Kosmetyczni ulubieńcy lata (2016)

Heeeej :)
Na dzisiejszą niedzielę przygotowałam dla Was całkiem przyjemny wpis, który zresztą sama bardzo lubię czytać :) Mowa o sezonowych kosmetycznych ulubieńcach, w których w końcu pokazuję same perełki! Tym razem czas na letnią edycję, wszakże lato już w pełni. Jeśli jesteście ciekawi jakie kosmetyki szczególnie spodobały mi się w ostatnim czasie to zapraszam dalej :)
Tak prezentuje się całość, musicie mi wybaczyć trochę nieostre zdjęcie, ale aparat nieco się buntował.. Teraz czas opowiedzieć o każdym z ulubieńców po kolei :)
Na początek kosmetyki, które część z Was może kojarzyć, bo już przewijały się przez bloga.. O grejpfrutowym peelingu, czyli nowości od Lirene pisałam nie tak dawno tutaj. Bardzo polubiłam go za porządne działanie, a jak wiecie jestem dość wybredna w tej kwestii :D Do tego ma on piękny, świeży zapach grejpfrutowy - idealny na lato. Nawet to, że za samym owocem nie przepadam nie przeszkodziło mu w tym, żeby znalazł się w tym gronie :)
Kolejny produkt, który widzicie nie po raz pierwszy, czyli szampon Bani Agafii 'ziołowa nalewka'. Pełną recenzję znajdziecie pod tym linkiem. W skrócie - świetnie oczyszcza moje włosy i delikatnie je pielęgnuje. Nawet gdy zdarza mi się nie nałożyć po nim odżywki to moje niesforne włosy prezentują się dobrze i ładnie błyszczą. Zresztą jak wiecie jestem fanką ziołowych szamponów, wiec nawet sls-y w nim mi nie straszne. Na zdjęciach widzicie już drugą butelkę tego szamponu :)
Było coś do włosów, coś pod prysznic teraz czas na twarz.. :D Od dawna chwalę sobie rosyjskie naturalne maseczki, czy glinki. Tutaj mamy wersję z błękitną glinką peelingującą, która świetnie oczyszcza cerę i daję uczucie takiego zmatowienia i głębokiego oczyszczenia. Lubię ją za to, nawet mimo tego, że trzeba poświęcić więcej czasu na jej przygotowanie.
Latem odstawiam perfumy na rzecz mgiełek.Tą ze zdjęcia mam już od jakiegoś czasu, ale właśnie podczas ostatnich tygodni najbardziej intensywnie jej używałam. Lubię ją za świeży zapach melona i odświeżenie jakie daje. Dostawałam nawet nieraz pytania czego używałam, bo tak ładnie pachnie :D Mgiełki z tej serii dostaniecie w hebe, gdzie jest wiele wariantów do wyboru m.in. z owocami leśnymi, mango, czy kwiatem wiśni.
Z kolorówki chciałam wspomnieć o tuszu Lovely, który pozytywnie mnie zaskoczył. Dostałam go od siostry do wypróbowania i wykończenia i jestem z niego naprawdę zadowolona. Mimo dużej tradycyjnej szczoteczki jakiej nie lubię pięknie rozdzielał i wydłużał rzęsy dając efekt firanek. Nie wiem jak sprawdzałby się od samego początku użytkowania jakby był bardziej mokry, ale cieszę się, że go poznałam całkiem przypadkowo :)
Podczas wakacyjnego okresu najczęściej stawiam na pastelowe kolory na moich paznockciach. Tutaj prym wiódł mój zdecydowany fioletowy ulubieniec - miss sporty clubbing color o numerze 190 (na paznokciach możecie zobaczyć go w akcji tutaj). O idealnym różowym lakierze wibo extreme nails 181 też pisałam tutaj. Ostatni z ulubieńców, który nie miał (jeszcze :D) premiery na blogu to miss selene 258, czyli piękny niebiesko-miętowy lakier idealnie prezentujący się z opaloną skórą :)

Tym razem nie miałam większego problemu z wyborem kosmetycznych perełek. Mogłam dodać jeszcze do tego zestawienia wodę oliwkową Ziaji, ale chyba pojawiła się ona już w tej serii, więc sobie darowałam :D

Znacie któregoś z moich ulubieńców? Jakie kosmetyki ostatnio szczególnie przypadły Wam do gustu?

