Obserwatorzy

 Neboa to marka, którą zdecydowanie chcę poznać lepiej w 2026 r. Póki co miałam okazję poznać 2 peelingi i 2 wcierki do włosów tej marki i wszystko mi sprawdziło. Dlatego też mam ochotę na więcej :D W zapasach czeka nawet kolejny wariant wcierki tej marki, bo podobnie jak przy peelingach - chcę poznać wszystkie dostępne warianty. Ale zanim to zrobię - zapraszam na recenzję drugiej wcierki jaką miałam okazję poznać - naturalnej wcierki na noc na porost i przeciw wypadaniu włosów.

Recenzję wcześniej testowanej wersji - na zagęszczenie i porost włosów znajdziecie tutaj.

 Opakowanie jest jednokolorowe - niebieskie z białymi napisami. Minimalistyczne, ale moim zdaniem bardzo ładne :) Warto wspomnieć, że kolor opakowania jest dedykowany danej linii produktów. Niebieska to 'overnight hair care' i oprócz wcierki zawiera serum i maskę do włosów. Aktualnie butelki wcierek nieco się zmieniły i są 'kwadratowe', ale być może traficie jeszcze na starą 'okrągłą' partie jak u mnie. 

Bardzo doceniam większą pojemność wcierek Neboa - 175 ml. To praktycznie 2 razy tyle co inne wcierki dostępne w drogeriach. Taka wielkość pozwala już dość dobrze poznać działanie produktu :)

Zapach wersji całonocnej jest bardzo delikatny i przyjemny. Przy aplikacji w sumie nie zwracam na niego zbytniej uwagi, raczej nie zapada w pamięć.

Jak sama nazwa wskazuje wcierkę stosujemy na noc, po myciu włosów - dokładnie tak jak lubię najbardziej :) Jej formuła jest lekka, nie obciąża i nie skleja moich cienkich pasm. Przy regularnym codziennym używaniu zauważyłam przy skroniach sporą ilość baby hair. Linia włosów, ku mojej uciesze - znacznie się zagęściła. Mam wrażenie, że włosy rosną szybciej i mniej wypadają. Dodatkowo wcierka zawiera sporo ciekawych składników aktywnych np. peptydy, kwas hialuronowy, niacynamid, ekstrakt z pokrzywy i yerba mate, które pozytywnie wpływają na stan skóry głowy. 

Niebieska wersja sprawdziła się u mnie znacznie lepiej niż poprzednia - żółta. Ogólnie jest chyba najlepszą wcierką 2025 r. Chętnie będę do niej wracać po tym jak wypróbuję już wszystkie dostępne warianty :) Znajdziecie ją w Rossmannie w cenie regularnej za 23 zł, ale często jest również na promocji za mniej niż 20 zł.

Znacie ją? Może miałyście inne wcierki tej marki? Która jest Waszą ulubioną?

1 komentarz:

  1. Miałam i oddałam. Już się nie łudzę, że będę aplikować wcierki regularnie :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz - sprawia mi on sporo radości! :)
Na wszystkie pytania zamieszczone w komentarzach pod danym postem odpowiadam bezpośrednio pod nimi w komentarzu.

Zapraszam również do pozostania ze mną na dłużej. Będzie mi bardzo miło ♥

Większa część zdjęć zamieszczonych na blogu jest mojego autorstwa (jeśli nie - wyraźnie jest to zaznaczone). Ich kopiowanie jest zabronione! Nie kradnij, jeśli chcesz je gdzieś udostępnić najpierw zapytaj!