Obserwatorzy

 Na dzisiaj przygotowałam recenzję produktu, który mogłyście już zobaczyć w ostatnim poście z ulubieńcami - transparentnego, miętowego pudru sypkiego z efektem chłodzenia Lovely Mint. Mam wrażenie, że nie jest on popularny. W internecie nie znalazłam żadnej jego recenzji, a odkryłam go zupełnie przypadkowo podczas jednej z wizyt w Rossmannie i od razu zaciekawił mnie obiecanym efektem chłodzenia. Myślałam, że to jakaś letnia limitka, ale raczej nie, bo nadal widzę go w sprzedaży. Uznałam, że warto o nim napisać nawet pomimo końca lata :D 

Opakowanie jest minimalistyczne, ale miłe dla oka. Puder znajduje się w białym pudełeczku z pastelowym, miętowym napisem, który nieco trudno uchwycić na zdjęciu :D Pojemność to 6 g. Używam go od końca czerwca i aktualnie się kończy, więc wystarczył mi na ok. 3 miesiące.

Pod wieczkiem kryje się standardowe sitko, po kupnie zabezpieczone 'naklejką'. Ma ono idealne rozmiary 'oczek' i umożliwia łatwe dozowanie produktu. Nie ma problemu z tym, że pudru wysypuje się zbyt dużo jak to bywa w niektórych pudrach. 

Zapach zdecydowanie wyróżnia ten produkt na tle konkurencji. Jak nie trudno się domyślić pachnie miętowo :D Według mnie bardzo naturalnie i świeżo, przyjemnie orzeźwiająco. Z tego co wiem jest to jedyny miętowy puder dostępny na rynku. Kiedyś używałam podobnego produktu od Miyo (recenzja), ale było to.. 7 lat temu :D

Puder posiada biały kolor, który jest transparentny i nie zmienia odcienia podkładu. Widziałam na internecie zdjęcia przekłamujące kolor na zielony, ale zdecydowanie jest biały :) Puder jest drobno zmielony, podczas aplikacji nieco pyli, ale nie ma tragedii. Polecam uważać z ilością nakładanego produktu pod oczami, bo zdarza mu się powodować lekkie łzawienie. 

Jest to puder idealny dla cer mieszanych i tłustych - dobrze matuje cerę, ale jednocześnie jest lekki i nie obciąża skóry. Po 10 h lekko świecę się w strefie T, ale tu zaznaczę, że nie znalazłam pudru, który zapewniałby w 100% matową skórę po tym czasie :D Dla skór suchych podejrzewam, że może być za 'mocny' i może na nich wyglądać zbyt sucho. 

Najlepsze zostawiłam na koniec czyli efekt chłodzenia. Zdecydowanie jest on wyczuwalny! Szczególnie po wyjściu na dwór i lekkim wietrze. Na lato był super opcją ♥ Ale uważam, że i jesienią się sprawdzi, bo nie jest to jakiś mega mocny, przesadzony efekt nie do wytrzymania, ale przyjemny i orzeźwiający :) Zdecydowanie jest to produkt warty wypróbowania. Kupicie go w Rossmannie za 35 zł w cenie regularnej. Na promocji kupiłam go bodajże za ok. 20 zł. 

Znacie ten produkt? Jak sprawdził się u Was?

Brak komentarzy:

Dziękuję za każdy komentarz - sprawia mi on sporo radości! :)
Na wszystkie pytania zamieszczone w komentarzach pod danym postem odpowiadam bezpośrednio pod nimi w komentarzu.

Zapraszam również do pozostania ze mną na dłużej. Będzie mi bardzo miło ♥

Większa część zdjęć zamieszczonych na blogu jest mojego autorstwa (jeśli nie - wyraźnie jest to zaznaczone). Ich kopiowanie jest zabronione! Nie kradnij, jeśli chcesz je gdzieś udostępnić najpierw zapytaj!