Obserwatorzy


Czas na kolejny post w ramach akcji #Blogerkipolecaja, w kwietniu zdecydowałyśmy się wziąć pod lupę nasze ulubione polskie marki. Jak możecie się domyśleć sama postawiłam na firmy, który oferują głównie pielęgnację, w końcu ona jest mi zdecydowanie bliższa! :) Ale jestem pewna, że inne dziewczyny nie ograniczyły się tylko do niej i znajdziecie u nich także kolorówkę. Jak zawsze na końcu posta znajdziecie odnośniki do ich wpisów :)
Na zdjęciu wyżej możecie podejrzeć jakie marki zamierzam Wam dzisiaj pokazać. Nie wszystkie kosmetyki jednak są godne uwagi. Postanowiłam po raz kolejny skorzystać ze zdjęć jakie pojawiły się już na blogu, tak by polecić Wam same perełki danej firmy :) Jeśli na temat danego produktu pojawiła się recenzja to nazwę podlinkuję bezpośrednio do wpisu.
1. BIELENDA
Myślę, że większość z Was, która jest ze mną dłużej wiedziała, że ta marka musi się znaleść w tym wpisie! :D Bardzo chętnie sięgam po nowości Bielenda, które pojawiają się dość często.. Stałe miejsce w mojej pielęgnacji twarzy znalazło jednak serum z kwasem migdałowym, bez którego nie wyobrażam sobie już swojej pielęgnacji. Bardzo pomogło mi w walce o piękną cerę, ale wspominałam o tym już wiele, wiele razy :D Często też wracam do płynów micelarnych tej firmy zmieniając tylko wersje Moją ulubioną długo była nawilżająca z serii Expert Czystej Skóry, ale bardzo polubiłam też pomarańczową z serii Fresh Juice. Ostatni kosmetyk do twarzy jaki zapadł mi w pamięć to maseczka z kurkumą i chia z serii Botanic Spa. Ona także ładnie utrzymywała cerę w ryzach, nazwałabym ją taką regenerująco - oczyszczającą maską.
Przechodząc do pielęgnacji ciała na uwagę zdecydowanie zasługują peelingi do ciała tej firmy. Są one bardzo dobrymi zdzierakami, ale nie zostawiają tłustej warstwy, no i mają super zapachy! :) Kiedyś bardzo lubiłam tą wersję z bambusem i zieloną herbatą (nie jestem do końca pewna czy jeszcze można ją dostać), a niedawno odkryłam melonową z serii Exotic Paradise. Na uwagę zasługuje także japońska linia kremów do ciała i twarzy. Dobrze nawilżają skórę, a do tego mają cudne, bardzo oryginalne zapachy - ze względu na nie, chętnie wypróbowałabym całą serię! :D 



 2. VIANEK/ SYLVECO/ DUETUS
Myślę, że większość z Was zna, a na pewno słyszała o firmie Sylveco i jej markach siostrzanych. Sama stosunkowo niedawno zaczęłam poznawać te firmy i muszę przyznać, że prawie żaden z ich kosmetyków mnie nie zawiódł. Vianek ostatnio testowałam najczęściej i od nich zdecydowanie na uwagę zasługują toniki do twarzy. Każdy z powyższych był super, ale normalizujący najlepiej moim zdaniem sprawdzi się latem, nawilżający zimą, a łagodzący jest dość uniwersalny - na każdą porę roku :) Bardzo miło wspominam także ich maskę normalizującą, która jest świetna dla cer problematycznych jak moja. Mam w planach wypróbować wszystkie wersje ich masek :D Natomiast z Sylveco zapadły mi w pamięć pomadka z peelingiem w wersji odżywczej oraz peeling ze skrzypem - oba produkty kilkanaście miesięcy temu pojawiły się w ulubieńcach. Duetus z kolei używałam ostatnio i także mnie nie zawiódł. Ponownie polecam go dla cer mieszanych, czy tłustych o ile nie przeszkadzają Wam ziołowe zapachy, bo ta seria ma dość specyficzną woń :D

