Uwielbiam maseczki do twarzy i sięgam po nie kilka razy w tygodniu. Jednak gdybym miała wybrać rodzaj jaki wybieram najrzadziej to byłby to maski algowe :D Wymagają one sporo zachodu - większej ilości czasu i 'babrania', a i sam ich wybór w sklepach jest niezbyt duży. Ale gdy w ostatnim pudełku Pure Beauty zobaczyłam śliwkową maskę algową z nasionami chia od Apis ucieszyłam się i szybko zabrałam ją do łazienki :) Jak wypadła? Zapraszam na recenzję!
Marka Apis oferuje spory wybór masek algowych w dwóch pojemnościach - 20 g i 200 g. Sama wcześniej miałam większą pojemność, a teraz mam mniejszą, więc mam porównanie i saszetka odpowiada mi zdecydowanie bardziej :)
Producent zaleca wymieszanie zawartości opakowania z 40 ml wody mineralnej. Miałam obiekcje czy maski nie wyjdzie za dużo i były one słuszne, bo trochę mi jej zostało mimo używania na twarz i szyję. Z drugiej strony ilość nie była tak duża by wystarczyło jej na 2 razy. Sama zdecydowałam się wymieszać ją nie z wodą, a z tonikiem i polecam ten patent - podbija działanie maski i pomaga szybciej zużyć tonik przy zapasach jak u mnie :D
Zapach maski porównałabym do kisielu. Generalnie jest on delikatny, raczej słabo wyczuwalny.
Maska miała oczywiście formę proszku z nasionami chia, które pełniły raczej funkcję 'dekoracyjną'. Proszek trzeba mieszać dość energicznie by uzyskać gładką masę i nakładać go dość szybko, żeby całkowicie nie zgęstniał. Ważne jest pilnowanie ilości dodawanego płynu - lepiej nalać go mniej niż więcej, bo wtedy nałożenie maski będzie trudne. Proporcje podane na opakowaniu 20:40 są idealne - powstaje masa o idealnej formule, łatwej do nałożenia i ściągnięcia.
Maska po ok. kwadransie na buzi zgęstniała i łatwo odrywała się większymi kawałkami. Najbardziej problematyczne miejsca to krawędzie np. przy włosach, gdzie maska jest dość sucha i ciężko ją ściągnąć. Najlepiej ją 'zrolować', ale ogólnie robi ona trochę bałaganu.
Po zdjęciu maski buzia była w super stanie - nawilżona, wręcz odżywiona i przede wszystkim mega gładka. Dla takiego efektu warto od czasu do czasu poświęcić dłuższą chwilę na użycie maski :)
Cena maski w pojemności 20 g to 5,20 zł (obecnie na stronie producenta jest promocja z 9,46 zł). Za pojemność 200 g w słoiczku trzeba już zapłacić 41,59 zł (przecena na stronie producenta z 75,61 zł).
Znacie maski tej firmy? Jaki macie stosunek do masek algowych?
[Współpraca reklamowa z Pure Beauty.]
Brak komentarzy:
Dziękuję za każdy komentarz - sprawia mi on sporo radości! :)
Na wszystkie pytania zamieszczone w komentarzach pod danym postem odpowiadam bezpośrednio pod nimi w komentarzu.
Zapraszam również do pozostania ze mną na dłużej. Będzie mi bardzo miło ♥
Większa część zdjęć zamieszczonych na blogu jest mojego autorstwa (jeśli nie - wyraźnie jest to zaznaczone). Ich kopiowanie jest zabronione! Nie kradnij, jeśli chcesz je gdzieś udostępnić najpierw zapytaj!