Miłej niedzieli! :)

34 komentarze :

  1. Nie miałam jeszcze żadnego z Twoich ulubieńców, z lirene mam peeling żurawinowy

    OdpowiedzUsuń
  2. Peeling Lirene chętnie bym wypróbowała, pewnie spodobałby mi się zapach :p Mgiełkę melonową akurat wczoraj wrzuciłam na swoją wishlistę :D Tusz pewnie by mi się spodobał, może jak będzie -50% to się skuszę. Z lakierów wszystkie kolory mi się podobają, fiolet na pewno kiedyś kupię, miętę mam podobną z Miyo, akurat nawet teraz na paznokciach i uwielbiam ten kolor :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Peeling i mgiełka powinny Ci się spodobać :) Z tuszem nie wiem jak byłoby gdyby był mokry.. Ale jak lubisz duże tradycyjne szczoteczki to bardzo możliwe ;)

      Usuń
  3. Glinę uwielbiam, a pozostałych kosmetyków nie miałam. Banka Agafii mi nie służy, niestety. Ale tusz z Lovely mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam nic z twoich ulubieńców :) ale na mgiełke i peeling mam ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ciekawe kosmetyki, nie używałam żadnego z nich ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja też ostatnio sięgam po rosyjskie kosmetyki, zwłaszcza do pielęgnacji twarzy! i muszę przyznać, że są niesamowite:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do pielęgnacji twarzy lubię szczególnie :)

      Usuń
  7. Tę mgiełkę z melonem też bardzo lubię, już mam końcówkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. o, zacieakwiłas mnie tym peelingiem z lirene, muszę się zaopatrzyć. I w mgiełkę z hebe! Tylko kiedy ja to zrobię :(/Karolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mgiełkę w takim razie musisz kupić :DD

      Usuń
  9. *a może jednak i nie...zagalopowałam się z wrażenia, ze dobre działanie i idealny zapach, a pominęłam słowo peeling w moim mózgu haha, a przeciez czytalam niedawno recenzje i sama powiedzialam, ze nie mogę uzywać peelingów, głupia ja :D/K

    OdpowiedzUsuń
  10. Lawendowy lakier - cudo :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Peeling z Lirene mnie zaciekawił, muszę go mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Szampon z Bani Agafii muszę wypróbować.. Co do lakierów to mam ten sam z Miss Sporty i bardzo go lubię.

    OdpowiedzUsuń
  13. nie miałam jeszcze nic z tej listy, ale peeling Lirene testowałam w innej wersji (żurawina) i był całkiem fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mmm ta mgiełka to mnie się podoba :D Sama w sumie nie mam żadnej teraz :/ jakoś dawno nie używałam. Zraziłam się trochę do tych z Avonu, bo kiedyś używałam sporo, a są średnie :) mam nawet cały zestaw ale waniliowy, więc zostawiam na jesień/zimę :)
    Czekam na tego miętuska błękitnego z GR, bo jest bajeczny :) w ogóle wszystkie 3 lakiery są śliczne :) super by wyglądały razem na paznokciach <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W biedrze są nawet mega podobne mgiełki do tych hebe właśnie :) Powąchaj przy okazji kiedyś ;)
      Może jakieś ombre kiedyś!? :D

      Usuń
  15. Muszę koniecznie wypróbować mgiełkę, uwielbiam zapachy owocowe :)

    pozdrawiam,
    http://www.whatkingalikes.pl/

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo lubię produkty z Agafii - świetnie się u mnie spisują :)
    Oooo muszę się koniecznie wybrać do Hebe po tą mgiełkę, zapach melona strasznie kusi :D
    Lubię lakiery z Miss Sporty, ostatnio też często goszczą u mnie na paznokciach :)
    Dziękuję za odwiedziny i też przyłączam się do obserwacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W biedronce jest bardzo podobna jeśli miałabyś bliżej :)
      Miło mi ;)

