Bioliq nie jest dobrze znaną mi marką, więc obecność polipeptydowego serum ujędrniającego w ostatnim pudełku Pure Beauty od razu zwróciła moją uwagą. Sam produkt należy chyba do nowości, bo na internecie nie znalazłam opinii na jego temat. Uznałam więc, że to idealny produkt do wypróbowania i zrecyznowania :)
Opakowanie to szklana, zmatowiona buteleczka o pojemności 30 ml. Dodatkowo jest ona zapakowana w kartonik z niezbędnymi informacjami na temat produktu. Aplikacja jest wygodna i higieniczna dzięki pompce, która póki co działa bez zarzutu :)
Serum trzeba nakładać dość 'sprawnie', ponieważ konsystencja jest rzadka i płynna. Powiedziałabym, że bardziej przypomina esencję niż serum.
Zapach jest bardzo delikatny i miły dla nosa. Każdemu będzie odpowiadał.
Serum zawiera ciekawe składniki aktywne tj. polipeptydy, kolagen i elastynę. Jest dedykowane kobietom w każdym wieku. Ma przede wszystkim ujędrniać, zwiększać sprężystość i elastyczność skóry.
Opis działania zacznę od tego, że nie posiadam jeszcze większych oznak starzenia, bardziej drobne zmarszczki mimiczne. Muszę przyznać, że po kilku tygodniach stosowania miałam wrażenie, że są one mniej widoczne. Skóra stała się bardziej napięta i wygładzona. Jedynie w kwestii nawilżenia serum nie spełnia moich kryteriów. Co prawda producent też specjalnie tego nie obiecuje, więc nie powinnam być bardzo rozczarowana :D W każdym razie użycie kremu jako kolejnego kremu po serum to konieczność. W moim przypadku cera się wręcz tego domaga, bo jest lekko ściągnięta.
Cena regularna serum waha się między ok. 50-70 zł. W aptekach dostaniecie je za ok. 50 zł, a w hebe w cenie regularnej kosztuje ok. 70 zł.
Znacie to serum? Jak sprawdziło się u Was?
Jakie produkty Bioliq polecacie od siebie?
[Współpraca reklamowa z Pure Beauty.]
Brak komentarzy:
Dziękuję za każdy komentarz - sprawia mi on sporo radości! :)
Na wszystkie pytania zamieszczone w komentarzach pod danym postem odpowiadam bezpośrednio pod nimi w komentarzu.
Zapraszam również do pozostania ze mną na dłużej. Będzie mi bardzo miło ♥
Większa część zdjęć zamieszczonych na blogu jest mojego autorstwa (jeśli nie - wyraźnie jest to zaznaczone). Ich kopiowanie jest zabronione! Nie kradnij, jeśli chcesz je gdzieś udostępnić najpierw zapytaj!