 3. LIRENE, LIRENE NATURA
Muszę przyznać, że Lirene kupiło mnie całkowicie ich naturalną serią, dobrym składem oraz samym nowym podejściem do opakowań. Wszystkie trzy produkty z serii Natura polecam, czyli maskę - peeling, krem na dzień z malwą o których już pisałam oraz krem na noc z wiśnią. Hydrolat - tonik z chabrem także jest całkiem fajny, ale jeszcze lepsze będą pewnie ich najnowsze 100% hydrolaty ;) Nowa seria jest bardzo bogata przede wszystkim w kremy, tak że każdy znajdzie coś dla siebie - sama pewnie sięgnę jeszcze po kilka innych wersji. Mam nadzieję, że ich nowa linia jeszcze bardziej się rozrośnie :) Pisząc tego posta uświadomiłam sobie, że wcześniej trochę nie doceniałam tej marki, bo wszystkie kosmetyki jakie miałam w sumie się u mnie sprawdziły. Zdecydowałam się jednak wyróżnić dwa z nich, czyli balsam do ciała minerały z morza martwego (miał super formułę i ładny zapach) oraz peeling do ciała grejpfrutowy (bardzo dobry zdzierak o ładnym zapachu).
4. VIS PLANTIS/ELFA PHARM
Z marki Elfa pharm polecam przede wszystkim produkty do włosów. Na pewno kojarzycie szampony Vis Plantis jeśli jesteście ze mną od jakiegoś czasu, bo często je polecam. Są delikatne, nie zawierają sls'ów, ale dobrze myją włosy - o co nie tak łatwo :) Kilka lat temu miałam także duet do włosów wypadających - szampon łopianowy oraz balsam - maskę. Pamiętam, że byłam z niego bardzo zadowolona, muszę do niego wrócić, bo wiem, że nadal jest dostępny. Odżywki z serii O'herbal także były całkiem dobre, a do tego miały bardzo wygodne opakowania. Często kupuję także mydełka z glinkami tej firmy do mycia twarzy, ale ich akurat nie zamieściłam na kolażu. Tą firmę dopiero odkrywam, jeszcze wiele ich produktów mnie kusi m.in. nowa linia gift of nature :)
5. TOŁPA
Na koniec zostawiłam  dwie firmy, których jeszcze do końca nie poznałam, ale kosmetyki jakie miałam były na tyle dobre by umieścić je na tej liście. Z tołpy przede wszystkim polubiłam maseczki, aktualnie używam enzymatycznej z glinkami, która super oczyszcza i matuje cerę. Bardzo miło wspominam także saszetki z Lidla - food for skin produkowane przez tą firmę. Obie super oczyszczały, wiec jeśli lubicie takie maski to zdecydowanie propozycję dla Was! 
6. MIYA
Jeśli chodzi o Miya to miałam kilka ich produktów, ale nie wszystkie się u mnie sprawdziły. Jednak dwa powyższe produkty były dla mnie totalnymi hitami! Maska myPUREexpress jest jedną z moich ukochanych masek. Super oczyszcza, ale jednocześnie nie wysusza, a dodatkowo dba o ogólny stan cery. Bardzo przyjemnie używało mi się też ich różanej esencji, która miała wygodny atomizer, ładnie nawilżała i koiła cerę. Do obu produktów chętnie bym wróciła, mimo, że np. niebieska maska, czy krem z masłem shea nie do końca się u mnie sprawdziły.. Miya ostatnio wypuściła sporo nowości, że na pewno skuszę się także na ich inne produkty, by lepiej poznać markę :)

Tak wyglądały moja top 6 polskich marek kosmetycznych, po których kosmetyki najchętniej sięgam. Jestem bardzo ciekawa co polecają inne dziewczyny na swoich blogach w ramach naszej akcji #Blogerkipolecaja :) Poniżej zostawiam bezpośrednie linki do ich wpisów, koniecznie zajrzyjcie - lista będzie aktualizowana na bieżąco wraz z pojawiającymi się wpisami :)
Paulina - The Special Beauty
Kamila - Początkująco kosmetycznie
Znacie powyższe firmy i kosmetyki o których pisałam? Jak u Was się sprawdziły? 
Jakie firmy znalazłyby się w Waszym zestawieniu ulubionych polskich marek? :)

37 komentarzy:

  1. Osobiście znam Bielendę, której bardzo lubię głównie peelingi do ciała oraz płyny micelarne oczywiście :D Ostatnio dołączyła też maseczka CBD dzięki Tobie:) A peeeling z bambusem jest nadal dostępny z tego, co widziałam jak byłam na początku marca w drogerii XD Vianka oczywiście kocham wielką miłością i sama mam z 5 produktów obecnie, a zapowiada się więcej. Z lirene miałam dawno temu ten peeling grejfrutowy. Fakt dobrze zdzierał, ale przeszkadzała mi ta sztuczność tych drobinek w nim, to że one się nie chcą rozpuszczać przynajmniej ja tak pamiętam ten produkt. Przygodę z marką Tołpa tak pod ich szyldem dokładniej dopiero zaczynam i przyznam, że całkiem mi się podoba na razie. Na markę miya jeszcze się czaję, a dokładnie na tę różową maseczkę, której piszesz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mogłam polecić komuś produkt i do tego się sprawdził! ♥ Chociaż tym razem trochę przypadkowo jak mówiłyśmy :) Za to maskę Miya baaaardzo polecam, bo super wpływa na stan cery :)

