Nawilżający krem do twarzy Evree 20 + - jak sprawdził się u mnie?

Heeeej :)
Tym razem przychodzę z kolejną recenzją produktu marki Evree. Jak pewnie wiesz sporo produktów tej marki trafiło do grona moich ulubieńców. Jednak co do dzisiejszego bohatera, czyli nawilżającego kremu do twarzy miałam mieszane uczucia - jak ostatecznie się sprawdził? Jeśli jesteś go ciekawa, zapraszam dalej! :)
Krem kupujemy w kartoniku na którym znajdziemy wszystkie niezbędne informacje odnośnie jego stosowania. Grafika jest minimalistyczna jak na produkty tej marki przystało, mi jednak jak najbardziej się podoba :) Po otwarciu pudełeczka naszym oczom ukazuje się właściwe opakowanie, czyli szklany słoiczek o pojemności 50 ml. Muszę przyznać, że znając moje szczęście bezpieczniejszym wyjściem byłoby umieszczenie go w plastikowym.. :D
Zapach kremu jest delikatny, jak dla mnie pachnie olejkami. Ogólnie jest przyjemny i raczej neutralny - większości powinien przypaść do gustu :) Jego konsystencja jest dość zbita, należy uważać przy nakładaniu, bo przy większej ilości może delikatnie bielić twarz. Dzięki zawartości olejków zostawia tłustą warstewkę i jego wchłanianie trwa dłuższą chwilę. Przyznaję, że na początku jego używania nie byłam do niego przekonana, właśnie dlatego, że nakładałam go za dużo i zostawiał każdorazowo na twarzy tłusty film.
Z czasem jak 'nauczyłam się' go naukładać w odpowiedniej ilości zaczęłam się do niego coraz bardziej przekonywać. Ostatecznie jestem z niego bardzo zadowolona - przede wszystkim z nawilżenia jakie daje, bo przy regularnym stosowaniu na prawdę daje radę. Nawet zimą, kiedy moja cera była dość sucha przez mrozy nie było mowy o przesuszeniach. Cera po jego zastosowaniu jest miękka, wygładzona, a po jakichkolwiek suchych skórkach nie ma ani śladu :)
Producent zapewnia, że można go stosować rano i wieczorem. Ja raczej wybierałam tylko tą drugą opcję. Rano wolę raczej produkty, które przede wszystkim szybko się wchłaniają i matują. Ten zostawia po sobie jak wspominałam delikatny 'film', więc trzeba by swoje odczekać zanim nałożymy makijaż. Jednak wiem, że wiele dziewczyn używa go z powodzeniem i rano także, wszystko zależy od preferencji :)
Z dostępnością produktów tej marki nie ma większego problemu - znajdziesz je w Rossmannie, hebe i pewnie w mniejszych drogeriach także. Krem w ceni regularnej kosztuje 20-30 zł, zależnie od miejsca, ale w promocji sama dorwałam go za coś ok. 15 zł :)

Znasz go? Jestem ciekawa jak sprawdził się u Ciebie :)
Może możesz mi polecić inne produkty tej marki, które warto wypróbować, albo swojego ulubieńca jeśli chodzi o krem do twarzy?

Miłego wieczoru! :)

18 komentarzy :

  1. Jeśli chodzi o kremy do twarzy - Tołpa całym sercem <33 Ale że mi się już powoli nudzi to kupiłam sobie krem z tej nowej serii Evree Nerola coś tam XD
    Jeśli chodzi o kremy Evree to poradziłam mamie kupić ten różany i babci jakiś 60+ czy jakoś tak. :D Mama początkowa była średnia zadowolona, bo początkowo stwierdziła, że za ciężki, ale ostatnio mi powiedziała, że jednak bardzo fajny - po prostu za dużo nakładała :D
    No i mama jest zachwycona zapachem swojego różanego kremu <3
    I jeszcze śmiała się, że kupiłam jej krem 30+, gdzie już dawno jest po 30 :DDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo ciekawi mnie bardzo - dawaj znać jak się sprawdzi :)
      Mam olejek różany i rzeczywiście pachnie pięknie, ale do działania nie mogę się przekonać :(

      Usuń
  2. Już od dłuższego czasu mu się przyglądam. Sądzę, że prędzej czy później trafi do mojej kosmetyczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oo nie widziałam kremów Evree, ciekawe jakby spisał się u mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Love your post dear ♥
    If you want check out my blog.I write about fashion,beauty and lifestyle . Maybe we can follow each other and we can be great blogger friends !

