Ziaja kojarzy mi się głównie z budżetowymi kosmetykami, po które często sięgałam jako nastolatka. Teraz nie są dla mnie aż tak kuszące, zwłaszcza jeśli chodzi o pielęgnację twarzy. Jednak, gdy w którymś z zeszłorocznych box'ów Pure Beauty znalazłam uspokajającą maskę do twarzy Ziaja Pro bardzo się ucieszyłam. Wszelkiego typu maski są u mnie zawsze mile widziane, a do tego było to moje pierwsze spotkanie z serią 'Pro' dedykowaną gabinetom kosmetycznym, ale jak widać nie tylko :) Jeśli jesteście ciekawe mojej opinii to zapraszam do czytania dalej!
Opakowanie to plastikowy, zakręcany słoiczek, który był dodatkowo zabezpieczony sreberkiem. Pojemność jest ogromna, bo wynosi 250 ml. Używam jej od kilku miesięcy, chyba jakoś od zimy i zużyłam jakieś 1/3 opakowania. Myślę, że wystarczy mi do jesieni, jeśli nie do końca roku :D
Konsystencja jest bogata, gęsta i kremowa. Z łatwością nakłada się na twarz i z niej nie spływa. Nie ma również problemów z jej zmyciem.
Zapach umila stosowanie maski. Jest delikatny i przyjemny, typowo kremowy. Woń jest 'klasyczna', kojarzy mi się z kosmetykami dove czy nivea. Myślę, że każdemu będzie pasować :)
Producent obiecuje dwa główne działania maski - wzmacniające barierę hydrolipidową i uspokajające. Sama określiłabym ją jako głównie łagodzącą. Super sprawdza się przy wszelkiego typu podrażnieniach i zaczerwieniach czy przy stosowaniu kwasów w pielęgnacji. Świetnie sobie z nimi radzi - niweluje je i łagodzi. Po jej użyciu buzia jest ukojona, nawilżona i wygładzona. Myślę, że równie dobrze sprawdzi się podczas upałów, zwłaszcza, że zawiera substancję chłodzącą. Chociaż przyznam, że zauważyłam ją dopiero czytając etykietę. Działanie chłodzące jest subtelne, ale bardzo mi odpowiada, bo potęguje efekt ukojenia. Jednak nawet jeśli nie lubicie produktów chłodzących to nie musicie się go obawiać :)
Całościowo oceniam ją pozytywnie, jako bardzo uniwersalną maskę o działaniu uspokajającym i łagodzącym. Sprawdzi się przy każdym typie cery, więc jeśli nie przeraża Was jej wielkość to polecam wypróbować :) Sama z przyjemnością ją dokończę, ale nie planuję powrotu, bo mimo nakładania grubą warstwą jest piekielnie wydajna i może się znudzić :D
Jej dostępność nie jest najlepsza - najłatwiej kupić ją online. Stacjonarnie powinna być dostępna w sklepach stacjonarnych Ziaja. Na stronie producenta jej cena wynosi 54,50 zł.
Znacie ją? Jak u Was się sprawdziła?
Brak komentarzy:
Dziękuję za każdy komentarz - sprawia mi on sporo radości! :)
Na wszystkie pytania zamieszczone w komentarzach pod danym postem odpowiadam bezpośrednio pod nimi w komentarzu.
Zapraszam również do pozostania ze mną na dłużej. Będzie mi bardzo miło ♥
Większa część zdjęć zamieszczonych na blogu jest mojego autorstwa (jeśli nie - wyraźnie jest to zaznaczone). Ich kopiowanie jest zabronione! Nie kradnij, jeśli chcesz je gdzieś udostępnić najpierw zapytaj!