      Usuń
  2. Bielenda to chyba moja ulubiona marka i rzadko kiedy trafiają mi się od nich buble ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię niektóre produkty, ale nie wszystkie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie też zrobię taki wpis jutro, też mi się trochę uzbierało :)

      Usuń
  4. Serum z Bielendy jak by mogło to tu zabraknąć 😊 jeśli widzę serum lub maseczki to od razu wiem, że to Ty kochana ale to już pisałam Ci wcześniej;) Przyznam szczerze, że nie wiedziałam iż Vis Plantis to polska marka 🙊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahah no tak pamiętam, że tak mnie kojarzysz i wiem, że nie jesteś jedyna :)

      Usuń
  5. I u mnie dziś wpis <3 Świetnie opisałaś, część Twoich firm też jest na mojej liście <3

    OdpowiedzUsuń
  6. O o o, ta seria japońska zBielendy do mnei się uśmiecha. A odzywka arnikowa z EP...Cudo! Uwielbiam bardzo. Niestety mój Rosek jakoś pała do niej niechęcią, bo tylko tej jednej jedynej nigdy nie ma :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tą serię polecam głównie ze względu na cudne zapachy! :) Bo składy są mało 'japońskie' zapewne. Ja tą odżywkę miałam dawno, ale pamiętam, że była fajna, może jeszcze do niej wrócę.

      Usuń
  7. Nie przepadam jedynie za Sylveco z tego zestawienia :) jakoś znudziły mi się ich produkty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam w sumie 3 produkty, 2 z nich były świetne! Chociaż sama chyba jednak wolę Vianka.

      Usuń
  8. Z Tołpą niestety się nie lubimy, ale Bielendę, Vis Plantis oraz Vianek baaardzo lubię :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Z Vianka kończę właśnie fioletową pomadkę.Fajnie się sprawdzała. W kolejce czeka różowa. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Na Lirene Natura mam chęć ładnych kilka miesiecy a jeszcze nie kupiłam :D Miya lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Właśnie stosuję tą maseczkę enzymatyczną z Tołpy i jestem zadowolona :) Bielenda i Lirene to firmy, z których kosmetyków często korzystam i przeważnie jest super. Vianwk i Sylveco również bardzo lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wiedziałam, że pojawi się u Ciebie Bielenda, wiedziałam. Jakoś kojarzysz mi się z tą marką, dla mnie zdecydowanie mogłabyś zostać ich ambasadorką ) Co do moich ulubionych polskich marek to musiałabym się dłużej nad tym zastanowić, ale Sylveco/Vianek pewnie by się w takim zestawieniu znalazły. I u mnie też pewnie dominowałaby pielęgnacja :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jesteś jedyna która tak myśli :) A co do ambasadorki to chyba nie ten poziom fejmu :D Ale to miłe, dzięki!

      Usuń
  13. Znam Bielende i bardzo lubię, chociaż czasami trafię i na jakiegoś bubla Pozostałe marki też znam i mam kilka perełek od nich. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Z bielendą mnie nie zawiodłaś :D. Wiedziałam że ją uwzględnisz, bo testujesz jej jeszcze więcej niż ja. Możemy się podzielić tytułem miłośników bielendy :D. Vianek i marki pochodne to też chyba taki wręcz symbol polskiej kosmetyki. Ja miałam od nich tylko jeden produkt - hibiskusowy tonik. Planuję się skusić na pomadkę pelingującą, o której wspomniałaś. Też się zastanawiałam czy wspomnieć o lirene, bo stweirdziłam tak jak Ty że za mało ją doceniam. Peeling borówkowy do tej pory robi na mnie wrażenie. Stwierdziłam że może jeszcze trochę jej potestuję i dopiero zrobię jakiś zbiorczy post ;). Vis plantis znam i wyłącznie z Twojego bloga, sama jeszcze nic nie używałam. O tołpie nawet nie pomyślałam przy pisaniu, a to naprawdę wspaniała marka. Miya mam na liścię do poznania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahah chyba masz rację co do Bielendy, co do Vianka zresztą też :) Same opakowania kojarzą się bardzo polsko. Borówkowy? A nie porzeczkowy? :) Vis plantis jest warte wypróbowania, zwłaszcza ich szampony!

