Obserwatorzy


Jeśli jesteście ze mną od dłuższego czasu to doskonale wiecie, że bardzo lubię maseczki Babuszki Agafii. Miałam okazję wypróbować już wszystkie wersje, a dzisiaj właśnie czas na recenzję ostatnio wypróbowanej przeze mnie - daurskiej tonizującej. Poprzednie warianty już miały swoją recenzję na blogu, także bez problemu znajdziecie je tutaj. Za jakiś czas postaram się też przygotować małe porównanie wszystkich wersji i mój subiektywny ranking tych maseczek.
Opakowanie to charakterystyczna dla tej marki saszetka o pojemności 100 ml. Bardzo lubię takie zakręcane rozwiązanie - można wydobyć produkt do końca i nic nie zasycha :) Dodatkowo produkt jest bardzo wydajny, bo maska jest dwa razy większa (!) niż maski innych firm.
Konsystencja jest lekka i kremowo - żelowa, łatwo się rozprowadza i zmywa. Zapach jak dla mnie jest delikatny i kwiatowy, całkiem przyjemny.
 Jeśli chodzi o działanie maski to jest ono całkiem przyjemne chociaż nie szałowe. Muszę przyznać, że baaaardzo ciężko mi znaleść maskę nawilżającą, która by się jakoś wyróżniała na tle innych. Tutaj jest podobnie.. Maskę stosuje bardziej wspomagająco, gdy chcę bardziej zadbać o cerę i zapewnić jej większą dawkę nawilżenia. W tej roli sprawuje się jak najbardziej okej, dodatkowo skóra jest wygładzona, ukojona i jakby bardziej promienna. Na koniec dodam, że maski tej firmy część osób podrażniają, u mnie nic takiego nigdy nie miało miejsca, ale warto mieć to na uwadze :)
Dużym plusem jest niska cena maski, bowiem kosztuje mniej niż 10 zł. Na internecie ceny wahają się pomiędzy 6-9 zł. Właśnie na internecie najlepiej jej szukać, czasami można je znaleść także w sklepach stacjonarnych np. wispolu.

Znacie tą maseczkę lub inne babuszki agafii?

20 komentarzy:

  1. Mam już kliknięta w internetach niebieską wersję tej maseczki, ale czekam aż nazbiera mi się więcej produktów 😁 Na tę się nie skuszę raczej z powodu triglicerydu w składzie, którego moja twarz nie lubi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe jak u Cb się sprawdzi! O widzisz, mogłam się spodziewać, że coś 'znajdziesz' :D Ale rozumiem, ona jest przyjemna, ale raczej na raz :)

      Usuń
    2. No tupie nóżkami, bo sama jestem ciekawa tego 😁 No niestety z moją wybredną twarzą ciężko się żyje i trzeba czytać te cholerne składy i sprawdzać. Ja chyba kiedyś książkę o tym napiszę jak tak dalej pójdzie 😁
      PS. Naprawiłam te komentarze na blogu i można już pisać elaboraty 😁😁😂

      Usuń
  2. Dawno już nie miałam nic z tej marki, kiedyś bardzo lubiłam ich maseczkę oczyszczającą. Jak tylko nadarzy się okazja to wypróbuję również tą. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam ją parę lat temu, pamiętam, że dobrze nawilżała, ale jakiejś większej miłości to między nami nie było :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam tej maseczki, ale uwielbiam tego typu maseczki do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z Babuszki miałam tylko szampony do włosów, z których byłam zadowolona, możliwie, że skuszę się na jakąś maskę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś był szał na te maseczki i służyły mi bardzo dobrze

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam jedną maseczkę do twarzy z Babuszki, taką w jasnoniebieskim opakowaniu i była ok. Inne chętnie wypróbuję, bo do tej pory wszystkie produkty tej marki, jakie miałam, fajnie się u mnie sprawdzały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie mam podobnie, a tą niebieską maskę bardzo lubię :)

      Usuń
  8. Lata temu używałem tych kosmetyków :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam tej maski wygląda ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  10. jeszcze nie próbowałam żadnej maski z tej serii! szampony lubię od Babuszki;)
    okularnicawkapciach.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
  11. To jest jeden z ulubionych produktów mojego brata. Świetnie się sprawdza na trądzik :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Rzadko sięgam po produkty Babuszki, jakoś mi z nimi nie po drodze, a te co miałam nie koniecznie się u mnie sprawdziły. Zraziłam się po szamponie, który na skórze zrobił mi masakrę. Miałam jednak jakąs maseczkę do twarzy i ona była fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam maseczkę tej firmy, ale nie pamiętam dokładnie jaką, bo trochę czasu już minęło...jednak fajna była i na pewno jeszcze sobie jakąś kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dobrze, że piszesz, że mogą podrażniać, bo mnie często kosmetyki podrażniają ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja jedynie miałam tą niebieską maseczkę z Banii Agafii :) Na fioletową sama nie wiem czy się skuszę jakoś tak mnie nie do końca do siebie przekonała :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz - sprawia mi on sporo radości! :)
Na wszystkie pytania zamieszczone w komentarzach pod danym postem odpowiadam bezpośrednio pod nimi w komentarzu.

Zapraszam również do pozostania ze mną na dłużej. Będzie mi bardzo miło ♥

Większa część zdjęć zamieszczonych na blogu jest mojego autorstwa (jeśli nie - wyraźnie jest to zaznaczone). Ich kopiowanie jest zabronione! Nie kradnij, jeśli chcesz je gdzieś udostępnić najpierw zapytaj!