Cześć :)
Już wielokrotnie mówiłam Wam jak bardzo lubię lakiery Miyo z serii mini drops.. Nie wiem, jakim sposobem udało mi się jeszcze ani jednego Wam nie pokazać! Dziś nadrabiam zaległości i zostawiam Was z recenzją jednego z tych cudaków z mojej kolekcji. Sama natomiast wieczorem będę nadrabiać zaległości w Waszych wpisach, bo przez kilka ostatnich dni nie miałam internetu..
Dodam jeszcze, że zarówno zdjęcia, jak i dzisiejszy post był przygotowany przeze mnie jeszcze zimą chyba, bodajże :) 