      Usuń
  15. Z Bielendy bardzo interesują mnie kremy do rąk i słynne serum do twarzy. Z Vianka miałam zarówno mgiełkę do twarzy, jaki i odżywczy balsam do ust i świetnie się u mnie sprawdziły. :) Z Tołpy enzymatyczna maska z glinkami naprawdę mile mnie zaskoczyła i chętnie jeszcze kiedyś do niej wrócę. :) Resztę produktów muszę przetestować. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kremy z tej serii mają świetne zapachy, także nawet dla nich warto wypróbować na prawdę :)

      Usuń
  16. Znam 5/6 marek kosmetycznych z Twojego zestawienia :) Nie miałam jedynie styczności z Vis Plantis :) Ja już Ci pisałam nieraz, że powinnaś być ambasadorką Bielenda bo to główna marka, z którą Cię utożsamiam :) Z Vianka jak wiesz uwielbiam głównie Odżywczą maskę peeling do twarzy, z Miya 5 minutową oczyszczającą maseczkę do twarzy, z Tołpy czarną maseczkę do twarzy i peeling 3 enzymy, z Bielendy lubię maseczkę borówkową do twarzy, płyny micelarne (oprócz wersji detoksykującej z Fresh Juice), peeling cukrowy do ciała o zapachu melona :), z tej nowej serii Lirene Eco jeszcze nic nie miałam, ale kilka kosmetyków mnie kusi! No i to by było na tyle :)

    OdpowiedzUsuń
  17. O wielu czytalam i slyszalam ale nie miala okazji ich poznac osobiscie :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Bielende i lirene bardzo lubie :) od dawna chce przetestować tolpe bo jeszcze nigdy nic od nich nie miałam ale jakos zawsze cos innego mi wpadnie. O marce Miya czytałam dużo dobrego ale jeszcze nie stosowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wiedziałam, że Bielendy w zestawieniu nie zabraknie :D Ja też lubię ich produkty, a z polecanych przez Ciebie znam płyn micelarny Fresh Juice (miałam limonkę), maseczkę z kurkumą i małe kremy do rąk (miałam pozostałe wersje). Świetne były. Znam też bardzo dobrze szampony Vis Plantis, ale o tym na pewno bardzo dobrze wiesz :D Z Tołpy uwielbiam maskę Czarny Detox i peeling 3-enzymy, więc ta najnowsza z glinkami też mnie bardzo kusi. Tak samo kusi mnie maseczka MIYA. A z Lirene kupiłam ostatnio maseczkę peeling, którą wypatrzyłam na Twoim IG :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetny pomysł na post. Upatrzyłam sobie kilka kosmetyków. Ostatnio staram się częściej sięgać po polskie marki.

    OdpowiedzUsuń
  21. Vianek i Sylveco jak najbardziej i ja polecam. Ta pomadka z peelingiem jest świetna! Prawie wszystkie marki kojarzę, ale te nowe muszę koniecznie poznać ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. U mnie też tylko pielęgnacja :D Bielenda wiadomo <3 a daawno nie miałam nic z Lirene ;O

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam firmy: Bielendę, Lirene i Ava Laboratorium <3 Ostatnio odkrywam produkty Vianek i zakochuje się w tej marce ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Cieszę się, ze na rynku jest tak wiele polskich marek i świetnych kosmetyków. Zauważyłam, że w mojej codziennej pielęgnacji coraz częściej sięgam po polskie kosmetyki. Nie wiedziałam, że Vis Plantis i Duetus to polskie firmy ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Osobiście nigdy nie miałam tych produktów, jednak niektóre w szczególności przykuły moją uwagę. Z chęcią coś kupię z twoich ulubieńców:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz - sprawia mi on sporo radości! :)
Na wszystkie pytania zamieszczone w komentarzach pod danym postem odpowiadam bezpośrednio pod nimi w komentarzu.

Zapraszam również do pozostania ze mną na dłużej. Będzie mi bardzo miło ♥

Większa część zdjęć zamieszczonych na blogu jest mojego autorstwa (jeśli nie - wyraźnie jest to zaznaczone). Ich kopiowanie jest zabronione! Nie kradnij, jeśli chcesz je gdzieś udostępnić najpierw zapytaj!