Zdecydowałam, że i w tym roku nie może zabraknąć na blogu serii z kosmetycznymi ulubieńcami. Będzie się ona pojawiać w cyklach...
Jeśli jesteście ze mną dłużej to doskonale wiecie, że w kwestii demakijażu jestem wierna jednej marce - Bielenda. Praktycznie zawsze wracam do ich płynów micelarnych zmieniając tylko wersje/serie :)Jednak w 2020 roku jednym z moich odkryć była zdecydowanie seria Lirene Natura. Bardzo polubiłam ich kremy do twarzy, że teraz mam ochotę na więcej!...
Etykiety:
Gdy pokazywałam Wam w nowościach duet do włosów od Botanic Hair Food, sporo osób on zainteresował. Czemu się nie dziwię, bo mnie samą bardzo on ciekawił, zwłaszcza maski, które zwłaszcza na instagramie cieszyły się sporą popularnością. Szampony z kolei są jeszcze stosunkowo nowe, ale mi udało się już zużyć całe opakowanie. Na wstępie może kilka...
Etykiety:
Markę Elfa Pharm dotychczas znałam jedynie z szamponów produkowanych pod szyldem ich marek siostrzanych - Vis Plantis i Gift of Nature. Bardzo je polubiłam, na ten moment to chyba moje ulubione szampony :) Jednak w 2021 chciałabym poznać szerzej asortyment jaki oferuje ta firma. Zaciekawiły mnie zwłaszcza produkty do twarzy Gift of Nature. Kilka...
Etykiety:
18.3.21
Kosmetyczni kwartalni ulubieńcy - styczeń, luty, marzec 2021. Miya, Marilou, Loreal, Fluff, Balea, Sattva.
Postanowiłam, że w tym roku także będę kontynuować cykl kosmetycznych ulubieńców co kwartał. Trzy miesiące to dla mnie idealna ilość, by móc wybrać dla Was prawdziwe perełki! Jak już kiedyś wspominałam nie jest to u mnie łatwe, bo chciałabym, żeby były to na prawdę totalne hity :)Tym razem udało mi się zebrać całkiem różnorodną gromadkę - będzie...
Etykiety:
Z marką Nacomi mam relację love - hate. Co prawda ostatnio odkryłam kilka perełek od nich w postaci masek do twarzy, ale wcześniej sporo produktów spod szyldu tej marki mnie rozczarowało. Jak wypadło Glow serum i do której grupy należy? Zapraszam na recenzję :)Opakowanie to szklana, matowa buteleczka sporych rozmiarów. Serum ma bowiem pojemność...
11.3.21
Nietucząca szarlotka, czyli o iście zimowym duecie! Maska do ciała Fluff i peeling do ciała Biolove.
Lada moment nadejdzie wiosna, więc czas najwyższy napisać o duecie do ciała, który towarzyszył mi w zimowych miesiącach. Oba produkty łączy fakt, że są przeznaczone do pielęgnacji ciała i oba
pachną.. szarlotką! Tej zimy często wybierałam słodsze wonie, ale teraz czas już na zmiany i na bardziej świeże zapachy! :)Produkty jakie dzisiaj przedstawię...
Etykiety:
Odkąd prowadzę bloga udało mi się poznać sporo kultowych wcierek - wodę brzozową, Vianek, Jantar, Banfii, Joanna Rzepa.. Niedawno do tego grona dołączyła równie popularna Sattva Ayurveda. Wśród wcierek tej marki do wyboru mamy trzy wersje - henna i amla, anyż i lukrecja, szafran i cynamon. Dla siebie wybrałam pierwszy z wariantów :) Jak się sprawdził?...
Etykiety:
Ciężko uwierzyć, że dwa pierwsze miesiące nowego roku za nami! Zwłaszcza luty zleciał przynajmniej mi nie wiadomo kiedy.. Skoro tradycyjny dla wpisów ze zużyciami wstęp omijającym czasie mamy za sobą zapraszam Was na standardowe dla mnie dwumiesięczne denko! :DTak tym razem wygląda całość zużytych przeze mnie kosmetyków. Mam wrażenie, że dominują...
Subskrybuj:
Posty (Atom)