmetyczka wzorki na paznokciach Yves Rocher zagraniczne kosmetyki ziaja żel do brwi żel pod prysznic
me & my passions © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka