12.9.19
#Blogerkipolecaja: Promocja na kolorówkę w Rossmannie - 5 kosmetyków do makijażu za grosze na które warto zrócić uwagę.
Jak pewnie większość z Was wie od poniedziałku rusza kolejna promocja na kolorówkę w Rossmannie. Tak więc we wrześniu nie mogłyśmy z dziewczynami z akcji #Blogerkipolecają podjąć innego tematu niż ten dotyczący tej promocji! :D Dlatego dzisiaj zapraszam Was na wpis z moją 5 kosmetyków do makijażu za grosze na które warto zwrócić uwagę.
Co prawda teraz zasady promocji są nieco inne, bo nie ma jednego rabatu -55%, a kilka: -40, -50, -60 i -70%. Nie mogłam więc przewidzieć w chwili pisania postu ile będzie kosztować dany kosmetyk, ale wybrałam tańsze marki, więc zakup powinien być jak najbardziej opłacalny :)
Na końcu wpisu standardowo umieszczę linki do blogów pozostałych dziewczyn, a na nich znajdziecie więcej polecanych produktów do makijażu. W sumie kosmetyków będzie aż 30, więc każdy powinien znaleść coś dla siebie! :)
Więcej szczegółów o promocji znajdziecie oczywiście na stronie Rossmanna - tutaj.
Wybierając moją 5 starałam się, by była różnorodna i każdy mógł znaleść coś dla siebie. Część kosmetyków pewnie już znacie, ale może czymś Was zaskoczę - mam taką nadzieję :D Każdy kosmetyk podlinkuję w tytule do strony Rossmanna, a w nawiasie pojawią się ceny regularne danego produktu. Gdy rozpocznie się promocja dopiszę te po obniżce :)
Na początek produkt, który jest w mojej kosmetyczce od dawna, więc nie mogłam go pominąć w tym zestawieniu! W sumie był to jeden z moich pierwszych kosmetyków do podkreślania brwi.. Pierwszym był żel do brwi wibo - zasadniczo te produkty różni głównie szczoteczka. W wypadku Lovely jest dużo bardziej wygodna, bo znacznie krótsza, więc z łatwością można podkreślić brwi nadając im delikatny kolor. Wibo ma w ofercie 1 odcień, a Lovely 2, więc to kolejna zaleta nowszego żelu Lovely :) Sama mam ciemniejszy odcień, którym z łatwością można utrwalić brwi i je podkreślić w szybki sposób. Często sięgam po niego gdy nie mam zbyt wiele czasu, albo gdy chcę osiągnąć delikatniejszy efekt - co ostatnio ma bardzo często miejsce :D Dodam na koniec, że na szczoteczce da się dostrzec delikatne drobinki, ale na brwiach zupełnie ich nie widać, więc nie ma się czego obawiać. Sama z pewnością skuszę się ponownie na ten żel na zbliżającej się promocji, nie wiem, które to będzie już moje opakowanie :D
W tym miejscu w sumie mogłabym ogólnie polecić tusze firmy Eveline. Myślę, że nie jestem jedyną osobą, które je lubi, a tusze w metalicznych opakowaniach są szczególnie polecane. Sama posiadam ten w kolorze różowego złota, który zdecydowanie wyróżnia szczoteczka! Możecie ją zobaczyć na powyższym zdjęciu - jest silikonowa i wygięta w łuk, z grzebyczkiem po obu stronach. Z pewnością trzeba się do nie przyzwyczaić, ale efekty są tego warte! Rzęsy są pięknie wydłużone, ale i pogrubione. Początkowo konsystencja może być zbyt mokra, ale jak podeschnie już jest okej i nie trzeba się obawiać sklejania i 'pajęczych nóżek' :D Dla mnie ten tusz Eveline daje efekty lepsze od wielu maskar z droższej półki, ale i inne tusze od nich dają radę, tak więc warto poszukać w ich ofercie czegoś dla siebie! :)
Kolejny produkt to już jedno z nowszych odkryć, a zarazem produkt do którego będę chętnie wracać i też planuję kupić kolejne opakowanie na promocji :) Zanim wypróbowałam ten podkład czytałam wiele dobrego o podkładach tej firmy, czy kremach cc. Ten konkretny jest leciutki, ma przyjemną kremową konsystencje, a numer 01 jest dosyć jasny i neutralny, ani nie wpada w róż, ani w pomarańczę. Bardzo polubiłam go za to, że nie czuć go na twarzy i nie ciemnieje. Być może osoby z większymi problemami nie będą do końca zadowolone, bo nie jest to produkt mocno kryjący. Nie sprawdzi się też moim zdaniem latem, bo nie trzyma zbytnio matu, daje raczej satynowy efekt. Dokładnie opisywałam go w tym poście, więc jeśli chcecie dowiedzieć się o nim coś więcej to tam Was odsyłam :)
Puder Rice Powder od Wibo to chyba najbardziej znany produkt z mojego zestawienia. Można powiedzieć, że jest już kultowy i rozchodzi się w mig, zwłaszcza podczas promocji na kolorówkę. Sama długo się przymierzałam do zakupu, a często nie był dostępny. Mimo to warto go szukać, bo moim zdaniem jest to jeden z najlepszych pudrów sypkich, a z pewnością najlepszy wśród tych drogeryjnych! :) Pięknie matuje cerę na kilka godzin, przez co uwielbiałam go stosować nawet podczas bardzo ciepłych dni. Ale jeśli szukacie czegoś satynowego, czy macie skórę suchą to zapewne nie będziecie zadowolone. Bo tutaj efekt jest typowo matowy, idealny dla mnie na cieplejsze miesiące dla cer mieszanych/tłustych. Więcej o nim przeczytacie w tym poście, gdzie porównywałam go do równie sławnego pudru bananowego.
Długo zastanawiałam się jaki produkt umieścić jako 5, bo miałam tutaj dwa typy. Ostatecznie zdecydowałam się na lakiery od miss sporty. Przyznaję, że nie jestem fanką tej marki, miałam od nich podkład, krem bb oraz puder i każdy z nich okazał się bublem. Jednak lakiery mają na prawdę fajne. Lubię je przede wszystkim za bardzo wygodne pędzelki - szerokie i zaokrąglone jak lubię najbardziej :) Z top coatem utrzymują się do tygodnia, a wybór kolorów jest ogromny! Do tego odcienie nie są takie typowe jak w wibo i lovely, ale bardziej nieoczywiste. Z tych tańszych marek zdecydowanie u mnie wygrywają. Na kolażu na początku wpisu umieściłam akurat 2 kolory, które najbardziej lubię - pistacjowy i fioletowy (który pokazywałam w tym poście). Ten ostatni już zużyłam, a na najbliższej promocji kupię z pewnością nowe opakowanie. Na koniec dodam, że od niedawna lakiery zyskały nowy wygląd buteleczek, więc różnią się od tych na moich zdjęciach :)
Tak prezentowała się moja piątka, a na blogach dziewczyn znajdziecie kolejne propozycje produktów, na które warto zwrócić uwagę. Poniżej - standardowo zostawiam linki do ich wpisów :)
♥ Glamgirl
Znacie polecane przeze mnie produkty?
Jakie kosmetyki umieściłybyście od siebie w takim zestawieniu?