      Usuń
  17. Ja też szczególnie jakoś nie przepadam za grejpfrutami ale czuje, że ten peeeling przypadłby mi do gustu :) Też wolę mgiełki w ciągu lata, lubię te owocowe i orzeźwiające :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Na peeling z Lirene chętnie się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Cały czas kusisz tym lakierem z Miss Sporty :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Miss Sporty, Lovely i Wibo nie lubię. Zaś rosyjskie produkty kiedyś u mnie królowały, muszę do nich powrócić :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ten PEELING z LIRENE bardzo lubię - jest na prawdę fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie próbowałam jeszcze żadnego z Twoich ulubieńców, ale bardzo mocno zachęciłaś mnie, by wybrać się do drogerii. Jeśli sprawdził Ci się tusz lovely, a nie lubisz grubych szczoteczek, mogę polecić Ci z tej samej serii, tylko żółte opakowanie, ma delikatne, niebieskie napisy. Kosztuje niecałe 11 zł a jest po prostu rewelacyjny! Wszyscy się nim zachwycają, ja również :) Próbowałaś go może? Jeśli nie, to polecam :)

    buziaki!
    Zapraszam do nas na teddyandcrumb.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Też porzuciłam perfumy na rzecz mgiełek - uwielbiam te z B&BW <3 Tyle zapachów do wyboru i są po prostu piękne, tym bardziej, że znalazłam swojego ulubieńca <3
    No nie, przez Ciebie kolejne rosyjskie kosmetyki trafiają na Wishlistę :D Muszę zajrzeć do apteki na Toruńskiej, może uda się coś kupić :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Tak się czaje na zakup tych maseczek i nie mogę coś ich kupić:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz - sprawia mi on sporo radości! :)
Na wszystkie pytania zamieszczone w komentarzach pod danym postem odpowiadam bezpośrednio pod nimi w komentarzu.

Zapraszam również do pozostania ze mną na dłużej. Będzie mi bardzo miło ♥

Większa część zdjęć zamieszczonych na blogu jest mojego autorstwa (jeśli nie - wyraźnie jest to zaznaczone). Ich kopiowanie jest zabronione! Nie kradnij, jeśli chcesz je gdzieś udostępnić najpierw zapytaj!

Etykiety

4 pory roku AA Alterra alverde anatomicals avon Balea Balmi balsam do ciała balsam do ust Barwa bebeauty bell Bi-es Bielenda Biolove catrice celia ciało cienie do brwi denko dermena dm Dr.Konopka's ecocera efektima elfa-pharm eos essence Eveline Evree Farmona film Flormar Garnier gliss kur Golden Rose Green Pharmacy Himalaya hity roku Holika holika Ingrid Isana Jantar Joanna Kallos kobo kolastyna kolorówka korektor pod oczy kosmetyczne premiery kosmetyczni ulubieńcy krem bb krem cc krem do rąk krem do twarzy krem pod oczy książki kulturalne podsumowanie roku L'biotica La Rive lakier do paznokci lemax lifestyle Lirene liście manuka Loreal lovely Luksja makijaż Marion mariza maseczka do twarzy maseczki w płachcie maska/odżywka do włosów masło do ciała Maxfactor Maybelline mini recenzje miss sporty Miya miyo mus do ciała muzyka my secret mydło do ciała i włosów Nacomi naklejki wodne Natura Estonica naturalnie Neutrogena niekosmetyczni ulubieńcy nivea nowości oceania odżywka do paznokci Oillan olej do włosów olejek do twarzy Organic shop Organique organizacja Originals Palmolive paznokcie peeling peeling do rąk peeling do skóry głowy peeling do twarzy perfecta pianka do twarzy pianka pod prysznic pielęgnacja pielęgnacja twarzy planet spa płyn micelarny podkład podróże pomadka promocja na kolorówkę w Rossmannie promocja na pielęgnacje twarzy w Rossmannie prywatnie Przegląd kulturalny przegląd marki puder Rimmel Rival de Loop rosyjskie kosmetyki bani agafii Sally Hansen Seche Vite selfie project serial serum skarpetki złuszczające soraya Stara Mydlarnia Sylveco szampon tag tanie kosmetyki Tatry tołpa tonik top coat treaclemoon Tutti Frutti twarz Ulubione blogi usta Venus Vianek Vipera wcierka wibo wieczorna pielęgnacja wishlista włosy wygląd bloga wyjazdowa kosmetyczka wzorki na paznokciach Yves Rocher zagraniczne kosmetyki ziaja żel aloesowy żel do brwi żel pod prysznic
me & my passions © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka