W ostatnim pudełku Pure Beauty znalazłam produkt, który miałam 'na oku' już od jakiegoś czasu. Mowa o kolagenowej masce do twarzy Peony od Biotaniqe. Jest to nowość na rynku, więc uznałam, że tym bardziej warto o niej wspomnieć :) Zapraszam na recenzję!
Już samo opakowanie przyciąga wzrok na sklepowej półce. W środku saszetki znajduje się maska w formie kolagenowego 'żelka'. Składa się ona z 2 części przyklejonych na folię zabezpieczającą. Całość jest delikatna, więc zdecydowanie trzeba uważać podczas wyjmowania z opakowania i aplikacji na twarz.
Rozmiar płachty jest dość mały - brakuje maski po bokach twarzy i na czole. Po nałożeniu wydaje się ona dość sztywna. Byłam wręcz rozczarowana tym, że nie trzyma się twarzy tylko z niej zsuwa. Jednak po jej dociśnięciu i lekkim naciągnięciu było dużo lepiej. Dodatkowo warto naciąć płachtę np. w okolicy oczu - wtedy znacznie lepiej dopasowuje się do kształtu twarzy.
Maska pachnie bardzo delikatnie, zapach jest wręcz ledwo wyczuwalny. Na pewno spodoba się każdemu i nie będzie przeszkadzał podczas noszenia maski.
Producent zaleca stosowanie maski od 40 minut do 3-4 godzin. Sama trzymałam się raczej dolnej granicy :D Po zdjęciu płachty buzia była mega gładka, miękka i wypoczęta. Maska zapewniła skórze nawilżenie i ukojenie. Dzięki temu, że była żelowa - kolagenowa dodatkowo odświeżyła i ochłodziła cerę.
Maska Biotaniqe jest świetnym wyborem na wieczorne spa dla skóry. Idealnie sprawdzi się również przed większym wyjściem przygotowując skórę na nałożenie makijażu.
Znajdziecie ją w drogerii Rossmann. Cena regularna to 13,80 zł, ale często można ją dorwać na promocji za ok. 8 zł. W tej serii dostępny jest również wariant PDRN.
Znacie tą nowość? Jak sprawdziła się u Was?
[Współpraca reklamowa z Pure Beauty.]
Brak komentarzy:
Dziękuję za każdy komentarz - sprawia mi on sporo radości! :)
Na wszystkie pytania zamieszczone w komentarzach pod danym postem odpowiadam bezpośrednio pod nimi w komentarzu.
Zapraszam również do pozostania ze mną na dłużej. Będzie mi bardzo miło ♥
Większa część zdjęć zamieszczonych na blogu jest mojego autorstwa (jeśli nie - wyraźnie jest to zaznaczone). Ich kopiowanie jest zabronione! Nie kradnij, jeśli chcesz je gdzieś udostępnić najpierw zapytaj!