26.2.26
Pierwsze spotkanie z marką: Hairmate Pure Volume Shampoo - głębokie oczyszczenie i zwiększenie objętości
Hairmate to stosunkowo nowa marka kosmetyków do włosów dostępna wyłącznie w Rossmannie. Przyciąga wzrok swoją charakterystyczną szatą graficzną z wytłoczoną nazwą marki. W kalendarzu adwentowym od Sabiny znalazłam swój pierwszy produkt tej marki - głęboko oczyszczający i zwiększający objętość szampon do włosów. Sama prędzej sięgnęłabym po wcierkę do włosów tej marki, ale szampon również od razu wzbudził moją ciekawość i wylądował w użyciu. Jak się sprawdził i czy jest wart swojej dość wysokiej ceny? O tym w recenzji! :)
Szampon zamknięty jest w charakterystycznym kwadratowym opakowaniu. Jest ono stabilne i raczej wygodne w użyciu. Hairmate posiada w ofercie kilka linii produktów o określonym działaniu. Można je łatwo rozróżnić po kolorze opakowania, w oczyszczającej serii dominuje kolorystyka szaro-fioletowa. Podoba mi się określenie porowatości i stopnia oczyszczania szamponu w formie skali - doceniam takie detale :)
W linii Pure Volume dominującymi składnikami aktywnymi są: woda kokosowa, kompleks kondycjonerów, ekstrakt z kory drzewa Jaazeiro. W zapachu jestem w stanie wyczuć jedynie kokosa, ale w takim perfumowanym, nieco słodkim wydaniu. Nie do końca przypadł mi do gustu - jest akceptowalny, ale jednak liczyłam na świeżą wodę kokosową.
Formuła szamponu jest żelowa, przeźroczysta i dość gęsta. Wygodnie rozprowadza się po włosach, nie ucieka z dłoni podczas aplikacji. W kontakcie z wodą tworzy sporo piany. Szampon bardzo dobrze oczyszcza włosy, ale jednocześnie dość mocno je plącze. Użycie dobrej maski do włosów to konieczność (nie wszystkie odżywki dają rade). Również z tego względu, że szampon pozostawia po sobie dziwną 'tępą' warstwę na włosach. Podobne odczucia miałam przy normalizującym szamponie Vianek. Tu jest lepiej, nie jest ona aż tak wyczuwalna, zwłaszcza po użyciu maski. Ale nie raz łapałam się na tym, że tuż przy skalpie, gdzie nie nakładam maski tworzyły się matowe 'kołtuny' z włosów ciężkie do rozczesania. Jest to zdecydowanie produkt do stosowania na zmianę z czymś delikatniejszym. Na koniec kwestia zwiększenia objętości - faktycznie włosy były lekkie, odbite od skalpu i pełne objętości.
Całościowo oceniam ten szampon raczej średnio. Doceniam zwiększenie objętości i dobre oczyszczenie włosów, ale znam produkty dające równie dobre efekty, a jednocześnie nie plączące włosów i nie pozostawiające dziwnego 'osadu'. Nie planuję powrotu do tego szamponu, zwłaszcza, że cena jest dość wygórowana - ok. 36 zł/250 ml. Polecam polować na promocję, a jeszcze bardziej zacząć od mniejszej wersji dostępnej w Rossmannie w cenie ok. 16,50 zł/100 ml.
Używałyście kosmetyków Hairmate? Jakie macie o nich zdanie?
Nie miałam nic z tej marki, choć opakowania kusiły.. No śliczne są :D Szkoda, że szampon się nie sprawdził... Bardzo podobny problem miałam z szamponem z Ziai, z kwiatem bananowca. Zastanawiam się nad odżywką z Hairmate, może kupię ją kiedyś na promce w Rossmannie ;)
OdpowiedzUsuńPierwszy raz słyszę o tej marce w sumie 😀
OdpowiedzUsuńUżywam olejku na końcówki tej firmy :)
OdpowiedzUsuńAleż ciekawe, inne opakowanie:) Jeszcze nie poznałam produktów tej marki :)
OdpowiedzUsuń