Olejek do ciała w kremie Bielenda - ujędrniający.

Heeeej :)
Czy są na sali fanki kokosa w każdej postaci!? :D Jeśli tak to dzisiejszy wpis jest właśnie dla Was, bo będzie mowa o kokosowym olejku w kremie do ciała od Bielendy. Jeśli jesteście ciekawe jak wypadł pod względem zapachu i jak ogólnie sprawdził się u mnie --> antyfanki wszelkich olejków to zapraszam do czytania! :)
Opakowanie to miękka tuba o pojemności 200 ml zamykana na zatrzask. Ogólnie jest wygodna, bez problemu wydobywamy balsam, aczkolwiek pewnie pod koniec trzeba będzie ją rozciąć. Pod światło możemy skontrolować ile produktu zostało nam do użycia.
Pewnie najbardziej ciekawi Was zapach tego produktu - muszę przyznać, że jest on bardzo udany. Wiecie, że nie jestem fanką słodkich zapachów, więc nieco się go obawiałam, jak się okazało niepotrzebnie :D Należy on bowiem do delikatnych i nienachalnych woni. Kokos - kokosowi nie równy tak na prawdę w kosmetykach, ale tutaj nie wyczuwam w nim zbytnio chemii. Myślę, że zadowoli wszystkie fanki tego owocu :)
Konsystencja pozornie mało ma wspólnego z olejkami. Swego czasu miałam od Bielendy mleczny olejek do ciała (tutaj recenzja) i myślałam, że ten produkt będzie do niego zbliżony konsystencją. Okazało się jednak, że jest od niego dużo bardziej gęsty, taki typowy dla balsamów do ciała ;) Przy rozsmarowywaniu jednak czujemy już tłustość i olejki. 
Produkt bez problemu rozprowadza się na ciele i nie zostawia po sobie tłustej warstwy, której tak nie lubię. Mogę nawet powiedzieć, że wchłania się dość szybko jeśli nie nałożymy zbyt dużej ilości. Trzeba co prawdę chwilę odczekać, ale nie musimy obawiać się, że zostawi ślad np. na piżamie :) Jeśli chodzi o nawilżenie to jest ono na prawdę niezłe. Może nie zadowoli posiadaczy mega suchej skóry, ale jak dla mnie jest ono wystarczające. Jeszcze rano czuję, że dzień wcześniej wieczorem używałam balsamu.
Minusem może być wydajność, bo 'ucieka' mi on na prawdę szybko. Co z drugiej strony potwierdza to jak mi się spodobał :P Skład nie jest najgorszy, już na 2 miejscu w składzie mamy olej kokosowy, a za nim kolejny.. W cenie regularnej balsam kosztuje 15 zł, ale często pojawia się na promocjach za 10 zł. Dostaniecie go w większości drogerii np. hebe. Oprócz mojej wersji do wyboru są także dwie inne w tym arganowa :)

Znacie ten produkt? Jak u Was się sprawdził? :)

16 komentarzy :

  1. Bardzo lubię kosmetyki o zapachu kokosa, dlatego pewnie zdecyduję się na ten olejek. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja to nie wierzę w działanie ujędrniające balsamów. Dla mnie mają tylko nawilżać i się szybko wchłaniać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę przetestować tego typu kremik. Jak dla mnie będzie jak znalazł :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ciekawy produkt no i kokos - cos co uwielbiam <3

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja ciągle nie mogę się przekonać do mazideł do ciała :P

    OdpowiedzUsuń
  6. nie miałam tego balsamu, jednak lubię wszystko co kokosowe :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba tylko z blogów kojarzę ten produkt, bo sama jeszcze nie stosowałam :) Ja na razie używam sporego opakowania masła z Avonu, które świetnie nawilża, a co najważniejsze nie muszę się smarować codziennie, bo tego nie lubię zbytnio :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Olejek w kremie? Brzmi ciekawie, chętnie go wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam produkty pachnące kokosem, więc dla mnie mógłby być mocno wyczuwalny :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Słodki zapach :) Lubię takie i lubię markę Bielenda :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Akurat go nie miałam ale lubię takie olejowe balsamy bo w sumie taką nazwa do niego najbardziej pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajnie wygląda to opakowanko :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ech, ja chyba nie polubiłabym się z jego zapachem, nie cierpię, jak coś pachnie kokosem ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam produktu że tak powiem "osobiście" ale widziałam go na półce drogeryjnej i nie wiem czemu się nie skusiłam :P uwielbiam kokosowe nuty więc sięgnę po niego na pewno!! :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie przepadam za zapachem kokosa, ale sam produkt mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz - sprawia mi on sporo radości! :)
Na wszystkie pytania zamieszczone w komentarzach pod danym postem odpowiadam bezpośrednio pod nimi w komentarzu.

Zapraszam również do pozostania ze mną na dłużej. Będzie mi bardzo miło ♥

Większa część zdjęć zamieszczonych na blogu jest mojego autorstwa (jeśli nie - wyraźnie jest to zaznaczone). Ich kopiowanie jest zabronione! Nie kradnij, jeśli chcesz je gdzieś udostępnić najpierw zapytaj!

Etykiety

#Blogerkipolecaja 4 pory roku AA Alterra alverde anatomicals avon Balea Balmi balsam do ciała balsam do ust Barwa bebeauty bell Bi-es Bielenda Biolove Biotaniqe buna catrice celia ciało cienie do brwi delia denko Dermedic dermena dm Dr.Konopka's ecocera efektima elfa-pharm eos esencja essence Eveline Evree Fa Farmona film Flormar Garnier gliss kur Golden Rose Green Pharmacy hean Himalaya hity roku Holika holika Ingrid Isana Jantar Joanna Kallos kobo kolastyna kolorówka korektor pod oczy kosmetyczne premiery kosmetyczni ulubieńcy krem bb krem cc krem do rąk krem do twarzy krem pod oczy książki kulturalne podsumowanie roku L'biotica La Rive lakier do paznokci lemax lifestyle Lirene liście manuka Loreal lovely Luksja Makeup Revolution makijaż Marion mariza maseczka do twarzy maseczki w płachcie maska/odżywka do włosów masło do ciała Maxfactor Maybelline mini recenzje miss sporty Miya miyo mus do ciała muzyka my secret mydło do ciała i włosów Nacomi naklejki wodne Natura Estonica naturalnie Neutrogena niekosmetyczni ulubieńcy nivea nowości oceania odżywka do paznokci Oillan olej do włosów olejek do twarzy Organic shop Organique organizacja oriflame Originals Palmolive paznokcie peeling peeling do rąk peeling do skóry głowy peeling do twarzy perfecta Petal Fresh pianka do twarzy pianka pod prysznic pielegnacja pielęgnacja pielęgnacja twarzy planet spa płyn micelarny podkład podróże pomadka promocja na kolorówkę w Rossmannie promocja na pielęgnacje twarzy w Rossmannie prywatnie Przegląd kulturalny przegląd marki puder Rimmel Rival de Loop rosyjskie kosmetyki bani agafii Sally Hansen Seche Vite selfie project serial serum skarpetki złuszczające soraya Stara Mydlarnia Sylveco szampon tag tanie kosmetyki Tatry tołpa tonik top coat treaclemoon tusz do rzęs Tutti Frutti twarz Ulubione blogi usta Venus Vianek Vipera wcierka wibo wieczorna pielęgnacja wishlista włosy wygląd bloga wyjazdowa kosmetyczka wzorki na paznokciach Yves Rocher zagraniczne kosmetyki ziaja żel aloesowy żel do brwi żel pod prysznic
me & my passions © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka