Czas na pierwsze w tym roku denko! Uwielbiam tą serię i tak jak wspomniałam nie raz - gdybym miała publikować na blogu tylko denko to bym to robiła :D W postach ze zużyciami można najlepiej ocenić wykończone produkty, no i... lubię widok pustych opakowań :D
PIELĘGNACJA WŁOSÓW
✔ OCZYSZCZAJĄCY PŁYN - PEELING NEBOA
Po raz pierwszy używałam takiej formuły, ale przypadła mi ona do gustu :) Jest wygodna w użyciu, produkt dobrze się pieni, więc widać, gdzie już go nałożyłyśmy. Dość dobrze oczyszcza skalp, chociaż nie wiem czy tak dobrze jak peelingi. Mimo to chętnie do niego wrócę, a niedługo napiszę recenzję porównawczą z nim w roli głównej, bo aktualnie używam podobnego kosmetyku innej marki.
✔ SZAMPON PRZECIWŁUPIEŻOWY CARE & GO
Używałam go sporadycznie maksymalnie raz w tygodniu, ale raczej raz na kilka tygodni. Jak dla mnie to biedronkowy zamiennik Head&Shoulders. Konkretnie oczyszcza włosy, które po użyciu mają bardzo dobrą objętość i są 'lekkie' - bardzo lubię ten efekt :)
✔ SZAMPON DO CZĘSTEGO STOSOWANIA BIOKAP
Bardzo mi podpasował! Dobrze oczyszczał włosy, które po umyciu były pełne objętości. Do tego nie był agresywny, idealny do codziennego stosowania i pachniał jak migdałowe landrynki! Jedyny minus to mała pojemność i wysoka cena.
Jedna z fajniejszych wcierek jakie używałam. Co dla mnie najważniejsze - widocznie stymuluje wzrost nowych włosów, jest lekka i nie obciąża moich cienkich włosów. Doceniam również jej sporą pojemność i wygodne opakowanie. Z przyjemnością będę do niej wracać!
✘ ODŻYWKA PRZECIW WYPADANIU HARBARIA BANFI
Działania przeciw wypadaniu w odżywce nawet nie oceniam. Pielęgnacja nawet przy moich cienkich pasmach była na słabym poziomie. Nawilżenie było znikome, ułatwienie rozczesywania również nie na takim poziomie jakbym oczekiwała. Generalnie jest ona bardzo rzadka, wręcz wodnista - na bardziej wymagających włosach tym bardziej się nie sprawdzi.
✔ MASKA S.O.S DO WŁOSÓW ONLY BIO - 15 MIN KURACJA REGENERACJA
Bardzo lubię kosmetyki do włosów tej marki i ta maska również dołączyła do grona ulubieńców :) Ma świetną 'puszystą' konsystencję, która nie obciąża moich cienkich pasm. Bardzo dobrze je nawilża, ułatwia rozczesywania i dodaje blasku. Do tego pięknie pachnie niczym perfumy, identycznie jak szampon z tej serii!
PIELĘGNACJA CIAŁA
✔ PEELING DO CIAŁA SORAYA BODY CEREMONY - RYTUAŁ REGENERACJI
Uwielbiam te peelingi - mój nr 1! ♥ Są mocne, dobrze zdzierają martwy naskórek i nie pozostawiają po sobie tłustej warstwy. Tą wersję miałam po raz pierwszy (to nowość, ale raczej słabo dostępna) i o dziwo zapach również przypadł mi do gustu. Nie był mdły, ani słodki, ale 'elegancki' i relaksujący jak pozostałe warianty :)
✔ ŻEL POD PRYSZNIC I DO KĄPIELI TREACLEMOON - CREAMY SHEA BUTTERFLY
Bardzo dobry i bardzo wydajny żel pod prysznic :D Miał perłową formułę, która dobrze się pieniła i przyjemny otulający zapach idealny na zimę.
✔ ANTYPERSPIRANT ICONIC & POWER - FEEL PROTECTION AA - ACTIVE
To już druga wersja antyperspirantów z tej serii jaką poznałam. Zapewniają bardzo dobrą ochronę, nie zostawiają śladów, jedynie zapachy nie są jakieś szałowe. Ale jestem im to w stanie wybaczyć i chętnie do nich wrócę, choć prędzej do różowej wersji w której zapach bardziej mi odpowiadał :)
✔ WYGŁADZAJĄCY PISTACJOWY KREM DO RĄK SORAYA BODY CEREMONY - RYTUAŁ REGENERACJI
Zapach
był identyczny co w peelingu i mimo jednoczesnego używania obu produktów
nie był męczący. Krem miał bardzo przyjemną konsystencję - kremową, nieco bardziej treściwą i odżywczą. Dobrze nawilżał
dłonie, wygładzał i szybko się wchłaniał.
✔ AKTYWNIE REGENERUJĄCY BALSAM DO CIAŁA EVREE MAX REPAIR
Powrót do marki po dłuższej przerwie i nowy ulubieniec! Świetnie nawilża skórę, szybko się wchłania i nie zostawia tłustego filmu. Zapach jest 'klasyczny', ale bardzo ładny, a opakowanie mega wygodne. Mam w planach poznanie wszystkich dostępnych wersji, bo był genialny :D
✔ ZMYWACZ ISANA
Ulubieniec! Kupuję non stop, bo doskonale zmywa nawet ciemne i brokatowe lakiery.
PIELĘGNACJA TWARZY
~ GŁĘBOKO OCZYSZCZAJĄCY ŻEL DO MYCIA TWARZY HIMALAYA
Przyjemny
żel do mycia buzi. Łagodny - nie wysusza skóry, dobrze się pieni i oczyszcza buzie, a do tego przyjemnie
i naturalnie pachnie kawą. Na minus mała wydajność.
✔ OCZYSZCZAJĄCY ŻEL Z WĘGLEM GARNIER PURE ACTIVE
Świetny mocno oczyszczający żel dla cer mieszanych i tłustych. Będzie idealny na lato, zwłaszcza, że przez zawartość mentolu lekko chłodzi. Zimą był trochę zbyt 'agresywny' - zaczęłam go używać jesienią, ale był baaardzo wydajny.
✘ TONIK PRZED MAKIJAŻEM I PO MAKIJAŻU ZIAJA C.B3 NIACYNAMID
Powróciłam do niego z nostalgią, bo w czasach nastoletnich używałam w sumie tylko toników Ziaji. Obecnie jednak ich działanie jest dla mnie zerowe. Latem byłby lepszy - dawałby odświeżenie i lekkie ochłodzenie skórze. Używając go w zimie pod koniec opakowanie już strasznie mnie męczył.
✔ PUDER SYPKI BELL X KARTONII
Bardzo dobry puder o obłędnym zapachu wiśniowego jogurtu. W działaniu był równie dobry - matowił skórę, nie zmieniał koloru podkładu, nie wysuszał, wyglądał bardzo naturalnie. Jedyny minus to brak zakrętki na którą można wysypywać puder.
Lubię kremy tej marki, ale od wersji bogatej wolę jednak krem - maskę. Mam wrażenie, że tej zimy moja skóra było wyjątkowo przesuszona i ten bogaty krem wcale nie był taki 'bogaty', bo nie radził sobie z jej nawilżeniem. Do tego zostawiał po sobie wyczuwalną warstwę na skórze i często lepiłam się do poduszki. Miałam wrażenie, że kiedyś sprawdzał mi się lepiej, ale mimo to pewnie kiedyś do niego wrócę.
~ POLIPEPTYDOWE SERUM UJĘDRNIAJĄCE BIOLIQ
Mam co do niego mieszane uczucia. Chyba wybrałam zły moment na używanie, bo nie nawilżał mojej cery, a zimą takiego działania oczekiwałam. Za to fajnie ujędrniał i lekko napinał skórę. Konsystencja była lekka, żelowa - latem na pewno sprawdziłaby się lepiej, ale ze względu na wysoką cenę nie jestem przekonana do powrotu.
✔ ROZJAŚNIAJĄCA MASKA W PŁACHCIE GARNIER VITAMIN C
✔ NAWILŻAJĄCA MASKA W PŁACHCIE NA NOC GARNIER HYDRA BOMB
Uwielbiam maski tej marki - mają świetną jakość wykonania płacht i działanie. Wersję 'na noc' używałam po raz pierwszy i działanie bardzo mi odpowiadało - ukoiła i nawilżyła cerę. Wydaje mi się podobna do wersji 'na dzień' z granatem, ale będę jeszcze je porównywać :) Żółta Vitamin C to już kolejne opakowanie, trudno mi określić które :D Jest świetna!
✔ ROZŚWIETLAJĄCO - ODŻYWCZA CZARNA MASKA W PŁACIE BIELENDA SNAIL BEAUTY SECRETS
Miałam okazję poznać wszystkie płachty z tej serii, ta jest ostatnią. Tkanina jest miękka, dobrze przylega, ale mogłaby być lepiej skrojona, bo jest długa, a wąska. Bardzo dobrze nawilżyła skórę faktycznie była odżywcza. W kwestii rozświetlenia - esencja zawierała błyszczące drobinki, które mi akurat nie przeszkadzały, bo i tak opłukuję twarz wodą po użyciu.
✔ ROZŚWIETLAJĄCA MASKA W PŁACHCIE CLAVIER
Fajne budżetowe maski, tutaj również miałam wszystkie dostępne wersje. Bardzo podobała mi się gęsta żelowa esencja, którą płachta była nasączona, jakość też była w porządku. Maska uspokoiła cerę, dodała jej blasku i ją nawilżyła.
~ MASECZKA MATUJĄCA GREEN TEA ISANA
Jak na taką tanią, budżetową maskę była na prawdę spoko. Lekko zmatowiła i oczyściła cerę i co ważne nie podrażniła jej.
✘ KREMOWY PEELING DROBNOZIARNISTY MICROSCRUB AMPOULE-PEELING EVELINE
Jestem fanką mocniejszych zdzieraków, więc ten był za słaby. Ale podobała mi się jego kremowa, otulająca konsystencja, która pozostawiła buzię gładziutką. Miał piękny zapach!
✘ PRZECIWZMARSZCZKOWA MASECZKA DO TWARZY EVELINE RETINOL AMPOULE-MASK
Jak dla mnie maski z tej serii są do siebie bardzo podobne - kremowe, nawilżające. Wersja retinol należała do tych bogatszych.
✘ PŁATKI POD OCZY BALEA - SMOCZY OWOC
Miałam je po raz pierwszy - są dość grube i wydawało mi się, że lekko piekła mnie pod nimi skóra. Mam inne wersje w zapasach, więc jeszcze będę to sprawdzać.
✔ NORMALIZUJĄCA MASKA GŁĘBOKO OCZYSZCZAJĄCA TOŁPA SEBIO MAX EFEKT
Uwielbiam
maski tej firmy i bardzo żałuję, że pełnowymiarowe opakowania zostały
powycofywane. Dogłębnie oczyszczają skórę tak jak lubię i pozostawiają
ją zmatowioną ♥
✔ MASKA NA NOC PERFECTA - REGENERACJA
Bardzo fajna maska na noc z ceramidami. Używałam jej zamiast kremu przez jakiś tydzień, więc była bardzo wydajna. Dobrze nawilżała cerę, rano była ona zregenerowana.
Podsumowując w styczniu i lutym zużyłam: 18 pełnowymiarowych kosmetyków i 10 maseczek - saszetek.
Znacie te produkty? Jak się u Was sprawdziły?
Brak komentarzy:
Dziękuję za każdy komentarz - sprawia mi on sporo radości! :)
Na wszystkie pytania zamieszczone w komentarzach pod danym postem odpowiadam bezpośrednio pod nimi w komentarzu.
Zapraszam również do pozostania ze mną na dłużej. Będzie mi bardzo miło ♥
Większa część zdjęć zamieszczonych na blogu jest mojego autorstwa (jeśli nie - wyraźnie jest to zaznaczone). Ich kopiowanie jest zabronione! Nie kradnij, jeśli chcesz je gdzieś udostępnić najpierw zapytaj!