    http://herecomesajla.blogspot.ba/

    OdpowiedzUsuń
  5. A od jakiegoś czasu szukam dobrego kremu :D

    www.wkrotkichzdaniach.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie z tej firmy kusi jedynie peeling do ust, poza tym jakoś nie bardzo ciągnie mnie do tej firmy mimo pozytywnych opinii ;/

    OdpowiedzUsuń
  7. Widzę, że każdy ma problem na początku z tym kremem. :D Też nakładałam go za dużo, ale z czasem nauczyłam się go nakładać odpowiednią ilość. Lubię go, pewnie do niego wrócę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam produktu, ale z tej firmy polecam różany tonik do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Raczej stosowałabym go na noc, aczkolwiek wtedy wolę coś bardziej odżywczego i regenerującego.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeszcze go nie mialam,musze wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Na noc chętnie bym go sprawdziła:)!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja teraz używam krem pod oczy tej marki i też się fajnie u mnie sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja mam tłustą cerę więc u mnie się nie spawdzi ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytałam o nim wiele dobrego :) Skład ma jednak bogaty i obawiałabym się zapychania, wolałabym coś lżejszego składowo :D U mnie w nawilżaniu świetnie sprawdzał się krem brzozowy Sylveco :) Planuję za jakiś czas ponowny zakup, ale możliwe, że nagietkowego lub rokitnikowego :) Oczywiście wszystkie w lekkiej formule :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie znam tego kremu i chyba nawet nic z tej marki nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie znam tego kremu i chyba nawet nic z tej marki nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz - sprawia mi on sporo radości! :)
Na wszystkie pytania zamieszczone w komentarzach pod danym postem odpowiadam bezpośrednio pod nimi w komentarzu.

Zapraszam również do pozostania ze mną na dłużej. Będzie mi bardzo miło ♥

Większa część zdjęć zamieszczonych na blogu jest mojego autorstwa (jeśli nie - wyraźnie jest to zaznaczone). Ich kopiowanie jest zabronione! Nie kradnij, jeśli chcesz je gdzieś udostępnić najpierw zapytaj!

Etykiety

4 pory roku AA Alterra alverde anatomicals avon Balea Balmi balsam do ciała balsam do ust Barwa bebeauty bell Bi-es Bielenda Biolove catrice celia ciało cienie do brwi denko dermena dm Dr.Konopka's ecocera efektima elfa-pharm eos essence Eveline Evree Farmona film Flormar Garnier gliss kur Golden Rose Green Pharmacy Himalaya hity roku Holika holika Ingrid Isana Jantar Joanna Kallos kobo kolastyna kolorówka korektor pod oczy kosmetyczne premiery kosmetyczni ulubieńcy krem bb krem cc krem do rąk krem do twarzy krem pod oczy książki kulturalne podsumowanie roku L'biotica La Rive lakier do paznokci lemax lifestyle Lirene liście manuka Loreal lovely Luksja makijaż Marion mariza maseczka do twarzy maseczki w płachcie maska/odżywka do włosów masło do ciała Maxfactor Maybelline mini recenzje miss sporty Miya miyo mus do ciała muzyka my secret mydło do ciała i włosów Nacomi naklejki wodne Natura Estonica naturalnie Neutrogena niekosmetyczni ulubieńcy nivea nowości oceania odżywka do paznokci Oillan olej do włosów olejek do twarzy Organic shop Organique organizacja Originals Palmolive paznokcie peeling peeling do rąk peeling do skóry głowy peeling do twarzy perfecta pianka do twarzy pianka pod prysznic pielęgnacja pielęgnacja twarzy planet spa płyn micelarny podkład podróże pomadka promocja na kolorówkę w Rossmannie promocja na pielęgnacje twarzy w Rossmannie prywatnie Przegląd kulturalny przegląd marki puder Rimmel Rival de Loop rosyjskie kosmetyki bani agafii Sally Hansen Seche Vite selfie project serial serum skarpetki złuszczające soraya Stara Mydlarnia Sylveco szampon tag tanie kosmetyki Tatry tołpa tonik top coat treaclemoon Tutti Frutti twarz Ulubione blogi usta Venus Vianek Vipera wcierka wibo wieczorna pielęgnacja wishlista włosy wygląd bloga wyjazdowa kosmetyczka wzorki na paznokciach Yves Rocher zagraniczne kosmetyki ziaja żel aloesowy żel do brwi żel pod prysznic
me & my passions © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka