Kosmetyczne premiery, czyli co nowego czeka na nas w drogeriach? - maj 2019.


W minionymi miesiącu zapomniałam o wpisie dotyczącym nadchodzących nowości kosmetycznych, jednak teraz naprawiam swój błąd i przychodzę do Was z premierami już majowymi. Wiem, że wiele osób lubi czytać takie wpisy, więc wiele osób pewnie ucieszy się z tego postu :)
W nawiasach przy większości produktów zamieściłam orientacyjne ceny.
Zacznę od Bielendy, czyli dość standardowo - w końcu co to byłby za przegląd bez nowości tej marki :D Do linii Botanic Spa o dość przyjemnym składzie dołączy linia do włosów składająca się z maski (ok.28 zł), odżywki (ok.20 zł) i szamponu (ok. 24 zł). Oprócz serii do włosów zniszczonych i farbowanych ze zdjęcia dostępna będzie także linia do włosów przetłuszczających się z kozieradką i tatarakiem.
Jakiś czas temu masła i mleczka ze wspomnianej naturalnej linii były w cenie na do widzenia, jak się okazuje zastąpią je wersje konopie i figa oraz aloes i opuncja figowa. Masło będzie można kupić za ok. 24 zł, a mleczko za ok. 28 zł.
Ciekawa i z pewnością przyciągająca wzrok jest seria ujędrniająco - wygładzająca z efektem optycznej korekty ciała. W jej skład wchodzi serum (ok.23 zł), koncentrat (ok.24 zł) i żel (ok. 23 zł), którego akurat nie ma na kolażu. Perfecta z kolei postawiła na nowe peelingi do ciała (ok. 13 zł) inspirowane koreańską pielęgnacją. Z tej serii widziałam też na instagramie maseczki, ale sama w sklepach ich jeszcze nie dostrzegłam.
Seria no problem Perfecty ma zastąpić chyba Time is green, którą widziałam jakiś czas temu w cenie na do widzenia. Asortyment zastępczyni, będzie podobny, chociaż chyba nieco bardziej rozbudowany, bo składa się z serum - kremu na noc, matującego kremu na dzień, glinowej pasty do mycia twarzy, peelingu, toniku, matującego serum i chyba płynu micelarnego.
Z produktów typowo dostępnych w rossmannie pojawią się: kapsułki z witaminą C, E i retinolem, nowa - kwiatowa wersja żeli pod prysznic (tym razem jakoś średnio kusząca dla mnie) i całkowita nowość - kula do kąpieli (ok. 7 zł).
Najbardziej kuszące jak dla mnie są chyba nowości Alterra - nawilżające mleczko do ciała (ok. 12 zł) i krem na noc (ok.20 zł). Kolejna z marek dostępnych jedynie w rossmannie - selfie project wypuści w maju nowe maski - rękawiczki z ciekawymi motywami. Mnie akurat taka forma pielęgnacji dłoni średnio przekonuje, ale fajnie, że marka rozszerza swój asortyment poza pielęgnacje twarzy :)

Eveline jest kolejną marką z serią 'bio', tym razem mamy naturalne kremy do twarzy (ok. 20 zł). Składowo na pewno szału nie ma, ale miałam kilka kremów do twarzy tej marki jakiś czas temu i z każdego byłam zadowolona. Jestem ciekawa jak byłoby teraz, więc myślę, że skuszę się na którąś z tych wersji :)
Kolejne nowości do twarzy to plastry pod oczy (ok. 10 zł), oczyszczająca maska bąblująca (ok. 17 zł) i hydro - żel dotleniający (ok. 26 zł) od Lirene. W ofercie under 20 pojawią się ciekawe plastry na noc (ok. 11 zł) i matująca baza pod makijaż, która ma za zadanie zmniejszać pory (ok. 18 zł). Z kolei soraya wypuści całą nową serię do pielęgnacji twarzy w oryginalnych kwiatowych opakowaniach. Na zdjęciu nie umieściłam wszystkich nowości od nich, bo oprócz płynu micelarnego, żelu (ok. 19 zł) i toniku (ok. 16 zł) w ofercie będą dostępne też pianka do twarzy (ok. 19 zł) i chyba peeling (?).

W ofercie Farmony czekają na nas nowości do pielęgnacji włosów - sporo rodzajów masek (ok. 20 zł) i szamponów (ok.17 zł).
Kilka włosowych nowości znajdziemy też w ofercie 4 long lashes, najciekawsza z nich jest zdecydowanie seria przyśpieszająca wzrost włosów. Zarówno maska jak i szampon będą kosztować ok. 30 zł. Z kolei maski w saszetkach znajdziemy w cenie 7,50 zł.
Jak zawsze na koniec przygotowałam sporo nowości dla fanów kolorówki - bardzo kusząca wydaje się paleta charming mocha Eveline (ok. 49 zł) i gąbeczka tej samej firmy (ok.19 zł). Wiele osób skuszą też nowe kolory pomadek wibo i Loreal. 

Tak prezentują się majowe premiery, mnie samą skusiły nowości Alterry i kremy Eveline. Ale nie na tyle by włączyło mi się wielkie chciejstwo :D 

Czym Was skusiłam? Czy może nie znalazłyście nic ciekawego dla siebie?

