Obserwatorzy


Ostatnio rozpieszczam Was wpisami o kosmetykach do makijażu, biorąc pod uwagę fakt, że wyznaję jednak wyższość pielęgnacji nad kolorówką. Po etapie lockdown'u udało mi się wypróbować w końcu kilka nowych kosmetyków, których używam do codziennego makijażu, stąd taki urodzaj w takiej tematyce :D

Dzisiaj opowiem Wam o podkładzie marki Eveline, który swego czasu był (a może nadal jest) bardzo popularny! Na tyle, że postanowiłam i ja w końcu go sprawdzić, mimo, że z samą marką mam relację love - hate. Bardzo zraził mnie do podkładów tej marki sławny Liquid Control HD, ale później udało mi się poznać całkiem przyjemny podład matt my day! Czy satin matt go przebił? O tym w dzisiejszym wpisie :)

Podkład znajduje się w klasycznej zakręcanej tubce o pojemności 30 ml. Sam wygląd jest całkiem estetyczny, chociaż wiem, że u wielu osób złote elementy na tubce szybko się ścierały. U mnie nadal prezentują się jak przy kupnie, mimo, że większa część opakowania już została przeze mnie zużyta.

Odcień jaki posiadam to 101 IVORY, czyli najjaśniejszy kolor z całej gamy. Muszę przyznać, że jest on wręcz idealny dla mojej karnacji. Jasny i idealnie żółty, bez różowych, ani pomarańczowych tonów. Kolejnym plusem też jest fakt, że nie zauważyłam, żeby ciemniał on na twarzy. Poniżej znajdziecie małe swatche i porównanie z innymi podkładami jakie aktualnie posiadam. Każdy z nich ma najjaśniejszym odcień z wszystkich dostępnych w gamie.

Kolejną kwestią, która mnie zachwyciła w tym produkcie była formuła podkładu! Przyjemnie kremowa i leciutka, czyli taka jak lubię najbardziej! Nie zastygała szybko, więc sama aplikacja była ultra przyjemna. Chwilę po nałożeniu daje satynowe wykończenie i co fajne nie podkreśla on suchych skórek. Na twarzy wygląda po prostu ultra naturalnie, wcale go nie czuć w ciągu dnia!

Jeśli chodzi o krycie to określiłabym go jako średnie - idealne na co dzień. Nie zakryje on większych niedoskonałości, ale dobrze poradzi sobie z przebarwieniami. Na większe wyjścia nie jest może to dobra opcja także ze względu na trwałość podkładu. Zauważyłam bowiem, że dość szybko się wyświeca w strefie T. Co prawda puder nieco przedłuża jego trwałość, ale w tej kwestii na pewno znalazłyby się lepsze produkty..

Mimo wszystko jestem zachwycona jego konsystencją, kolorem i samym wyglądem na twarzy. Cera wygląda bowiem bardzo naturalnie, nie ma mowy o efekcie maski. To wszystko sprawia, że chętnie wrócę do tego podkładu w przyszłości :)


Jeśli jeszcze nie miałyście okazji poznać tego produktu to znajdziecie go m.in. w hebe czy rossmannie. Cena regularna to ok. 21 zł, ale w obu drogeriach jest on aktualnie na promocji - w hebe za 12,60 zł, a w rossmanie za 13,80 zł. 

Znacie ten sławny już podkład? Może polecacie inne podkłady tej firmy?

14 komentarzy:

  1. Baaaardzo go lubię, ale mojego totalnego ulubieńca z eveline, tj. podkładu selfie look nie pobił :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja właśnie używam tego podkładu i jestem z niego zadowolona. Co do ceny to też nie jest zła, a bardzo często można go kupić na jakiejś fajnej promocji.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam kolejne opakowanie tego podkładu, co jednoznacznie oznacza, że bardzo go polubiłam na co dzień :) Cieszę się, że również się z nim polubiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze nie miałam żądnego podkładu od Eveline. Dla mnie też musiałby byc zapewne najjaśniejszy odcień. Musiałabym zobaczyc w drogerii, aby sie przekonać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie czeka w zapasach :) Za to bardzo lubię dwa sąsiednie podkłady ze zdjęcia ze swatchami :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam tego podkładu ale chętnie przetestuję jak uszczuplę nieco moje podkłady 😁😁

    OdpowiedzUsuń
  7. Słyszałam o nim wiele dobrego :) ale jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze nie miałam, ale muszę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  9. u mnie zdecydowanie króluje dermacol :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Raczej wątpię, bym się na niego kiedykolwiek skusiła. WOlę lekkie kremy bb. A ostatnio brak makijażu w ogóle ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ma bardzo jaśniutką gamę kolorystyczną, przez co wybrałam sobie za jasny odcień :P Mieszam go z L'Oreal Infaillible Fresh Wear i to obecnie moje ulubione połączenie pod maseczkę :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem z niego zadowolona. Na co dzień jest jak znalazł :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz - sprawia mi on sporo radości! :)
Na wszystkie pytania zamieszczone w komentarzach pod danym postem odpowiadam bezpośrednio pod nimi w komentarzu.

Zapraszam również do pozostania ze mną na dłużej. Będzie mi bardzo miło ♥

Większa część zdjęć zamieszczonych na blogu jest mojego autorstwa (jeśli nie - wyraźnie jest to zaznaczone). Ich kopiowanie jest zabronione! Nie kradnij, jeśli chcesz je gdzieś udostępnić najpierw zapytaj!