24 komentarze :

  1. Znów prawie się zgrałyśmy z wpisem o nowościach, bo mój pojawił się w Wielkanoc :D Najbardziej kuszą mnie szampony Bielendy, bo ponoć nie mają SLS/SLES w składzie, ale to się jeszcze okaże ;) Z tego co zaglądałam na szybko, to linia Soraya Plante też ma fajne składy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. W sumie najbardziej kuszą mnie nowości z Eveline 😉

    OdpowiedzUsuń
  3. Kwadratowa paletka Eveline wpadła mi w oko :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na szczęście tym razem nic mnie nie kusi :D Mój portfel jest za to wdzięczny :p

    OdpowiedzUsuń
  5. Seria Botanic Spa Rituals z Bielendy wygląda ciekawie i myślę, że to mogłoby być coś, co przyciągnęłoby mój wzrok w drogerii :). Kule do kąpieli to moja nowa miłość (odkąd mam wannę), więc pewnie Isana wpadnie w moje ręce ;) bo testuję wszystko, co się da :).

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe nowości :) wypróbuję te ampułki z Isany :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow, ale będzie tego, w sumie nic mnie nie kusi :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajne nowości. Jestem ciekawa tych z Eveline:) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Najbardziej mnie kuszą Farmona i Bielenda.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię tą serię wpisów na Twoim blogu ;) wszystko mnie kusi i aż się boję co wpadnie w moje ręce 😉

    OdpowiedzUsuń
  11. Bielenda zaskakuje znowu wieloma ciekawymi nowościami :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Znowu kupa fajnych nowości. I powiedz jak tu nie zbankrutować?

    OdpowiedzUsuń
  13. Bielenda szaleje :D Mnie za to zainteresowała Perfecta no problem.

    OdpowiedzUsuń
  14. Zainteresowała mnie ta maska do włosów z Bielendy. Nic jeszcze nie miałam z tej serii Botanic Spa Rituals.

    OdpowiedzUsuń
  15. Kilka z tych nowości jest kuszących :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wreszcie post z premierami :D. Kapsułki Isany sobie na pewno kupię, bo gdzieś czytałam bardzo dobrą recenzję zachwalającą ich działanie. Soraya wymyśliła świetne opakowania. Kupili mnie tymi kwiatami :). Ciekawie wygląda serum Loreala, o ile to serum, przynajmniej tak mi się wydaje :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Te kremy z Eveline rzeczywiście kuszą :) Paletki cieni również jednak mam ich tyle, że chyba sobie podaruję i nie kupię żadnej :)

    OdpowiedzUsuń
  18. MatkoBoskoPieniężno! Wiem już, że lepiej nie wchodzić w najbliższym czasie do drogerii - i to nie tylko stacjonarnej, ale również internetowej :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Dużo nowości ciekawych, ale mało mnie kusi, może krem do twarzy, coś z Bielendy czy kula do kąpieli z ciekawości :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nic mnie nie zaciekawiło, totalnie nic...

    OdpowiedzUsuń
  21. Jedynie chyba żel do mycia ciała z Isany mnie ciekawy i te peelingi z Perfecty. Reszta nie koniecznie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz - sprawia mi on sporo radości! :)
Na wszystkie pytania zamieszczone w komentarzach pod danym postem odpowiadam bezpośrednio pod nimi w komentarzu.

Zapraszam również do pozostania ze mną na dłużej. Będzie mi bardzo miło ♥

Większa część zdjęć zamieszczonych na blogu jest mojego autorstwa (jeśli nie - wyraźnie jest to zaznaczone). Ich kopiowanie jest zabronione! Nie kradnij, jeśli chcesz je gdzieś udostępnić najpierw zapytaj!

Etykiety

#Blogerkipolecaja 4 pory roku AA Alterra alverde anatomicals avon Balea Balmi balsam do ciała balsam do ust Barwa bebeauty bell Bi-es Bielenda Biolove Biotaniqe buna catrice celia ciało cienie do brwi delia denko Dermedic dermena dm Dr.Konopka's ecocera efektima elfa-pharm eos esencja essence Eveline Evree Fa Farmona film Flormar Garnier gliss kur Golden Rose Green Pharmacy hean Himalaya hity roku Holika holika Ingrid Isana Jantar Joanna Kallos kobo kolastyna kolorówka korektor pod oczy kosmetyczne premiery kosmetyczni ulubieńcy krem bb krem cc krem do rąk krem do twarzy krem pod oczy książki kulturalne podsumowanie roku L'biotica La Rive lakier do paznokci lemax lifestyle Lirene liście manuka Loreal lovely Luksja Makeup Revolution makijaż Marion mariza maseczka do twarzy maseczki w płachcie maska/odżywka do włosów masło do ciała Maxfactor Maybelline mini recenzje miss sporty Miya miyo mus do ciała muzyka my secret mydło do ciała i włosów Nacomi naklejki wodne Natura Estonica naturalnie Neutrogena niekosmetyczni ulubieńcy nivea nowości oceania odżywka do paznokci Oillan olej do włosów olejek do twarzy Organic shop Organique organizacja oriflame Originals Palmolive paznokcie peeling peeling do rąk peeling do skóry głowy peeling do twarzy perfecta Petal Fresh pianka do twarzy pianka pod prysznic pielegnacja pielęgnacja pielęgnacja twarzy planet spa płyn micelarny podkład podróże pomadka promocja na kolorówkę w Rossmannie promocja na pielęgnacje twarzy w Rossmannie prywatnie Przegląd kulturalny przegląd marki puder Rimmel Rival de Loop rosyjskie kosmetyki bani agafii Sally Hansen Seche Vite selfie project serial serum skarpetki złuszczające soraya Stara Mydlarnia Sylveco szampon tag tanie kosmetyki Tatry tołpa tonik top coat treaclemoon tusz do rzęs Tutti Frutti twarz Ulubione blogi usta Venus Vianek Vipera wcierka wibo wieczorna pielęgnacja wishlista włosy wygląd bloga wyjazdowa kosmetyczka wzorki na paznokciach Yves Rocher zagraniczne kosmetyki ziaja żel aloesowy żel do brwi żel pod prysznic
me & my passions © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka